[...]
Czy zaliczka jest korzystniejsza, czy zadatek, to zalezy od wielu
okoliczności, w tym od zapisów umowy przedwstępnej, nawet, jeśli jest tylko
pisemna, a nie notarialna.
Przedwstępna umowa pisemna nie jest nieważna, ale można się na jej podstawie
domagać tylko odszkodowania, a nie przeniesienia nieruchomości.
Samo pokwitowanie niewiele załatwia, skoro nie ma treści umowy, a jej
ustalenie może być praktycznie niemożliwe.
Kasa jest w razie czego prawdopodobnie do odzyskania, być może z "odrobiną"
zachodu.
I rozumiem, że można tak ryzykować z kupnem, czy z zawarciem umowy nie
znając nieruchopmości od strony papierkowej, ale jednak z porządnie
przygotowaną umową przedwstępną, do której pokwitowanie zaliczki czy zadatku
będzie tylko dodatkiem.
Weź idź do jakiegoś adwokata/radcy prawnegoo czy notariusza, żeby Ci
przygotował porządny szablon takiej umowy, w razie potrzeby nawet odręcznie
skorygujesz odpowiednie zapisy.
Wywalisz parę złotych a będziesz miał porządną umowę, jako podstawę choćbu
rozliczenia czy żądania zwrotu zaliczki, gdyby działka nie okazała się taka,
jak zapewniał sprzedający.

· 

Witam wszystkich
Juz niedlugo bedziemy z mezem kupowac mieszkanie, czeka nas umowa
przedwstepna u notariusza. Posrednik z biura nieruchomosci powiedzial nam ze
musimy przyjsc do notariusza z gotowka. Czy to przypadkiem nie jest jakas
podpucha? Zyjemy przeciez w XXI wieku wiec dlaczego mam chodzic po miescie z
masa kasy skoro jest cos takiego jak bank i przelewy.
No i jeszcze bardzo wazna kwestia:
Wlasciciel mieszkania ma sie wyprowadzic dopiero w styczniu, co powino byc
zawarte w umowie przedwstepnej zeby sie pozniej nie okazalo ze facet nie
dotrzyma terminu i nie wyprowadzi sie.
Z gory dziekuje za pomoc.
Pozdrowienia
Ewa K.


| Posrednik z biura nieruchomosci powiedzial nam ze
| musimy przyjsc do notariusza z gotowka. Czy to przypadkiem nie jest
| jakas podpucha?
Termin wyprowadzki był ustalony, bez szczególnych zapisów ale
sprzedający na dzień podpisania aktu przedłożył zaświadczenie
z U.Dz, że nikt nie jest zameldowany.


I tu jest moim zdaniem klucz do wszystkiego. Ważne żeby w momencei kupna
nikt nie był w mieszkaniu zameldowany, bo go potem nie wymeldujesz, a
mieszkać to mu możesz pozwolić ile chce, najwyżej potem go wraz z
policją wyniesiesz na ulicę, jak nie jest zameldowany to nie ma prawa
tam przebywać.
A w akcie notarialnym piszesz, że opłata zostanie przelana na konto ...
do dnia ... i już. Nie chcesz płacić gotówką to nie płać, w końcu i tak
reszty nie będziesz dopłacać gotówką tylko przelewem. Moim zdaniem dla
sprzedającego tak jest bezpieczniej, bo bilety Narodowego Banku
Polskiego czasami mają inne miejsce produkcji niż to się na pierwszy
rzut oka wydaje ;-)
Tylko poco Wam umowa przedwstępna w formie aktu to nie rozumiem, chyba
że macie obawy że się sprzedający wycofa.

Pozdr
Lukasz S.


Absolutnie nie. Możesz skończyć bez kredytu, bez działki i jeszcze z
długiem za niewywiązanie się z umowy przedwstępnej. Zaczynasz od promesy
kredytowej z banku. Potem umowa przedwstępna, umowa kredytowa, umowa kupna
działki.


Święta racja. Ja jeszcze polecę fachowców w tym zakresie - przynajmniej moim
zdaniem - czyli Open Finance lub Expander.
Załatwiałem przez OF i poszło super. Brałem wcześniej już 2 kredyty na
nieruchomości bez pośrednilków i mało, że było drożej to jeszcze z
problemami.

Leo


· 


| | | Witam,
| na pewno wielu z Was to przechodziło - zakup działki i budowa domu na
| kredyt.
| Jaka jest procedura załatwiania? Nigdzie nie umie znależć konkretnych
| informacji - jak znacie linki to poprosze:-)
| Załóżmy że znalazłem działeke, która mi się podoba. Co po kolei
| powinienem zrobić?
| Podpisać umowe przedwstępną na zakup i co dalej?

| Absolutnie nie. Możesz skończyć bez kredytu, bez działki i jeszcze z
| długiem za niewywiązanie się z umowy przedwstępnej. Zaczynasz od
| promesy kredytowej z banku. Potem umowa przedwstępna, umowa
| kredytowa, umowa kupna działki.

a czy bank wydaje promesę kredytową w ciemno, przed rozpoczęciem zakupów,
bo jeśli nie to trzeba jeszcze znaleźć frajera który chce z działka czekać
dwa miesiące na pieniądze zamiast sprzedać komuś kto płaci jak człowiek
gotówką.


Tak. Promesę się załatwia po tym jak przyjdzie ci ochota na kupowanie
nieruchomości a przed jej szukaniem :). Ocenia ona twoją zdolność kredytową
względem banku i jest gwarancją z jego strony ze otrzymasz w ciągu n
miesięcy kredyt w czasie x. Wówczas otrzymanie kredytu wiąże się już tylko z
dostarczeniem umowy przedwstępnej, odpisu KW i podpisaniem umowy kredytowej.


Witajcie,
po dlugich poszukiwaniach, wreszcie udalo mi sie znalezc dzialke w
otoczeniu, w ktorym chetnie bede mieszkac.
Pomogla nam w tym agencja nieruchomosci. W przyszlym tygodniu mamy
podpisac umowe przedwstepna i tutaj moja radosc sie konczy, bo mam cala
mase watpliwosci, pewnie czesc z nich jest idiotyczna, ale poniewaz mam
wydac 200 tys, to i watpliwosci rozna z minuty na minute :-(
Agencja i wlasciciel chca abysmy przy podpisaniu umowy przedwstepnej
zaplacili zaliczke wlascicieliwo dzialki i oczywiscie polowe prowizji
dla agencji.
jezeli chodzi o prowizje to ok ale z zaliczka wlascicielowi to mam
problem, gdyz ziemia nie jest podzielona, beda dzielic dopiero po
podpisaniu z nami umowy przedwstepnej, bo wlasciciel ma 4 tys. m2 a
sprzedaje tylko czesc i dpiero bedzie dzielil.
Co sie stanie jezeli ja zaplace mu zaliczke a on to bedzie dzielil 3
miesiace albo cos mu sie stanie...?
Jak powszechnie jest rozwiazywany taki problem? Czy moge np. taka
zaliczke zdeponowac w anegcji, tzn, zeby wlasciciel wiedzial, ze te
pieiadze czekaja na niego ale dostanie je dopiero po dokonaniu podzialu?

Jak moge sprawdzic czy wlasciel nie wzial zaliczek od innych osob na
poczet sprzedazy tego gruntu?
Czy umowa przedwstepna powinna byc zawarta w obecnosci notariusza?
Jakie dokumenty oprocz wypisu z ksiegi powinnam sprawdzic?
Pomocy, please...
Kasia


Witam

Zetknęłam się z ofertą sprzedaży mieszkań polegającą na przekazaniu tytuły
własności dopiero po 8 (!) latach od momentu "kupna".

Sprawa przedstawia sie nastepująco:
Biuro nieruchomości, będące pośrednikiem zaoferowało mi możliwość "kupna"
mieszkania. Sprzedaje osoba fizyczna. Na początku wpłacam 50% i mogę się
wprowadzać.
Sporządzana jest umowa przedwstępna, która trwa 8 lat. W tym czasie wpłacam
pozostałe 50%. Po upływie 8 lat umowa przedwstępna kończy się i tytuł
własności przechodzi na mnie.

Niecodzienny sposób sprzedaży nieruchomości powodowany jest podobno jakąś
ulgą budowlaną, która uniemożliwia sprzedaż w ciągu 10 lat. Mieszkania
wybudowano 2 lata temu.

Oferowane mieszkania oglądałam - wyglądają atrakcyjnie.

Obawiam się jednak, że skorzystanie z ofery może być niebezpieczne. Co
jeżeli faktyczny sprzedawca po np. 5 latach i zainkasowaniu większości ceny
mieszkania sprzeda je nagle komuś innemu? Zostaję na lodzie? Co jeżeli się
zadłuży i nie będzie wypłacalny?

Bardzo proszę o pomoc, sama nie jestem chyba w stanie obiektywnie sprawy
przeanalizować. Dodam, że pośrednik zapewniał mnie, że taki sposób sprzedaży
jest częstą praktyką, czy tak jest faktycznie?

Pozdrawiam serdecznie!
Aska


Sprawa przedstawia sie nastepująco:
Biuro nieruchomości, będące pośrednikiem zaoferowało mi możliwość "kupna"
mieszkania. Sprzedaje osoba fizyczna. Na początku wpłacam 50% i mogę się
wprowadzać.
Sporządzana jest umowa przedwstępna, która trwa 8 lat. W tym czasie
wpłacam
pozostałe 50%. Po upływie 8 lat umowa przedwstępna kończy się i tytuł
własności przechodzi na mnie.


A może hipoteka to rozwiązanie.
Jak brałem kredyt z Banku to wszedł mi na hipotekę z wartościa 150% kredytu.
Zapytaj o to samo.
Wpis do hipoteki na 100% wartości w momencie wpłaty pierwszej części.

Hipoteka wydaje sie jedynem rozwiązaniem albowiem jest ona przypisana do
nieruchomości,
a nie jej właściciela.

Pozdrawiam

Robert


Taka umowa jest nieważna. Wszystkie umowy dot. zbycia nieruchomości muszą
mieć postać aktu notarialnego pod rygorem nieważności.

--
Olgierd


Bzdura Olgierdzie. Umowa przedwstępna może być bez zachowania formy
notarialnej, ale mamy tu do czynienia z tak zwanym słabszym skutkiem umowy
przedwstępnej, bo jeśli jest zawrta w takiej formie jak umowa właściwa-czyli
w formie aktu notarialnego-to można na jej podstawie domagać sie
sfinalizowania transakcji kupna-sprzedaży, jeśli jest tylko w formie
pisemenej-to można się domagać co najwyżej zwrotu zadatku ( albo jego
wielokrotności ) i nie ma możliwości sądowego zmuszenia dotychczasowego
właściciela do zbycia nieruchomości.
W umowie przedwstępnej strony zobowiązują się do zawarcia umowy właściwej
czyli umowy sprzedaży nieruchomości.


Wielce Czcigodny 666 wyraził następującą opinię

Oczywiście nie masz racji, umowa przedwstępna/przyrzeczenia nie musi być
zawarta przed notariuszem, tyle tylko że wtedy można ją sobie rzeczywiście
o kant d... potłuc, czyli iść z nią do sądu i procesować się cywilnie, co
na
dokładnie to samo wychodzi. JaC


art. 158 k.c. + wyrok SN z 15 kwietnia 1997 r. (I CKU 53/96) - chociaż
odmiennie wcześniejszy (z 14 listopada 1991 r.) wyrok Sądu Apelacyjnego w
Lublinie I ACr 184/91. Wcześniejsze orzecznictwo pośrednio podziela ten
pogląd (wyrok SN z 17 sierpnia 1983 r., III CRN 166/83)
polecam także lekturę art. 73 par. 2 k.c.
Co do art. 390 par. 2 - zgadzam się, potwierdził to zresztą SN w wyroku z 14
marca 1973 r. (III CRN 33/73) aczkolwiek zastrzegając, że dochodzenie
zawarcia umowy przyrzeczonej jest wówczas niemożliwe.
Uznałem, że pytającego interesuje kupno nieruchomości i wiążące się z tym
konsekwencje a nie dochodzenie roszczeń o kwotę ew. zadatków, rat, etc. Ze
względu na skuteczność przeniesienia własności nieruchomości - umowa jest
nieważna.
pzdr :)


Uznałem, że pytającego interesuje kupno nieruchomości i wiążące się z tym
konsekwencje a nie dochodzenie roszczeń o kwotę ew. zadatków, rat, etc. Ze
względu na skuteczność przeniesienia własności nieruchomości - umowa jest
nieważna.
pzdr :)

--
Olgierd



formie pisemnej zwykłej i swoją informację wprowadzasz go w błąd! On wie, że
umowa właściwa-tj przenosząca własność musi być sporządzona przed
notariuszem! Czasem po prostu trzeba sie przeznać do błędu i nie popisywać
się że sie ma dostęp do orzecznictwa ( pewnie z lex'a-:) A swoją drogą to
kłócimy się zawzięcie a nikt nie prześle zaintersowanemu tekstu umowy
przedwstępnej-hehe. Ależ pomocni prawnicy z nas...
-pozdrawiam Renata


Czy przedwstepna umowa kupna sprzedazy lokalu mieszkalnego jest
rozporzadzeniem nieruchomoscia i jako taka musi byc spisana w formie aktu
notarialnego? Rzecz w tym ze musze przy okazji spisania takowej wplacic 10%
zaliczki, kwote niebagatelna. Umowe "ostateczna" - przeniesienia wlasnosci
podpisze mniej wiecej 3 tygodnie pozniej, kiedy to bede wplacal reszte
pieniazkow. Koszt poswiadczenia notarialnego jest niemaly, chcialbym wiec
ograniczyc sie do uczestnictwa notariusza wylacznie przy przeniesieniu
wlasnosci. Czy to bezpieczne?

Druga sprawa - czy ktos jest w posiadaniu, badz tez moze wskazac miejsce w
sieci, gdzie dostepny jest wzor umowy przedwstepnej?

Dziekuje ze PILNA pomoc

eo[f]


Czy przedwstepna umowa kupna sprzedazy lokalu mieszkalnego jest
rozporzadzeniem nieruchomoscia i jako taka musi byc spisana w formie aktu
notarialnego?


Wydaje mi się, że taka umowa jest umową zobowiązującą do zawarcia właściwej
umowy - rozporządzającej. Jednak w przypadku nieruchomości umowa o skutku
zobowiązującym również wymaga formy aktu notarialnego (patrz art. 158 KC)

T.


Czy przedwstepna umowa kupna sprzedazy lokalu mieszkalnego jest
rozporzadzeniem nieruchomoscia i jako taka musi byc spisana w formie aktu
notarialnego? Rzecz w tym ze musze przy okazji spisania takowej wplacic
10%
zaliczki, kwote niebagatelna. Umowe "ostateczna" - przeniesienia wlasnosci
podpisze mniej wiecej 3 tygodnie pozniej, kiedy to bede wplacal reszte
pieniazkow. Koszt poswiadczenia notarialnego jest niemaly, chcialbym wiec
ograniczyc sie do uczestnictwa notariusza wylacznie przy przeniesieniu
wlasnosci. Czy to bezpieczne?

Druga sprawa - czy ktos jest w posiadaniu, badz tez moze wskazac miejsce w
sieci, gdzie dostepny jest wzor umowy przedwstepnej?


Umowa przedwstępna nie wymaga notariusza.
My umowę przedwstępną podpisywaliśmy w agencji nieruchomości, wpłacaliśmy
wówczas kwotę umowną 5000zł. Gdybyśmy się wycofali kwota ta przepadłaby, z
kolei gdyby sprzedawca się wycofał miał nam zapłacić 10 000zł.
Pozatym taka umowa powinna zawierać warunki sprzedaży i umowy notarialnej..
Niestety nie wiem czy jest gdzieś w sieci wzór.

tylko musiałabym ją odszukac i sobie przypomnieć

pozdrawiam
Danka


| Czy przedwstepna umowa kupna sprzedazy lokalu mieszkalnego jest
| rozporzadzeniem nieruchomoscia i jako taka musi byc spisana w formie
aktu
| notarialnego? Rzecz w tym ze musze przy okazji spisania takowej wplacic
10%
| zaliczki, kwote niebagatelna. Umowe "ostateczna" - przeniesienia
wlasnosci
| podpisze mniej wiecej 3 tygodnie pozniej, kiedy to bede wplacal reszte
| pieniazkow. Koszt poswiadczenia notarialnego jest niemaly, chcialbym
wiec
| ograniczyc sie do uczestnictwa notariusza wylacznie przy przeniesieniu
| wlasnosci. Czy to bezpieczne?

| Druga sprawa - czy ktos jest w posiadaniu, badz tez moze wskazac miejsce
w
| sieci, gdzie dostepny jest wzor umowy przedwstepnej?

Umowa przedwstępna nie wymaga notariusza.

Ale notarialna ma wieksza moc od takiej zwyklej w przypadku gdy sprzedajacy
bedzie chcial sie wycofac z transakcji.

Karol


Umowy przedwstepnej nie musisz zawierac u Notariusza. I tak jest wazna.
Nie zawsze jest to bezpieczne, ale jezeli nie masz zaufania do drugiej
strony, a jednoczesnie nie orientujesz sie w przepisach regulujacych (co
wnioskuje po pytaniu dotyczacym wzoru umowy) bezpieczniej bedzie skorzystac
z porady prawnika, profesjonalnego agenta nieruchomosci, albo zawrzec taka
umowe w Notariacie.
Nie musisz wplacac 10 % zaliczki - jest to kwestia umowna ze sprzedajacym.
Zwyczajowo przyjela sie taka forma, ale wtedy 10 % jest zadatkiem - a jest
duza roznica pomiedzy zaliczka i zadatkiem.
Wzor umowy znajdziesz w paru miejscach w necie, np. www.wzorypism.coo.pl

Pozdrawiam,

Zino

Czy przedwstepna umowa kupna sprzedazy lokalu mieszkalnego jest
rozporzadzeniem nieruchomoscia i jako taka musi byc spisana w formie aktu
notarialnego? Rzecz w tym ze musze przy okazji spisania takowej wplacic
10%
zaliczki, kwote niebagatelna. Umowe "ostateczna" - przeniesienia wlasnosci
podpisze mniej wiecej 3 tygodnie pozniej, kiedy to bede wplacal reszte
pieniazkow. Koszt poswiadczenia notarialnego jest niemaly, chcialbym wiec
ograniczyc sie do uczestnictwa notariusza wylacznie przy przeniesieniu
wlasnosci. Czy to bezpieczne?

Druga sprawa - czy ktos jest w posiadaniu, badz tez moze wskazac miejsce w
sieci, gdzie dostepny jest wzor umowy przedwstepnej?

Dziekuje ze PILNA pomoc

eo[f]



witam
4 wrzesnia 2007 sprzedałam dom -grunt pod dom nabyty 13 wrzesnia 2002 -więc
sprzedaż przed upływem 5 lat i trzeba zapłacić 10% podatek.Na domu była
hipoteka i aby go sprzedać musiałam spłacić kredyt ale zrobiłam to pod
koniec czerwca 2007 i wówczas podpisałam umowe przedwstepną z kupującymi na
zakup domu oraz przelali mi zaliczkę na poczet kupna. Akt notarialny został
podpisany dopiero we wrzesniu zgodnie z umową przedwstepną.
Czy wartość spłaconego kredyty hipotecznego przed podpisaniem aktu można
jakoś odpisać od przychodu ze sprzedazy żeby od tej kwoty nie płacić podatku
od sprzedaży nieruchomości?Inaczej nie mogłam przecież go sprzedac....
Przepraszam zę trochę zawile..
dziękuję za info

pzdr
Kasia L.

witam
4 wrzesnia 2007 sprzedałam dom -grunt pod dom nabyty 13 wrzesnia
2002 -więc sprzedaż przed upływem 5 lat i trzeba zapłacić 10% podatek.


Niezłe, dla 10 dni stracić kilkadziesiąt tysięcy. ;-)
Nie warto było poczekać?

Na domu była hipoteka i aby go sprzedać musiałam spłacić kredyt ale
zrobiłam to pod koniec czerwca 2007 i wówczas podpisałam umowe przedwstepną
z kupującymi na zakup domu oraz przelali mi zaliczkę na poczet kupna. Akt
notarialny został podpisany dopiero we wrzesniu zgodnie z umową
przedwstepną.
Czy wartość spłaconego kredyty hipotecznego przed podpisaniem aktu można
jakoś odpisać od przychodu ze sprzedazy żeby od tej kwoty nie płacić
podatku od sprzedaży nieruchomości?Inaczej nie mogłam przecież go
sprzedac....


Odliczyć możesz koszt zakupu, remontu itd

dokonywałaś.
Jeśli była - to jak najbardziej możesz odliczyć.



Cena rynkowa, także US nie będzie się miał czego czepiać w takiej
sytuacji.


Czepiać to się US zawsze będzie miał czego, z tym, że jest szansa że
wszystko sie skonczy tak jak powinno.

Jak bym był US to już bym sie przyczepił, że cena kupna była ustalona w
momencie podpisywania umowy wstępnej czyli np. pół roku temu, a cena
rynkowa w dniu darowizny może być zupełnie inna. Czyli różnica
niekoniecznie musi być zero.
W moim przypadku rok różnicy pomiędzy datą podpisania umowy
przedwstępnej (i ustalenia ceny) a datą aktu notarialnego  zrobiło mi
pół miliona różnicy w cenie mieszkania.
Na szczęście ceny nieruchomości chwilowo lecą w dół.



Bylam wczoraj w banku i dowiedzialam sie ze dobrze jest zrobic umowe
przedwstepna kupna mieszkania. I tu zglupialem bo jedni mowia ze jak biore
kredyt hipoteczny to dobrze jest taka umowe zawrzec ale przez notariusza.
Inni mowia ze wystarczy miedzy stronami a dopiero ta ostateczna ma byc u
notariusza. Macie jakies doswiadczenia w tej materii?
dzieki z gory i pzdr
Aga


roznica pomiedzy przedwstepna u notariusza i jak to nazwalas "miedzy
stronami" jest taka ze:
- w przypadku sprzedazy nieruchomosci wymagana jest zawsze umowa notarialna.
Umowa przedwstepna zawierana jest po to, by zabezpieczyc interesy obu stron.
Tzn zeby kupujacy "zaklepal" sobie zakup a sprzedajacy sprzedaz. Najczesciej
w umowie przedwstepnej pojawia sie zadatek.
Jezeli jedna ze stron zerwie umowe (nie kupi, lub nie sprzeda) to oprocz
ewentualnego przepadku zadatku:
- w przypadku umowy bez notariusza nie ma mozliwosci "wymuszenia"
sprzedazy/kupna nieruchomosci
- w przypadku umowy notarialnej teoretycznie mozna kogos zmusic do
kupna/sprzedazy

natomiast w praktyce jak to sie robi - nie mam pojecia. Pewnie pozostaje sad.

pozdrawiam

okonomiyaki


sporządzacie notarialnie umowę przedswstępną,
z którą kupujący idzie do swojego banku,
tam załatwia kredyt (dostajesz przelew i wykreślasz hipotekę) i do czasu
ustanowienia hipoteki na niego
będzie płacić ubezpieczenie kredytu lub będzie miał wyższy procent.
tu jest podobnie jak z kupnem od dewelopera, do czasu ustanowienia
hipoteki
bank robi sobie dodatkowe zabezpieczenia.


    Bla, bla, bla... w życiu nie widziałem banku, który na podstawie umowy
przedwstępnej, czy też warunkowej (pomiędzy osobami fizycznymi w obrocie
prywatnym, bo w przypadku nabycia od dewelopera jest to możliwe) uruchomił
by kredyt. W praktyce spotykane są 2 sytuacje:

a) w akcie wpisuje się, że zapłata nastąpi częściowo poprzez spłatę
zadłużenia sprzedającego w banku X, którego zabezpieczeniem jest hipoteka
ustanowiona na w/w nieruchomości. W tym przypadku Bank przelewa część
środków, na konto kredytowe, resztę na konto sprzedającego. Przy czym do
czasu założenia właściwej hipoteki kupujący dodatkowo płaci ubezpieczenie
kredytu. (przypadek częstszy)

b) bank uruchamia kredyt w dwóch transzach, przy czym wypłata drugiej
następuje po przedłożeniu przez sprzedającego zgody banku na wykreślenie
hipoteki, co oczywiście również opisuje się w akcie.


| Inaczej mówiąc, ja rozumiem to tak, że termin uruchomienia ustalany jest
| zgodnie z umową przedwstępną zakupu nieruchomości, a termin podpisania
| umowy można sobie wybrać od momentu pozytywnego rozpatrzenia wniosku i
| przygotowania umowy przez bank do ustalonej daty uruchomienia? Tylko
| pytanie, czy do daty uruchomienia włącznie?

Obwiam sięże sięmylisz, u mnie kurs na umowie byłz dnia wydania pozytywnej
decyzji a więc około tydzień do podpisania umowy, podobno wcześniej
decydował kurs z dnia złożenia wniosku, ale to siemzieniło. Więc mimo
podpisania umowy dzień przed uruchomieniem pierwszj transzy musialem
dopłacić różnicę kursową wynikającą z tego tygodnia od dnia wydania
decyzji.


U mnie bylo tak jak Konrad pisze. Czyli dostalem potwierdzenie ze jest
decyzja i umowilem sie telefonicznie na podpisanie umowy (moglem wybrac
termin). Kwota wyrazona w CHF na umowie byla po kursie kupna z dnia
podpisania umowy. Na dyspozycji przelania CHF na konto developera kwote tez
musialem wziasc z umowy.

Zastanawia mnie tylko jedno. Musialem oczywiscie zalozyc konto i dostalem
dostep przez internet a tam na informacjach dot. kredytu jest kwota zupelnie
inna niz na umowie. Doradca powiedzial ze to sie zmieni po przelaniu
transzy - wiec czekam i jestem ciekaw....

Pozdrawiam,
MarP


. FORIN Sp.z o.o. będąca podmiotem zależnym od Banku zawarła z p. R. Krauze
notarialną umowę przedwstępną kupna prawa użytkowania wieczystego
nieruchomości oraz zobowiązującą do zniesienia współużytkowania
wieczystego przez podział. Przedmiotem umowy jest 26/50 udziału we
współużytkowaniu wieczystym położonej w Warszawie nieruchomości o
powierzchni ponad 38 ha.

Hm... Nic o tej umowie nie wiem - czy mogę jakieś szczegóły?

| a wartość tego zaskakujaco bliska wartosci niedawnej umowy miedzy Forin
(czyli
| Big) a P. Krauze
| ;-)




. FORIN Sp.z o.o. będąca podmiotem zależnym od Banku zawarła z p. R. Krauze
notarialną umowę przedwstępną kupna prawa użytkowania wieczystego
nieruchomości oraz zobowiązującą do zniesienia współużytkowania
wieczystego przez podział. Przedmiotem umowy jest 26/50 udziału we
współużytkowaniu wieczystym położonej w Warszawie nieruchomości o
powierzchni ponad 38 ha.


Calkiem niezle grunta. Zabudowane czy nie ?
Na takim obszarze mozna zbudowac male lotnisko sportowe dla biznesu.

Ale to i tak nie tlumaczy mi takiego wzrostu i moze jedynie byc
mydleniem oczu, aby na pierwotnym trzymac kurs w ryzach.
Jacek


1. idziesz do banku i sprawdzasz warunki, obliczasz zdolność i otrzymujesz wstępną promesę kredytu, taka decyzja ważna jest tak długo, jak określi to konkretny bank (około 30 dni), ale bank może się niestety w każdej chwili wycofać, to nie jest żadna umowa ani gwarancja, że dostaniesz kredyt na określonych warunkach
2. znajdujesz interesującą nieruchomość
3. sprawdzasz papiery (KW)
4. podpisujesz umowę przedwstępną
5. dostarczasz umowę przedwstępną do banku, kompletując w ten sposób wniosek kredytowy (wcześniej wykonując punkt 1 dostarczyłaś już do banku większość dokumentów)
6. czekasz na decyzje kredytową (normalnie do 30 dni, ale zdarza się i w 7, i w 60)
7. podpisujesz umowę kupna nieruchomości
8. dostarczasz umowę kupna do banku i uruchamiasz kredyt

Nieotrzymanie kredytu to niestety Twoje ryzyko i w takim wypadku zadatek przepada na rzecz sprzedającego. Jeśli sprzedający się wycofa przed terminem określonym w umowie przedwstępnej (np. sprzeda komuś innemu), to masz prawo do zwrotu zadatku w podwójnej wysokości.

Spółka Lotos Paliwa zawarła ze Slovnaftem Polska przedwstępną umowę kupna 12 stacji paliw w południowej Polsce i dwóch nieruchomości przeznaczonych pod budowę nowych stacji za 15 mln euro.

[URL=http://www.motofakty.pl/g2/art/7/2/433cea1e11abd_d.jpeg]

[/URL]

Dodatkowo Lotos Paliwa ma możliwość przejęcia współpracy z 10 franczyzobiorcami Slovnaftu. Umowa zostanie sfinalizowana, kiedy zgodę wyda Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Zakup stacji oznacza kontynuację procesu budowy ogólnopolskiej sieci detalicznej - powiedział Paweł Olechnowicz, prezes Grupy Lotos SA. - Ta transakcja zapewnia nam stabilną pozycję na krajowym rynku detalicznym paliw. To bardzo dobre lokalizacje na południu Polski.

Po transakcji liczba stacji własnych Lotosu wzrośnie z 74 do 125. Pod marką Lotos będzie działać ok. 400 stacji, a udział w rynku detalicznym wyniesie 8 proc.
Slovnaft Polska należy do węgierskiej grupy MOL, która poinformowała, że wycofuje się z działalności detalicznej w Polsce.

Zakup stacji przez Lotos od Slovnaftu jest kolejnym, po przejęciu 39 stacji ESSO, krokiem w realizacji programu Prosta, zakładającego rozwój ogólnopolskiej sieci stacji paliw.

Źródło: motofakty.pl

Kupujemy mieszkanie przez biuro nieruchomości, w umowie przedwstepnej mamy zapisane że włascicielka oświadcza że mieszkanie nie ma żadnych obciążeń, dostalismy już wypis z ksiegi wieczystej gdzie też jest poświadczony brak zadłużenia.
W mieszkaniu jest jednak odcięty gaz i prąd, jestesmy prawie pewni że są więc długi, możliwe że takze jesli chodzi o sam czynsz. Będziemy oczywiscie prosić o dokumenty potwierdzajace brak długów... Tyle że zastanawiamy sie jeszcze w jaki sposób możemy to posprawdzac samodzielnie, czy elektrwnia i gazownia udzieli nam - jeszcze nie właścicielom - informacji że nie ma długów, to samo będzie się tyczyło czynszu...
No i jeszcze jedna sprawa: jakią mamy pewność że już po wystawieniu zaświadczen dotyczacych braku długu na KW czy też braku zameldowanej innej osoby w mieszkaniu, właściciel nagle nie weźmie kredytu pod hipotekę czy też na przykład kogoś nie zamelduje dzień przed przystąpieniem do aktu notarialnego?
Wiem że to może jakaś czarna wizja ale po prostu zastanawiam sie na ile nas chroni prawo, umowy, które podpisujemy a na ile nie i jedyne co byśmy mogli zrobic po kupnie to się procesować gdyby coś takiego miało miejsce.

1
NAjepszym rozwiazniem jest splacanie kredytu i odkladanie 200-300 zl miesiecznie w specjalnym funduszu. Kredyt splaca sie wtedy po okolo 15-18 latach.

A i warto pamietac, ze zaleznie od miasta aby wziasc kredyt trzeba miec okolo 5-10% jego wartosci

Na co potrzebne:
- umowa przedwstepna (zadatek dla wlascicieli)
- oplata umowy przedwstepnej
- oplata notarialana za umowe sprzedazy
- oplaty sadowe
- podatek od zakupu nieruchomosci
- ubezpieczenie mieszkania
- ubezpieczenie na zycie
- ubezpiecznie brakujacego wkladu wlasnego
- prowizja dla banku

Koszty bankowe sa naprawde bardoz rozne i zaleza od banku. Najgorszy jest chyba PKO BP. My mamy kredyt w Kredyt Banku i powiem szczerze ze ma sporo plusow i jeszcze trafilismy na promocje. Warto sie spieszyc z kredytem bo prowizje bankow maja wzrastac.

A i wazne przy kredytach we frankach. Bo czasami od umowy kredytu do przelania pieniedzy mija 2 tygodnie i moze zdarzyc sie tak ze kurs franka zmieni sie na tyle, ze bank przelewa za duzo lub za malo pieniedzy. W Kredyt Banku daja tyle ile trzeba w zlotowkach.

Warto rozniez pamietac, ze przy kredytach we frankach kredyt zaciaga sie po kursie kupna a splaca po kursie sprzedazy (czyli wyzszym, tzw spread). Np Kredyt Bank w dniu splaty kredytow po godzinie 14 podnosi kurs o pare groszy dzieki temu wychodzi wieksza rata w zlotych, ale robi tak wiele bankow.

Ja miałam też problemy z kupnem domu na wsi .Walczyłam z nimi od marca do połowy czerwca . Gdy już była umowa warunkowa u notariusza ( warunkowa , bo to duża działka rolna i pierwszeństwo kupna miała Agencja Nieruchomości Rolnych )
To mi tam babkę wmeldowali Ale wywalczyłam swoje.
Umowę przedwstepną i zadatek trzeba dawać na umowę notarialną , a nie odręczną

Ja miałam też problemy z kupnem domu na wsi .Walczyłam z nimi od marca do połowy czerwca . Gdy już była umowa warunkowa u notariusza ( warunkowa , bo to duża działka rolna i pierwszeństwo kupna miała Agencja Nieruchomości Rolnych )
To mi tam babkę wmeldowali Ale wywalczyłam swoje.
Umowę przedwstepną i zadatek trzeba dawać na umowę notarialną , a nie odręczną

Tak, masz rację....prawo pierwokupu ma zawsze ANR-chyba, że rezygnuje, wówczas zainteresowany ma prawo.
W poniedziałek składamy dokumenty do właściwego sądu-kancelaria adwokacja już będzie go redagować.
Zaś dziś znalazłam (wcześniej go miałam na oku-miałam do niego jechać w tym samym dniu, w którym kupiłam ten od oszusta)-ale nie dotarłam-byłam dziś-facet uczciwy-skromny nie cham, co mnie obłapia za ręce i tak dalej-nie oszukuje, nie cwaniakuje i nie popisuje się - wprowadzam się do tego domku 6 kwietnia-jest w środku parę rzeczy do zrobienia, dach i ogrodzenie-tj. ogrodzenie jest, ale takie sobie-sztachetkowe-starsze sztachetki-dach jest papowy bez rynien, ale wielkość domu jest 2 razy taka, jak tamtego-i ten jest bliżej do Warszawy o 10 km. Są grzejniki, tam było elektryczne-czyli zajebiście drogie-i 5 metrów obok smród gówna z obory-a w lato idzie pawia puścić, jak upały przyjdą-a teraz już skręcało.
To w skrócie.
Nigdy nie spotkałam oszusta-a nie pierwszy raz załatwiam takie sprawy-nie życzę nikomu-bo oszust nie ma skrupułów ani litości-ale na szczęście jest sąd, gdzie dochodzi się swoich praw i sprawiedliwości.

Yen, Yen,... a, Yen, już wiem, jaka Yen!
Nie, nie, żartuję, pamiętam Cię, Yen, pamiętam. No to teraz jesteś tuptaczkowa mama pełną gębą (ze względu na Zuzię). Dawno Cię nie było na forum, a tu tyle zmian. Wczoraj - bardzo smutnych zmian...
Ale jest też mnóstwo dobrych wieści. Koniecznie musisz poczytać.

Mój tuptak upodobał sobie tatową szufladę z majtkami Komicznie wygląda, jak te gatki wiszą na meblach, przycięte szufladami albo honorowo spoczywają na półkach. Elegancka wystawka! Na szczęście nikt do nas nie przychodzi z niezapowiedzianą wizytą.

Chciałam się pochwalić, że od mniej więcej połowy października będziemy mieć własne mieszkanko! Do wczoraj ta wizja była bardzo odległa, chociaż mamy już podpisaną umowę przedwstępną. Pani z biura nieruchomości postraszyła nas, że już jest następny chętny. Chciałam z kupnem jeszcze trochę poczekać i sprzedać najpierw otrzymaną w spadku kawalerkę, ale w tej sytuacji wolimy się zadłużyć, niz stracić okazję kupienia mieszkania. Na szczęście kredyty weźmiemy z zakładów pracy, a odsetki są bardzo niskie.

No to tyle porannego chwalenia się, pozdrawiam, Margoth

W październiku 2003 sprzedałam mieszkanie, przed upływem 5 lat od jego zakupu. Środki ze sprzedaży przeznaczyłam na spłatę kredytu hipotecznego wraz z odsetkami, co według obowiązujących obecnie przepisów zwalnia z konieczności odprowadzenia podatku od sprzedaży nieruchomości. Zostałam jednak wezwana przez Urząd Skarbowy do jego uiszczenia gdyż jak mnie poinformowano: za środki otrzymane ze sprzedaży nieruchomości uznać można tylko te wpłaty od kupującego, które nastąpiły po dacie podpisania aktu notarialnego. Pierwsza wpłata za sprzedaż miała miejsce 02-09-2003r na podstawie umowy przedwstępnej, druga 15-09-2003 - po podpisaniu umowy kupna-sprzedaży, a trzecia 15-10-2003 -po podpisaniu aktu notarialnego. W akcie suma wpłaty pierwszej i drugiej została wyszczególniona jako kwota zapłacona. Urząd skarbowy uparcie jednak twierdzi, że uzyskanych z nich środków nie można traktować jako "uzyskane ze sprzedaży mieszkania", więc powinnam od nich odoprowadzić podatek 10%. Dodam, że druga wpłata została przez kupującego wpłacona bezpośrednio konto kredytu.

Czy jest możliwość "przekonania" urzędu że całość na spłatę kredytu przeznaczyłam także środki z wpłat przed podpisaniem aktu notarialnego?

NIE WIEM CZY PAŃSTWO ZWRÓCILI UWAGE NA ZAPISY W AKCIE NOTARIALNYM KUPNA MIESZKANIA.
DOTYCZY TO PRAWA PRZEJAZDU I PRZECHODU DLA WŁASCICIELA NIERUCHOMOŚCI PRZY UL MORSKIEJ 101.
W AKCIE NOTARIALNYM WYRAZILISMY ZGODE NA PRAWO PRZEJAZDU I PRZECHODU PRZEZ HALĘ GARAZOWĄ. RÓWNOCZESNIE TAM TEŻ WYRAZILIŚMY ZGODE NA WYBURZENIE ŚCIANY NA MIEJSCACH PARKINGOWYCH NR 44 I 45.
W ZAPISACH UMOWY PRZEDWSTĘPNEJ DOT KUPNA MIESZKANIA NIE MA MOWY O WYBURZANIU ŚCIANY NA WYŻEJ WYM MIEJSCACH.
SZERSZE ZAPISY SA W UMOWIE PRZEDWSTĘPNEJ DOT KUPNA GARAŻU. NATOMIAST WŁAŚCICELAMI GARŻU MIEJSCA W HALI GARAŻOWEJ NIE JESTEŚMY.
DLA MNIE JEST ZAŁATWIANE SPRAW W BIAŁYCH RĘKAWICZKACH. MAMY WYRAZIC ZGODĘ NA COŚ, GDZIE NIE JESTEŚMY STRONĄ W SPRAWIE ANI WŁAŚCICIELAMI.
ZASTANAWIAM SIĘ NAD ZŁOŻENIEM OŚWIADCZENIA O BRAKU ZGODY NA WYBURZENIE ŚCIANY W HALI GARAŻOWEJ W POSTĘPOWANIU W URZĘDZIE MIEJSKIM. NIE NARUSZA TO PRAWA PRZEJAZDU I PRZECHODU PONIEWAŻ MOŻE SIĘ ONO ODBYWAĆ NA POWIERZCHNI - NA PLATFORMIE.
POSIADAM OŚWIADCZENIE SPORZADZONE U NOTARIUSZA O BRAKU ZGODY NA WYBURZENIE ŚCIANY. CZY NALEZY JE ZŁOŻYĆ?
Z POWAŻANIEM
KKOZIK
A5

Witam,
pan porcję pytań do Pana Sadowskiego:
1. czy umowe kupna mieszkania można podpisac w formie aktu notarialnego? Chodzi mi tu o umowę przedwstępną.
2. Rozumiem, że cena mieszkania ma być płacona w ratach, czy mozna wynegocjować, by były one uzależnione od postępu prac na budowie, a nie abstrakcyjnie ustalone. Chciałbym wpłacić pieniądze na rachunek powierniczy otwarty lub zamknięty.
3. Czy są określone konretne daty odbioru mieszkania i podpisania aktu notarialnego?
4. Kolejna kwestia to zarządzanie nieruchomością przez developera - na jaki okres i jaka jest ustalona cena w umowie?
5. Jakie deweloper przewiduje opłaty za mieszkanie?
6. Czy w bloku będzie własna kotłownia?
7. Jak będzie liczona powierzchnia lokalu? tzn. wedłu jakiej normy?
na razie tyle...
pozdrawiam

Zamierzam kupić dom jednorodzinny. Podpisałem umowę przedwstępną w formie aktu notarialnego, oraz wpłaciłem zadatek w wysokości niecałych 3% wartości nieruchomości. W akcie 3 KW tej nieruchomości jest już zapis o podpisaniu tej umowy.

Termin podpisania umowy sprzedaży już minął.
Początkowo sprzedający uchylał się od podpisania umowy, próbując podwyższyć cenę oraz zmienić termin podpisania umowy. Ja wyraziłem pisemną zgodę na zmianę terminu, jednak nie zaakceptowałem podwyższenia ceny. Drugi termin także już minął, a sprzedający w dalszym ciągu uchyla się od podpisania umowy.

Wiem, że sprzedający obecnie ma zdecydowanie lepsze finansowo oferty sprzedaży tej nieruchomości. Nie zadawala mnie ewentualne odzyskanie zadatku w podwójnej wysokości. Chciałbym zdecydowanie doprowadzić do finalizacji transakcji na warunkach zawartych w umowie przedwstępnej. Czy mogę dochodzić tego na drodze sądowej i jakie mam szanse na pozytywne dla mnie rozstrzygnięcie tej sprawy.
Proszę również o informację, jakie ewentualne dodatkowe koszty musiałbym ponieść.

Muszę jednak nadmienić, że osoba sprzedająca jest samotna (ma tylko, również bezdzietną, siostrę) i w bardzo podeszłym wieku. Czy może mieć to wpływ na decyzję sądu.

Witam.Zawieram przedwstępną umowę kupna-sprzedaży domu jednorodzinnego na rynku pierwotnym.Termin oddania nieruchomości przewidziany jest na III-IV kw.br.Wysoki standard wykończenia.Cena 530 tyś. zł.Mój wkład własny to 20%.Wynagrodzenie netto 5.600 zł.Mam 38 lat.Okres kredytowania 30-35 lat.Nie spłacam żadnych rat, historia w BIK-u czysta.Limit w karcie kredytowej - 1 tyś. zł.Który bank oferuje kredyty w walucie oraz z uwagi na termin oddania domu, kiedy należy składać dokumenty ? Na co zwrócić uwagę przy zawieraniu umowy przedwstępnej z deweloperem, by później nie narazić się na kłopoty ? Z góry dziękuję za dobre rady i cenne wskazówki.Pozdrawiam.

W prostej postaci to umowa przedwstępna z ceną sprzedaży na raty ale wtedy gość w zasadzie powinien od samego początku być zdecydowany na to, ze chce kupić, czyli sprzedajesz nieruchomość ze spłatą rozciągniętą w czasie.

W bardziej skomplikowanej wersji pod względem prawnym może być to najem z opcją kupna. Jako gwarancja dla najemcy dłutrwałego zamieszkiwania i w każdej chwili możliwość kupna nieruchomości po ustalonej w umowie cenie lub określonym sposobie obliczenia ceny.

Oczywiście podstawą w pierwszym wariancie jest to że musisz być bardziej konkurencyjny niż kredyt bankowy a raczej nie będziesz zbytnio konkurencyjny bo kredyt są tanie i mozna je spłacać przez 30 lat a wątpię żebyś chciał tyle czekać na spłatę mieszkania.

Wlasnie myslalem o takiej formie glownie dla osob ze slaba zdolnoscia kredytowa. Zalozmy:
Proponuje mieszkanie na sprzedaz. Mloda para jest zainteresowana, ale.. nie ma zdolnosci ani pelnej kwoty.
Wplacaja zaliczke, np 20% wartosci, splacaja ratalnie przez 3-5 lat (wlasnie ten najem) i potem sume oplat za czas wynaju pomniejszona np o 20% odliczamy od pozostalej do splaty czesci.
Generalnie w ten sposob maja umowe przedwstepna, placa juz na swoje, maja czas na zwiekszenie zdolnosci kredytowej dla banku, ja zarabiam na wynajmie...
Rozwiazanie to mialoby zastosowanie przy okazyjnym kupnie nieruchomosci (np. 20% ponizej wartosci rynkowej/ceny sprzedazy), nadwyzka z "najmu" (roznica miedzy kwota wplacona za wynajem a zaliczona w poczet splaty) wzgledem splata rat (zakladam ze na nieruchomosc wzialem kredyt) jest dochodem pasywnym, a roznica w wartosci nieruchomosci a kwota zaplacona za jej zakup jest uzyskana w momencie podpisania pierwszej umowy. Wartosci nieruchomosci mozna by indeksowac (choc nie wiem czy najmujacy by sie zgodzil na takie rozwiazanie ), wtedy bylby tez zysk na zysku wartosci nieruchomosci do momentu calkowitego wykupu.
Minusem jest oczywiscie obciazenie zdolnosci kredytowej na dlugi czas...

Prosze o komentarze - moze da sie to jakos z glowa zrobic?
Walcie czego nie biore pod uwage i gdzie sie myle

No właśnie - niech teraz ktoś podpowie jak rozstrzygnąć, w którym momencie zaczyna się pośrednictwo wymagające licencji, a wktórym momencie jeszcze nie.
Intuicja mi podpowiada, ze sprawa wyglada tak: jezeli podpisujesz umowe kupna-sprzedazy danego lokalu (placisz wszystkie podatki, notariusza itp.), a nawet jezeli to jest tylko umowa przedwstepna (ten temat byl omawiany rowniez na szkoleniu w czesci dot. aspektow prawnych) z zastrzezeniem, ze w Twoje miejsce moze wejsc ktos inny, to to caly czas w swietle prawa nie jest posrednictwo. Posrednictwo rozumiem jako znalezienie nabywcy dla danej nieruchomosci na podstawie umowy-zlecenia lub umowy o dzielo, czy jeszcze jakiejs innej...

A co Ty uwazasz?

Dziękuje za uznanie !!!

Jak znalazłem i jak wyszukuje !

Potwierdza sie ogólne przekonanie, że w Agencjach Nieruchomości nie znjaduje się okazji z prostego powodu ich zdaniem jest sprzedanie i obiecanie jak najwyższej ceny.

Więc przejdźmy do konkretów jak to robimy :

- zakreślić obszar poszukiwań, (okolica, miasto, rejon, atrkacje informacje co będzie w przyszłośći)
- przystąpić do poznania okolicy, (ulice, ośrodki, ludzie, sprawdzić ilość ofert sprzedaży działek, ceny)
- praca w terenie: (listonosze, sołtysi, od drzwi do drzwi)
- złożenie oferty pisemnej (po koło 2 tygodniach po rozmowie zwłaścicielem) przy czym oferta bardzo zaniżona (smieszna cena), do tego napisać na piśmie że za tą cene jesteście w stanie podpisać umowę przedwstępną lub umawiać wizyte u Notariusza...
- efekt to tkz. "dysonas poznawczy" u właściciela gruntu, ma oferte na piśmie konkretne pieniądze, ale to nie oferta jego marzeń, ale chce sprzedać.
- efekt: sprzedaje za cene niższą niż jego 100 & ale wyższa od mojej proponowanej około 15 % w efekcie kupuje okazje i zysk mam w momenice już kupna bo kupuje tanio na rynku i zawsze można odsprzedać do tego ziemia rolna z przyszłym przeznaczeniu na budowlane (z uchwałą o zmianie planu)...

Okazji jest mnustwo bo tylko 13 % powierzchni ma plany zagospodarowania...

polecam odwiedzić stronę firmy która to praktykuje:

www.invest.biko.pl

A macie swoje jakieś doświadczenia?
-

Zawsze można spisać umowe przedwstępna i wpłacic zadatek. Jest to coprawda zawsze jakieś rzyko ale kto nie rzykuje ten nie wygrywa


Ryzyko jest spore. Znajomemu sie np. nie spodoba taka nieruchomosc, lub cena za nia, lub z powodu tysiaca innych powodow odstapi od zamiaru kupna - i masz problem, bo do transakcji nie dojdzie, a Ty stracisz zadatek. A z reguly czas miedzy wplata zadatku a caloscia kwoty jest krotki, wiec watpliwe czy znajdziesz nastepnego chetnego (nieruchomosci to nie handel pietruszka, i tu sie nie robi niczego na hop-siup...). A wysokosc kwoty zadatku bedzie i tak raczej nie mniejsza niz Twoja ewentualna prowizja...

Zawsze można spisać umowe przedwstępna i wpłacic zadatek. Jest to coprawda zawsze jakieś rzyko ale kto nie rzykuje ten nie wygrywa


Ryzyko jest spore. Znajomemu sie np. nie spodoba taka nieruchomosc, lub cena za nia, lub z powodu tysiaca innych powodow odstapi od zamiaru kupna - i masz problem, bo do transakcji nie dojdzie, a Ty stracisz zadatek. A z reguly czas miedzy wplata zadatku a caloscia kwoty jest krotki, wiec watpliwe czy znajdziesz nastepnego chetnego (nieruchomosci to nie handel pietruszka, i tu sie nie robi niczego na hop-siup...). A wysokosc kwoty zadatku bedzie i tak raczej nie mniejsza niz Twoja ewentualna prowizja...

Głupoty opowiadasz

Drogi peem,

Pisząc o tym, że kryzys na rynku nieruchomości trwa od 18 miesięcy miałem na myśli to, czego nie zobaczysz w żadnych statystykach - sprzedaż pierwotną, czyli liczbę podpisywanych umów przedwstępnych. żaden GUS, ani inna instytucja nie śledzi tych danych, bo są one wewnętrznymi danymi firmy. U nas sprzedaż pierwotna siadła 18 miesięcy temu. byłem miesiąc temu na spotkaniu deweloperów warszawskich i mówili dokładnie to samo, że symptomy osłabienia zaczęły się 18-16 miesięcy temu, czyli dokładnie wtedy spadła im sprzedaż.

Zauważ, że ceny materiałów spadają wtedy, kiedy spada ilość zamówień, czyli z dużym opóźnieniem, bo to jest związane z nierealizowaniem inwestycji nowych; wszystkie dane, o których mówisz pokazują rzeczywistość z pewnym opóźnieniem, np średnia cena metra.

Zauważ, że analitycy sprawdzają nie średnią cenę, tylko pierwszą pochodną. Zatem symptomy kryzysu pojawiają się, gdy hamuje wzrost sprzedaży, a nie gdy spada cena metra, która reaguje z opóźnieniem.

Jak czytam teraz prognozy słabszych dziennikarzy, że ceny nieruchomości spadną o 20% to uważam, że ten człowiek nie wie o czym mówi. Wszyscy wstrzymali planowane inwestycje, bo nie mogą ich sfinansować. A pewien popyt się utrzymuje na stałym poziomie choć niskim. W efekcie tego spada podaż mieszkań. Zatem podaż kiedyś wyrówna się z popytem i wtedy - jeśli będzie dobra sytuacja makro - ceny znowu się odbiją. Kiedy to będzie? Nie wiem. Ale wydaje mi się, że to jest najlepszy moment na kupno mieszkań, bo jeszcze jest wybór, a ceny w większości miejsc już spadły do minimalnych poziomów.

Pozdro


Reasumując
- 2 prawnikow, w tej dyskusji, udowodniło mi że NIE JEST PRZEKRĘTEM podpisanie umowy wstępnej, notarialne przyrzeczenia np. zbycia samochodu/nieruchomości i wzięcie pieniędzy od pana A, a następnie sprzedanie samochodu/nieruchomości panu B. I mogę spać spokojnie, bo przecież rzeczy nie mam, to jak mam mu ją dać. Dobrze rozumiem prawda?

Co prawda zawsze miałem wrażenie, że przekręt robi się w oparciu o przepisy, odpowiednio ustawiając sytuację do tychże. Ale jak to ja znowu się mylę.


Nie bardzo Cię rozumiem. Ale uzgodnijmy jedno: albo przepisy albo przekręt. To się wyklucza.

BTW tak już na marginesie:
Całość dyskusji jest o umowie przedstępnej (zwanej przez Ciebie nieprawidłowo wstępną; umową przedwstępną jest też notarialne przyrzeczenie dokonania jakieś czynności). Powiedz mi, gdyby to było tak, że Twoi znajomi zawarli umowę kupna mieszkania a potem padliby ofiarą oszustwa - zrobiłbyś wtedy topic i napisał: nigdy, przenigdy nie podpisujcie jakichkolwiek umów????[/u][/b]

Dnia 19-06-2000r podpisałem przedwstępną umowe kupna mieszkania od dewelopera (AKT NOTARIALNY) w myśl którego zobowiązuje sie wybudować i sprzedać mi nieruchomość do 30-09-2001r
24-06-2000r mam zapłacić pierwszą ratę .
Następne przypadają na kolejne miesiące t.j: OD 07-2000r - DO 04-2001r. z czego się wywiązałem.
Dnia 04-09-2001 podpisuje AKT NOTARIALNY jako finalizacje umowy przedwstępnej. Kiedy moge sprzedać mieszkanie nie płacąc kary - to znaczy OD KTÓREJ DATY NALEŻY LICZYĆ 5 LAT
Proszę o pomoc, Pozdrawiam i Dziękuje Aron

Mógłbyś wytłumaczyć na czym polega różnica między taką umową a 'zwykłą'? Czy bardziej zabezpiecza prawa klienta względem nabytej nieruchomości? Czy jest możliwe podpisanie takiej umowy na mieszkanie, które formalnie nie zostało oddane do użytkowania? Nie słyszałam, żeby można było kupić budowane mieszkanie w inny sposób niż my to zrobiliśmy.

Chyba jak wszyscy (choć tego nie wiem) podpisywaliśmy typową przedwstępną umowę kupna nieruchomości, która praktycznie nie zabezpiecza praw nabywcy w przypadku np. upadłości dewelopera (mieszkanie jest dalej majątkiem dewelopera i nim są rozliczane zobowązania). Podpisanie umowy jako aktu notarialnego jest możliwe (przynajmniej tak mi się dotychczas wydawało) dopiero w momencie, gdy nieruchomość posiada księgę wieczystą. A tej nie będzie posiadało dopóki budynek nie zostanie oddany do użytku i nie zostaną załatwione wszystkie formalności z jej (KW) ustanowieniem. Dlatego nie wydaje mi się, żeby możliwe było podpisanie umowy w postaci aktu notarialnego na etapie budowy, na jakim znajdują się mieszkania (domy) w momencie sprzedaży.

Dzwonila do mnie Pani z banku u gdzie mam kredyt i poinformowala mnie ze bank nie zaakceptuje mojego aktu w takiej formie i z takimi zapisami jakie sa. Glownie chodzi o zapis dotyczacy hipotek. W nawiazaniu do umowy przedwstepnej wszystkie hipoteki powinny byc zdjete w momencie podpisania aktu ( taki zapis jest w umowie przedwstepnej kupna lokalu) i posplacane a to nie zostalo zrobione . Bank w takim stanie rzeczy nie ma zadnego zabezpieczenia i dlatego nie zaakeptuje takiego aktu . W moim przypadku bank ma przygotowac pismo w tej sprawie do syndyka.
DRUGA WAZNA SPRAWA TO JEST TAKA , ZE OSOBY KTORE PODPISZA AKTY W Z TAKIMI ZAPISAMI PRZEJMUJA NA SWOJE MIESZKANIE DLUG ZWIAZANY Z HIPOTEKAMI KTORE SA WPISANE W KSIEDZE
PATRZ PKT 8 AKTU " POZA WYZEJ WYMIENIONYMI HIPOTEKAMI , PRZEDMIOTOWA NIERUCHOMOSC NIE JEST OBCIAZONA ZADNYMI DLUGAMI" CO TO JEST? ZNALEZLI SOBIE JELENI KTORZY SPLACA DLUGI ?

AGA

Łukasz ma rację, takowy zapis w paragrafie 12 znajduje się w (chyba) każdej przedwstępnej umowie kupna-sprzedaży lokali na naszym osiedlu, jednak OGROMNYM NIEPOROZUMIENIEM jest sposób, czy raczej jakoś wykonywanych usług (czytaj ich brak).
Każdy z nas (jestem tego pewien) szanuje swoje zarobione pieniądze i nie wyraża zgody na świadczenie usług o standardzie który widzicie na powyższych zdjęciach

(a co do treści samej umowy... wiecie sami jak wiele jest tam, nazwijmy "kontrowersyjnych" zapisów...), przypominam raz jeszcze:
"W przypadku gdy przeniesienie posiadania lokalu na nabywcę następuje przed zakończeniem realizacji całej inwestycji, nabywca nie powinien ponosić kosztów utrzymania jeszcze nieukończonych obiektów przeznaczonych do wspólnego korzystania. W przeciwnym przypadku część opłat ponoszonych przez nabywcę lokalu, która miałaby zostać przeznaczona na utrzymanie niewybudowanych części nieruchomości wspólnej, stanowi de facto dodatkowy składnik ceny lokalu.
Dlatego też ewentualna zapłata opłaty czynszowej, w części w jakiej przypada ona na udział w kosztach utrzymania niewybudowanych elementów nieruchomości wspólnej, stanowi świadczenie nienależne i nabywca może zwrócić się do dewelopera z żądaniem obniżenia wysokości opłat czynszowych. Jeżeli deweloper nie zaakceptuje żądania nabywcy, nabywca może samodzielnie obliczyć prawidłową wysokość czynszu lub ponosić opłaty według wskazanej przez dewelopera kwoty i wystąpić na drogę sądową o ich zwrot.”

A ja jestem bardzo zadowolony. Rafin traktuje mnie po ludzku. Przy kupnie mieszkania wszystko bylo tak jak trzeba.

Zaakceptowali moje zmiany, oddali kase za jakies zlikwidowane scianki.

Prawda jest jedna, w obecnej sytuacji jaka panuje na rynku nieruchomości, jezeli cos komus nie pasuje to musi poszukac sobie czegos innego. I tyle.

Przeciez Rafin nie lame prawa nie idac na ugode w sprawie umów, tak? Przeciez cena tamu kolesiowi podskoczyla, poniewaz nie podpisal umowy przedwstepnej.

Uwierzcie mi, Rafin na tle innych developerów wypada całkiem przyzwoicie.

I tak, ja jestem jedną z tych osób które kupują mieszkania jako inwestycje (akurat na Złotej Podkowie trochę pomieszkam). I powiem Wam, ze to nie jest tak że mnie nie interesuje to co kupuje. Wręcz przeciwnie bardzo, bo dzięki wysokiemu standardowi mój zysk rośnie. I tak jest tez z innymi inwestorami.

Pzdr dla całej Złotej Podkowy, a w szczególności dla OPTYMISTYCZNYCH mieszkańców BUD. A

Deweloper rozmyślił się ws. kupna nieruchomości TIM-u

KZ 17.10.2008 09:10

Spectrum Development, firma, która miała odkupić od giełdowego dystrybutora elektrotechniki nieruchomość, położoną we Wrocławiu, odstąpiła od sfinalizowania transakcji.
Przedwstępną umowę zawarto pod koniec lipca. Zakładała ona, że cena sprzedaży wyniesie 20 mln zł netto. Wartość nieruchomości w księgach spółki to około 2 mln zł.

Środki ze sprzedaży nieruchomości miały zasilić fundusz, przeznaczony na buy back. Jednocześnie ewentualny wynik na transakcji nie był uwzględniany w oficjalnych prognozach zarządu na ten rok. Zakładają one wypracowanie 500 mln zł przychodów i 30 mln zł zysku netto.

‼Choć obecna sytuacja finansowa TIM-u jest dobra (firma nie wydała jeszcze wszystkich środków z emisji, na koniec II kwartały posiadała 25 mln zł gotówk), to jednak brak zastrzyku gotówki z tytułu sprzedaży nieruchomości może zahamować proces skupu akcji własnych” – napisał w porannym komentarzu Michał Sztabler, analityk DM PKO BP.

http://www.pb.pl/Default2.aspx?ArticleI ... 8816973bcc

Mam jeszcze pytanie: w umowie przedwstępnej jest taki zapis, że Kupujący jest uprawniony do użytkowania przedmiotu umowy dopiero po wydaniu przez Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego we Wrocławiu decyzji o pozwolenie na użytkowanie budynku, w którym znajduje się lokal. Czy deweloper to załatwia przed podpisaniem protokołu przekazania czy potem?? Żeby nie było tak, że podpiszemy protokół, opłaty za media będą naliczane,a my nie będziemy mogli nic robić w mieszkaniu. Niestety osoby w biurze Lokum nie są za bardzo zorientowane i czasami ciężko czegokolwiek się dowiedzieć, a kompletnie nie znam się na prawie budowlanym. Jak to było w Mosiężnej I??
Czy przy podpisywaniu aktu notarialnego, tego ostatecznego, deweloper pokazal Wam aktualni odpis księgi wieczystej nieruchomości, na której stoi cały blok?? Bo nie wierzę, żeby wszystko wybudował za własną kasę i pewnie musiał wziąć kredyt pod hipotekę tego terenu. Interesuje mnie czy ona została rzeczywiście wykreślona z księgi, bo samo oświadczenie, że lokal będzie wolny od obciążeń jakoś mi nie wystarcza :-)
A tak z innej beczki: wczoraj był super program o jakimś deweloperze wrocławskim, który oszukał ludzi i zwiał z kasą,. Mieli umowy przedwstępne w formie aktów notarialnych, a mimo to nie mogli sami dokończyć budowy bloku i się wprowadzić, normalnie masakra... bardzo nastraja do kupna mieszkań

Witam.Otóż chciałam sprzedać nieruchomość tzn.działkę rolną.Kupujący przed podpisaniem umowy przedwstepnej wielokrotnie rozmawiał ze mna na temat działki,wyjasnilam mu ze posiada ona zjazd z ulicy do działki na czas okreslony a docelowy dojazd wlasciciel powinien sobie ustalic przez sluzebnosc,rozmawial takze na temat zjazdu z urzednikami ktorzy wydali taka decyzje.Nabywce informowalam takze iz dzialka znajduje sie w sasiedztwie obszaru Natura2000,mimo to podpisalismy umowe i oczywiscie dostalam dosc wysoka zaliczke.Jak sie okazalo po podpisaniu kupujacy dostal jeszcze dwie negatywne odp.odnośnie działki:z Urzedu miasta i z oddziału ochrony środowiska a zaznacze ze ja wczesniej nie skladalam tam wnioskow i nabywca doskonale to wiedzial.W umowie sprzedaz miala byc dokonana do dn.30.12.2008r. a pare dni przed uplywem terminu dostalam list od kupujacego w ktorym wyjasnia ze z mojej winy nie moze byc dokonana sprzedaz poniewaz zatailam pewne fakty o ktorych pisalam powyzej(oczywiscie jest to nie prawda)i mam mu zwrócić zadatek w dwukrotnej wartosci.prosze o porade co moge w tej sytuacji zrobic i czy racja jest po stronie kupujacego.

Witam forumowiczów.Mam do Was kilka pytań. Własnie się zastanawiam nad kupnem mieszkania w budynku nr 4.
chciałabym, zebyście opowiedzili mi trochę o całej procedurze zakupu mieszkania. Jak to wygląda? ile biorą zadatku przy podpisywaniu umowy przedwstępnej. Czy w podpsywaniu umowy posredniczy jakieś biuro nieruchomosci ? bo na forum innego dewelopera widziałam, że ludzie podpisują umowę przez biuro i ponoszą dodatkowy koszt w formie prowizji dla biura.
jak to jest z rezerwacją? czy coś trzeba wpłacić?
czy moglibyście polecić jakiś bank, który sfinansuje nieruchomość w 100%?

Sprawdż co masz w umowie. Do czego zobowiązane było biuro.umowa pośrednictwa jest umową nazwaną. Reguluje ją art. 180 ustawy z 21 sierpnia 1997 roku. Jedn. tekst: Dz.U. z 2004 r. Nr.261, poz 2603 ze zm. Ustawa bardzo ogólnikowo określa obowiązki pośrednika. Dokładne obowiązki powinna określać właśnie umowa. Powinno tam być zobowiązanie do doprowadzenia do umowy kupna sprzedaży.
Niektóre interpretacje mówią, że pośrednikowi należy się wynagrodzenie przy umowie przedwstępnej.
Musisz sprawdzić co podpisałeś. Spawdż też czy dostałeś fakturę. Czy naliczonoCi VAT. A może dostałeś tylko Kp. Urząd Skarbowy nie lubi samych Kp. Podpisując jakąkolwiek umowę dopilnuj aby były w nij zawarte wszystkie Twoje domysły. Unikniesz rozczarowań typu "ja myślałem". Pocieszę Cię, że mój notariusz tak spisał umowę, że przez rok w sądzie nie odzyskałem moich pieniędzy.Dopiero inne argumenty pozwoliły mi je odzyskać. Co oznacza rok w nieruchomościach? Dalej muszę walczyć o pokrycie moich strat. Idź i walcz oswoją forsę. A możę znajdą Ci inny dom? Pozdrawiam.

Jestem na etapie kupna działki. Właściciele zażądali 50% kwoty zadatku? Czy przyjęty % wartości nieruchomości można traktować jeszcze jako "zadatek" ? Wiem, że zwyczajowo przyjmuje się, że jest to 10- 20% ceny transakcji...
Boję się że w przypadku jakich kolwiek roszczeń Sąd uzna przyjętą tutaj kwotę jako zaliczkę...
Zależy mi na kupnie tej działki i sporządzenia umowy, które pozwoli sfinalizować transakcję.

A jakie będą konsekwencje, jeśli Ty znajdziesz innego kupca i wycofasz się
z
tej "umowy przedwstępnej"? Takie, jak przy wycofaniu się kupującego, czyli
żadne.  ZTCW taki papierek ("umowa przedwstępna") jest potrzebny w
bankowej
biurokracji, więc spokojnie możesz go podpisać, nie wiążąc sobie rąk.


Tak, tylko mnie obliguje czas... Mi potrzebny jest konkretny kupiec na
teraz, a nie gruszki na wierzbie za miesiac, dwa... Dlatego jestem sklonny
zgodzic sie nawet na ciut nizsza cene...
Ja nie chce kombinowac i szukac w miedzyczasie innego kupca, ale w zamian
chce miec zabezpieczenie, ze kupujacy tez nie robi sobie &$#

Moje stanowisko jest takie:

Przedwstepna umowa sprzedazy (sciagnieta z internetu).
...

                                            §3
1. Strony zobowiązują się do zawarcia umowy kupna-sprzedaży nieruchomości
wymienionej w § 2 w terminie do dnia ..................
2. Strony ustalają cenę nabycia nieruchomości na kwotę .....................
(słownie: ..............................................................) zł

                                            §4
1. Kupujący wpłaca / wręcza tytułem zadatku na poczet ceny zakupu określonej
w pkt.2 §3 kwotę ................. (słownie: ..............................)
zł, a Sprzedający niniejszym przyjęcie tej kwoty kwituje.
2. W przypadku niewykonania umowy przez Sprzedającego, zwróci on Kupującemu
kwotę zadatku w podwójnej wysokości.
3. W przypadku niewykonania umowy przez Kupującego zadatek przepada na rzecz
Sprzedającego.

...

Tomek


Sprzedający chce wszystkie formalności przesunąć na styczeń, ja również,
agencja w takim wypadku żąda ode mnie wpłaty 1000 PLN, tytułem wstrzymania
oferty dla mnie. Czy mam płacić?, czy agencja może oferować tę
nieruchomość
innym klientom, mimo iż zadeklarowałem że kupuję, a czekamy z powodu
sprzedającego?


Spiszcie umowę PRZEDWSTĘPNA z datą finalizacji na styczeń i już! Zapłacisz
agencji jak kupisz, mogą Cię pocałować w dupę. Ustal jakiś sensowny
zadatek,żeby się nie okazało że 30grudnia ktoś Cię podkupi .

Druga sprawa:
umowa wstępna, dom chcę kupić częściowo na kredyt (około 60 tys kredytu),
chcę w umowie wstepnej zastrzec, że w przypadku nieudzielenia kredytu będę
mógł się wycofac, a sprzedający zwróci mi zaliczkę, dla mnie proste lecz
agencja twierdzi, że takiego zapisu w umowie być nie może, nikt takiego
warunku nigdy nie wymagał i wogóle marudzę, i kredyt napewno dostanę, a ja
tego nie wiem, bo mam nieciekawą przeszłość kredytową.


Czy sprzedający się na to zgodzi? Szczerze mówiąc ja bym się nie zgodził,ale

zaczadzenia się kanarka rezygnujesz z zakupu na warunkach takich i
takich....Umowa przedwtępna jest umową cywilno-prawną, nie ma żadnego
wzoru,którego się trzeba trzymać. Sugeruję przejrzeć standardowe umowy
,pomoga w skomponowaniu waszej.

Musisz wiedzieć,że kupno-sprzedaż domu to ryzyko dla Ciebie i dla Niego. Jak
się okaże że nie dostaniesz kredytu to sprzedający się wkurzy,ale będzie
miał zabezpieczenie w postaci zadatku i normalny człowiek NIE ODDA Ci go ,
bo to Ty zawaliłeś. Jeśli natomiast on sprzeda chatę innej osobie to wycofa
się z um.przedwst. i musi ponieść konsekwencje płacąc Ci za to+oddając
zadatek.Czytając Twojego posta wydaje mi się,że chciałbyś wszystko tak by
tobie było dobrze a inni niech spadają na drzewo.... :-)

pozdrawiam
Michał


od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie
zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie:
czy
dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku
zatwierdzone
przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone
przez
ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi,
ze
zaginely)?


kopia planów zawsze jest w urzędzie, jeśli przeróbek w budynku nie było od 5
lat to możesz sobie darować plany bo to staje się już zaszłością

Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje
sie
na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki
prawne,
mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im


wygodniej.

nigdy nie słuchaj tego co mówi pośrednik - czasem SPECJALNIE kłamią, żeby
sprzedać nieruchomość a dopiero przy załatwianiu formalności wychodza
kwiatki - NIGDY im nie ufaj, zawsze sprawdź sama !!!

sprawdź przede wszystkim:
- księgę wieczystą (służebności, hipoteki)
- wyciąg z rejestru gruntów (czy działka jest taka jak na planach)
- urząd skarbowy czy nie ma zaległości z podatkami
jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości (np nie zgadza się jakiś numer) to daruj
sobie taką nieruchomość
pamiętaj, zę jeśli właścicieli jest więcej niż 1 to każdy musi złozyć
wymgane podpisy (np na umowie przedstępnej)

I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez
posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak
twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale
chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.


NIGDY nie korzystaj z takich agencji - ja raz dałem się nabić w butelkę i
dopiero po awanturze oddali pieniądze, bo oferta w gazecie była nieprawdziwa
a skerowana wyłącznia na zdobycie klienta

za usługę płaci się po jej wykonaniu a nie przed bo wtedy jesteś na
straconej pozycji

ja agencje przerabiałem prze prawie 2 lata i ostatecznie kupuję dom bez
żadnego pośrednictwa, bo pośrednicy to w 99% krętacze i naciągacze, którzy
tylko biorą pieniadze i ZA NIC nie odpowiadają - przeczytaj dowolną umowe z
pośrednictwa - ona tylko zabezpiecza posrednika i mówi ze on nie odpowiada
za nic - nawet za to, ze np umowę przedwstępną podpiszesz z kimś kto nie
jest właścicielem choć Ci go wskaże pośrednik


----- Original Message -----

Sent: Wednesday, May 09, 2001 11:48 AM
Subject: umowa bez daty

Jest umowa przedwstepna sprzedazy mieszkania.
W umowie tej okreslona jest juz zaplacona zaliczka, kwota za ktora
mieszkanie
zostanie sprzedane/kupione i data zaplacenia reszty pieniedzy - czyli
terminu faktycznego przejecia mieszkania
- nie zostala wpisana do tej umowy. Kupujacy zadeklarowali ustnie termin
wplaty pieniedzy.
Z terminu tego sie nie wywiazali, wiec czy taka umowe mozna potraktowac
jako
niedotrzymana przez kupujacego,
traktujac ustna deklaracje jako uzupelienie umowy, czy tez jest jakis
okreslony prawnie
termin w ktorym umowa 'wygasa', czy tez umowa ta jest na wiecznosc az
kupujacy
zdecyduje sie wplacic pozostala naleznosc i dostac w zamian mieszkanie.
A moze taka umowa bez daty jest wogole nie wazna ?
Kupujacy wplacili zaliczke. Umowa mowi ze jesli kupujacy nie dotrzyma
warunkow
umowy traci zaliczke, jesli sprzedajacy - daje kupujacemu podwojna
zaliczke.
Jakie argumenty prawne moga sklonic kupujacego do przyspieszenia zaplaty i
ostatecznego kupna mieszkania ?
dziekuje za wszelkie uwagi
mat


Umowa została ważnie zawarta.
Reszta kwoty jest wymagalna po wezwaniu kupującego do zapłaty reszty ceny.

Należałoby zatem:
1) wysłąć wezwanie do uiszczenia reszty ceny sprzedaży
2) w razie bezkutecznego upływu terminu wszcząc proces o uiszczenie tej
kwoty.

Zapłata nie jest warunkiem umowy. (nawiasem mówiąc  nie wolno zawierać umów
sprzedaży nieruchomości pod
warunkiem).

Samo mieszkanie natomiast jest już własnością kupującego.

pozdr.

ja
proponuję wezwanie kupującego do



Przy okazji moge dac rade bioracym tam kredyt w CHF: umowe najlepiej
podpisywac krotko przed przelewem pierwszej transzy, bo zadluzenie (w CHF)
jest liczone na moment podpisywania umowy, po kursie z tego dnia. A
przeliczane jaest na PLN po kursie z dnia przelewu. A chodzi tu o roznice na
calej transzy (nie jakiejs malej racie), wiec roznice doslownie groszy (przy
spadku kursu) moga dac tysiace w PLNach.


Zgadza się. Ale akurat w przypadku BOŚ jest to, jak ja to rozumiem, dość
korzystnie dla kredytobiorcy i tak, bo wyjściowym kursem jest kurs kupna
dewiz właśnie z dnia podpisania umowy. A najczęściej gdzie indziej jest
to kurs z dnia złożenia wniosku. Czekając na decyzję banku tak sobie
obliczam różne rzeczy i przykładowo przy założeniu, że kredyt zostaje
uruchomiony dzień po podpisaniu umowy w moim konkretnym przypadku ew.
straty lub zyski kursowe wyglądałyby następująco, w zależności od dnia
hipotetycznego podpisania umowy:

2005-09-12      -1 386,51 PLN
2005-09-13      236,14 PLN
2005-09-14      -1 049,95 PLN

Kłopot w tym, że o tym, czy się straci, czy zyska, wie się dopiero
w dniu uruchomienia kredytu :)

Czy w BOŚ ktoś podpisal umowe w dniu uruchomienia kredytu nie narażając
się tym samym na straty na kursie? To jest możliwe, czy zawsze trzeba
podpisać odpowiednio (przynajmniej jeden dzień?) wcześniej?

Inaczej mówiąc, ja rozumiem to tak, że termin uruchomienia ustalany jest
zgodnie z umową przedwstępną zakupu nieruchomości, a termin podpisania
umowy można sobie wybrać od momentu pozytywnego rozpatrzenia wniosku i
przygotowania umowy przez bank do ustalonej daty uruchomienia? Tylko
pytanie, czy do daty uruchomienia włącznie?

Pozdrowienia,


Nie musi w ogole znac drugiej strony. W przypadku mieszkania mozna
umiescic zapis, ze staje sie ono wlasnoscia nabywcy po wplynieciu
zaplaty na konto XXX.


Nie można !!! Akt kupna - sprzedaży nieruchomości musi być bezwarunkowy. To
znaczy, że dokładnie w momencie podpisania zmienia się właściciel - stąd te
wszystkie zabawy z gotówką.

Warunki to sobie można umieszczać w umowie przedwstępnej ale w głównej nie ma o
tym mowy (poza jednym wyjątkiem odnośnie członkowstwa w spółdzielni ale to IMHO
patologia). Akt sprzedaży jest głównym i często jedynym dokumentem określającym
właściciela. Jak wstawisz warunek (np. gdy wpłynie kwota na konto) to nie
wiadomo później kto jest właścicielem - skąd będzie wiadomo czy ta kwota
wpłynęła czy nie ? (drugi akt notarialny na potwierdzenie ? :))

Dlatego ludzie przekazują sobie gotówkę bo po podpisaniu zmienia się od razu
właściciel (chyba że sąd odmówi rejestracji ale to inna bajka). Najlepszym
chyba rozwiązaniem jest kiedy kontrahenci mają konta w jednym banku, który
obsługuje telefoniczne zlecenia wtedy można by sie obejść bez gotówki. Tylko że
w praktyce kiedy 80% ludzi ma konto w PKO BP to się rzadko zdarza. Poza tym nie
wiem czy w  mBanku czy Inteligo można "od ręki" przelać np. 350 kPLN bez
jakichś dodatkowych formalności

W przypadku samochodu zreszta podobnie, jesli
ktos naprawde sie bardzo boi to mozna oddac samochod do depozytu.


Kupno samochodu jest podobne do kupna skarpetek czy monitora - kupno
nieruchomosci to zupełnie inna bajka.

Darek





| Albo...
| Poszlismy do agencji (WGN) aby sie dowiedziec czy sa jakies domy w tej
czy
w tej
| dzielnicy pewnego miasta.
| Na to pani agentka" "Tak, mamy okolo 7 domow w tej dzielnicy."
| Wiec sie pytam jakie, za ile i czy moge dostac adres aby zobaczyc ten
dom
z
| zewnatrz, na co mi odpowiedziano: "Dokladniejszych informacji mozemy
udzielic po
| podpisaniu umowny z nami i zaplaceniu 60 pln z gory."

U nas w odpowiedzi uslyszalby Pan:
owszem, mamy tyle to a tyle domow w tej dzielnicy, z ich opisem, zdjeciami
i
cena moze sie Pan zapoznac w naszym serwisie internetowym, badz, jesli ma
pan chwile czasu - teraz. Niestety dokladny adres udostepniamy po otwarciu
zlecenia i zaplaceniu 50 pln z gory ;-)


I to jest chore.
Po co mam otwierać zlecenie i płacić za coś, czego nie mam najmniejszej
ochoty kupować - bo stoi w miejscu, o którym wiem coś, co powoduje ową
niechęć?

Niestety, w polskich warunkach umowa zamknieta (na wylacznosc)
jeszcze nie obowiazuje powszechnie i stad takie a nie inne postepowanie
Posrednikow.


Bzdura. Jaką sobie umowę zawrzecie, taką będziecie mieli.
Przez umowy otwarte nie kupiłem ładnego mieszkania - bo gdy w jednej
agencji uzgodniłem kupno, właścicielka rozmyśliła się (podobno w drugiej
agencji ktoś dał kilka złotych więcej). Nieruchomość stoi niesprzedana
do dziś, bo wszyscy kupcy/agencje po kolei rozmyślili się (wkurzyli na takie
załatwianie sprawy).

Nawet jesli mamy wylacznosc na dana nieruchomosc - i tak nie puscimy Pana
bez asysty do wlasciciela - za to mnie placi abym nadzorowal proces
znajdowania kupca, dopilnowal przebiegu negocjacji, finalizacji
transakcji -
czuje on sie bezpiecznie majac pod reka kogos, kto zajmuje sie tym na
codzien.


Tym bardziej nic nie stoi na przeszkodzie podać adres nieruchomości - skoro
sprzedający _chce_ sprzedać poprzez agencję...

Z drugiej strony, zanim oferta trafi na rynek jest dokladnie sprawdzona
pod
wzgledem formalno prawnym, drugi raz bezposrednio przed transakcja,
sugerujemy w jaki sposob uniknac roznych niespodzianek, z nabywana
nieruchomoscia zwiazanych, przygotowujemy umowe przedwstepna, utrzymujemy
kontakt z notariuszem - ogromna satysfakcje sprawia mnie, kiedy przychodzi
klient ktory znalazl sobie sam nieruchomosc, a nam chce zaplacic tylko za
to, abysmy dopilnowali negocjacji i transakcji.


Tym bardziej.

Wojtek


I rachunek u notariusza

11. Opłaty przy kupnie mieszkania o wartości 150 tys. zł:

60 zł - założenie księgi wieczystej

200 zł - opłata za wpis do księgi wieczystej

1781,2 - taksa notarialna

200 zł - wniosek o wpis do hipoteki

Do tego dochodzi:

wniosek do sądu notariusza i czynności z nim związane: 244 zł

wypisy - 250-350 zł

podatek od czynności cywilno prawnych 2 proc. wartości nieruchomości czyli 3 tys. zł.

SUMA: 5735,2-5835,2 zł

A jeśli kupujesz nowe mieszkanie

1. Na podpisanie aktu notarialnego będziesz musiał poczekać przynajmniej kilka miesięcy od momentu odbioru mieszkania. Tyle deweloperom zajmują wszelkie formalności z urzędami.

2. Deweloperzy uzależniają czasem przekazanie mieszkania aktem notarialnym od "uregulowania wszystkich zobowiązań finansowych" oraz "niezalegania z opłatami z tytułu czynszu wobec podmiotu zarządzającego i administrującego".

Klient musi zapłacić pieniądze, które jego zdaniem deweloperowi się nie należą, bo np. spartaczył mieszkanie. Co prawda może się domagać zwrotu pieniędzy, ale już na drodze sądowej, co - jak wiadomo - może długo potrwać, a przede wszystkim sporo kosztować (koszty sądowe oraz prawnicy).

3. W akcie notarialnym będziesz miał paragraf, w którym "strony oświadczają, że nie zachowują względem siebie żadnych roszczeń wynikających z umowy przedwstępnej sprzedaży". Klient podpisując taki papier, nie może więc domagać się np. zapłaty zaległych kar umownych, bo przecież... sam się ich zrzekł. Jeśli więc masz jakieś niezałatwione rozliczenia z deweloperem wynikające z umowy przedwstępnej do wspomnianego wyżej paragrafu, dopisz: "za wyjątkiem roszczeń wynikających z np. kar umownych".

Całe postanowienie będzie wówczas wyglądało tak: strony oświadczają, że nie zachowują względem siebie żadnych roszczeń wynikających z umowy przedwstępnej sprzedaży z wyjątkiem roszczeń wynikających z .".

źródło-gazeta.pl

Witam.
Mam upatrzoną działkę rolną o powierzchni ok. 4000 m2, do wydzelenia z większej działki sprzedającego rolnika. Ziemia rolna klasy IV. Najbliższe zabudowania mieszkalne znajdują się na sąsiedniej działce. "Moja" działka oraz ta najbliższa graniczą z tą samą drogą gminną. Brak MPZP. Media (prąd, woda) znajdują się w bepośrednim pobliżu - może nawet biegną przy wspomnanej drodze.
Zastanawiam się poważnie nad jej zakupem, ale warunkuję tym, czy i co mogę na niej postawić. Z tego co zdązyłem wyczytać czy dopytać możliwości mam następujące:
WARIANT A)
Namówienie sprzedającego na wystąpiene o warunki zabudowy dla wspomnianych 4000 m2. Jak dostanie warunki zabudowy podpisuję umowę przedwstępną kupna ziemi rolnej. Rolnik występuje o pozwolenie na budowę. Wylewa fundamenty. Zawieram z rolnikiem umowę warunkową sprzedaży działki z pozwoleniem na budowę. Warunkową, bo prawo pierwokupu ziemi rolnej, gdy kupuje ją "nierolnik" ma Agencja Nieruchomości Rolnych. Finalizuję zakup i na istniejących fundamentach stawiam dom.
Pytanie, czy takie coś się uda od strony formalnej i nikt nie będzie się czepiał?
WARIANT B)
Podpisuję umowę przedwstępną , załatwiam wydzielenie działki ii składam wniosek o pozwolenie na budowę letniskową.
Pytanie, czy to ma sens i czy z niewłaścicielem będą chcieli rozmawać?
WARIANT C)
Kupuję ziemię i stawiam dom drewniany o powierzchni zabudowy powiedzmy 45m2. Podobno dla takiego rodzaju budowli nie muszę mieć pozwoleń, wystarczy zgłoszenie do gminy - aczkolwiek nigdzie nie znalazłem potwierdzenia. Prawda li to?
Proszę o komentarze na temat sensowności powyższych wariantów i poradę, w którą stronę najlepiej pójść.
Carampuc

Proszę o radę, może ktos orientuje się w prawie cywilnym, prowadze dzialalnosc gospodarcza, zawarłam umowę przedwstępną dotyczącą kupna nieruchomości. Ale sprzedający uchyla się od jej zwarcia,czy przysługuje mi odszkodowanie?!Dziękuje serdecznie za pomoc:-)

I co oburza cie fakt, ze trafilas na posrednika, ktory zna z autopsji jak wyglada sprzedaz mieszkan cieszacych sie duzym zainteresowaniem??? oburzyl cie fakt, ze sugerowal udanie sie do bankomatu?? kobieto, ja jak kupowalem mieszkanie to na kazde ogladanie zabieralem ze soba kilka tysiecy zlotych, zeby zaklepac mieszkanie jak mi sie spodoba. tym bardziej, ze szukalem kawalerki dla studiujacego syna i to jeszcze na linii metra. a posrednikom absolutnie nie sa potrzebne zadne instytucje panstwowe zeby ich kontrolowac. jest polska federacja posrednikow w obrocie nieruchomosciami i tam droga pani nalezy skladac skargi i zazalenia jesli posrednik razaco dziala nieetycznie. a takie pierdoly o ktorych wspomnialas to nikogo nie zainteresuja. jest takie powiedzenie - taki kram jaki pan. wiadomo ze vipa placacego gotoweczka kazdy potraktuje priorytetowo a inaczej przecietnego goscia wspierajacego transakcje kredytem. a ja tam jestem zadowolony. ogladalem mieszkania ze strzelczykami, szewczykami, dragowskimi i innymi molochami i nic z nimi nie kupilem. zdesperowany trafilem przypadkowo na ogloszenie agencji o ktorej nikt nie slyszal. mila kobitka umowila mnie na ogladanie 6 kawalerek tego samego dnia. obejrzalem wszystkie a po obejrzeniu ostatniego zdecydowalem sie szybko na kupno pierszego. umowe przedwstepna podpisalem za dwa dni. wplacilem zdatek. dostalem kredyt. zaplacilem fure pieniedzy u notariusza. z kobitka z agencji dogadalem sie do prowizji rzedu 2% brutto (tzn. z VAT). a moja corcia mieszka szczesliwie juz dwa lata. jak skonczy studia to kupie jej wieksze mieszkanie a w tej kawalerce zamieszka moj syn gdy rowniez zdecyduje sie na studia w warszawie. dlaczego o tym wspomnialem? otoz ja mieszkam az w Poznaniu i znalezienie samemu mieszkania w warszawie graniczyloby niemalze z cudem. dlatego dla mnie taki posrednik to prawdziwy Bog. kobieta pokazala mi mieszkania ktore odpowiadaly moim oczekiwaniom. roznily sie tylko cena i standardem. z czystej wygodny wybralem mieszkanie po remoncie do zamieszkania od zaraz i oczywiscie najdrozsze. i nie zaprzatam sobie glowy dlaczego takich mieszkan nie pokazali mi agenci renomowanych firm a dla takiej malutkiej agencji znalezienie az tylu ofert nie stanowilo problemu? tobie natomiast kobieto bardzo sie dziwie ze bedac tak dobrze zorientowana na rynku nieruchomosci i mieszkajaca tam gdzie szukalas w ogole zmuszona bylas szukac pomocy u posrednikow. wspolczuje szczerze ale nie tobie tylko im. pewnie niezle dalas im popalic. ta prowizja ktora zaplacilas to pewnie kotlkiem staje im w gardle (sic!)
 

Autorka postu jeśli nie została uprzedzona o konieczności podpisania umowy pośrednictwa przed prezentacją mieszkania i jeśli tej umowy pośrednictwa nie podpisała w ogóle to nie ma obowiązku płacić. Umowa pośrednictwa musi być pisemna pod rygorem nieważności. Prawidlowe postępowanie pośredniczki powonno być takie: odbiera telefon, mówi, że oferta jest aktualna i można poglądać mieszkania po podpisaniu umowy pośrednictwa. Zaznacza, że w przypadku chęci nabycia oferowanego mieszkania prowizja biura wyniesie 1% ceny transakcji (nawiasem mówiąc - strasznie mało...). Zaprasza do biura i po podpisaniu umowy pośrednictwa wiezie klientkę na prezentację, również w takim przypadku, jeśli to sąsiadka mieszkania dysponuje kluczami. Później umawia termin spisania umowy przedwstępnej i po podpisaniu tej umowy przez strony (stronami są: właściciel - sprzedający oraz osoba kupująca, nie pośrednik. To nie on kupuje i nie on sprzedaje, chyba, że ma do tego upoważnienie notarialne od jednej ze stron), inkasuje od klientki należność wystawiając fakturę. Sytuacja, że ktoś telefonicznie uzyskuje informację o adresie, ale nie jest uprzedzany, że będzie musiał płacić prowizję, jest niedopuszczalna - pośredniczka zachowała się skandalicznie. Zdarzają się jednak sytuacje takie, że klient prosi, by umowę pośrednictwa podpisać tuż przed prezentacją i najlepiej na miejscu, a nie w biurze, bo mu tak wygodniej. Jeśli pośrednik mial nieostrożność podać miejsce spotkania tak, by klient mógł się zorientować sam, o którą dokladnie nieruchomość to chodzi, to bywa, że pośrednik przyjeżdżając o umówionej godzinie przyjeżdża za późno: klient sam wszedł do nieruchomości, obejrzał już sobie i nawet jeśli jest zainteresowany kupnem/wynajęciem, to może pośrednikowi zagrać na nosie. Mogą nawet obaj z właścicielem, jeśli pośrednik nie ma umowy na wyłączność. Jest to wtedy ewidentnie nieuczciwe zachowanie klienta, a nie brak profesjonalizmu pośrednika - najwyżej jego nieostrozność i zbytnie wychodzenie naprzeciw klientom.
 

Hmmm ... pewnie do niczego. Ale gdyby tak podliczyć koszty tych działań własnych sprzedającego /rzeczoznawca; min. 1/2 taksy notarialnej za umowę przedwstępną - bo nie wystarczy mieć komplet dokumentów by właściwie skonstruować treść umowy; ogłoszenia/ + zaangażowanie własnego czasu, który można by przeznaczyć na coś na czym się człowiek zna i/lub lubi robić - to mógłby się taki pośrednik przydać. Jest w nas taka uporczywa tendencja żeby wszystko robić samemu. Tylko po co? Są od tego ludzie, a my sami jesteśmy od czegoś innego. My im płacimy, inni płacą nam, każdy robi co do niego należy i tak to się powinno kręcić według mnie. Proszę mi powiedzieć po co mam np sam reperować samochód, nawet jeśli przypadkiem umiem - skoro zamiast to robić, mogę zarobić w swoim zawodzie /znacznie fajniejszym/ na mechanika?
Poza tym jest tak, że sprzedając nieruchomość samodzielnie - nie wiemy kto przyszedł do nas na rekonesans; a pośrednicy zanim pokażą komuś naszą własność sprawdzają dane swoich klientów. Ponadto wielu zainteresowanych kupnem nie poszukuje mieszkań samodzielnie a tylko przez biura (osoby z zagranicy; vipy; mieszkańcy innych rejonów Polski; osoby świadome swojej niewiedzy w tej dziedzinie) - i takich kupców jest mnóstwo. Moja firma obsługuje także prawników /radców prawnych, adwokatów, sędziów/ i to nie raz jako obie strony transakcji - nie zaprzątają sobie głowy niczym więcej jak żeby kupić i sprzedać nieruchomość. Są zapracowani, oczekują, że zaoszczędzimy im czasu i zbędnych ruchów, że jeśli mają dostarczyć jakieś dokumenty to my powiemy im jakie i skąd je wziąć, a jeśli to możliwie to wyręczymy ich w czym się da, że przygotujemy umowę, ewentualnie dostarczymy im projekt, a oni tylko przyjdą, podpiszą ją i pójdą. Ale oni pewnie mają ciekawsze hobby niż sprzedawanie mieszkań.
 

Przede wszystkim nalezy przeczytac umowe kupna nieruchomosci czy tez umowe przedwstepna. Zapewne taka umowa zostala sporzadzona. W umowie tej powinny znajdowac sie wszystkie informacje w przypadku, gdy nie dojdzie do podpisania umowy, kto i jakie kwoty musi uregulowac.

Wiecie, z terminami to jest wszędzie tak samo- jesteś na miejscu masz większe szanse dopilnowania wszystkiego. Biura pośrednictwa są od tego aby reprezentować klienta a nie działać na jego niekorzyść lub wykręcać się sianem nie odbierając telefonów i tyle.

Swoją drogą, znam też inny przypadek. Przypadek nieuczciwości i wyrachowania kupujących a co z tym idzie wiele przykrości i nieprzyjemności jakie mają pośrednicy z tego tytułu.

Uważam, że wizyta rekonesansowa do niczego nie zobowiązuje- to jest czas gdzie klient to pan i może przebierać, marudzić, wybrzydzać itd. ... w efekcie nie kupić niczego.

Jeśli natomiast ktoś decyduje się na zakup nieruchomości, wpłaca rezerwowe i podpisuje umowę przedwstępną z deweloperem, i …chociaż … nie wpłaca 30% zaliczki (tak, agencje czasami też idą na rękę) - to już do czegoś zobowiązuje. Zobowiązuje tym bardziej jeśli za pieniądze agencji nieruchomości obinstalowuje się, mebluje mieszkanie i …zamieszkuje się w nim.

Sprawa nietypowa? Ano, tak jak napisałam- agencje za sprawą pośredników czasami też idą na rękę, szczególnie jeśli klient kupi sobie ich zaufanie …tylko że później klient z tylko sobie znanych przyczyn (np. stosunek złotego do euro, ciekawsze miejsce, oferta- bo przecież będąc tu na miejscu lepiej takie trafić) wycofuje się z kupna (dodam- nowego), mieszkania bo … ktoś obok sprzedaje takie z rynku wtórnego i przede wszystkim taniej. Do tego odmawia oddania kasy za sprzęt i meble pośrednikowi (umeblowanie miało być wliczone w cenę całkowitą nieruchomości)- to już dla mnie kompletny brak klasy i kultury osobistej. To czyste chamstwo i wyrachowanie bo tak się zwyczajnie nie robi! Nie robi się tak przede wszystkim z poczucia lojalności za okazane zaufanie i pomoc w wielu sprawach wykraczających poza obowiązki agenta.

Ja jednak wierzę, że każdy z nas od życia i innych bierze tyle ile daje
...wcześniej czy później

Życie Kalisza z dnia 24.09.2008

Kaliskie Linie Autobusowe chcą sprzedać swoją siedzibę przy ulicy Majkowskiej. – Są chętni na kupno, więc trzeba się pozbyć tego molocha – mówią nieoficjalnie pracownicy spółki

Ogłoszenie o wystawieniu obiektu na sprzedaż ukazało się w ,,Gazecie Wyborczej’’ w dniu posiedzenia Komisji Rozwoju i Integracji Europejskiej Rady Miejskiej Kalisza, na które był zaproszony prezes KLA Marek Matuszewski. Ale prezes podczas posiedzenia komisji o nim nie wspomniał.
– Nasuwa się pytanie, dlaczego prezes nie poinformował radnych, że w dzień posiedzenia Komisji Rozwoju i Integracji Europejskiej opublikowane zostało ogłoszenie o przetargu na zbycie obecnej siedziby KLA przy ulicy Majkowskiej. Informacja ta nie została też rozpowszechniona w kaliskich mediach. Czyżby kaliszanie nie mieli prawa do informacji o podjętych działaniach zarządu KLA co do przyszłości tejże firmy? – pyta radny Bogdan Nowacki.
– Ogłoszenie jest na naszej stronie internetowej. Oczywiście, że nie ukrywamy chęci sprzedaży siedziby – informuje Piotr Bewziuk z KLA i odsyła do ogłoszenia. ,,Przetarg dotyczy zbycia prawa własności nieruchomości zabudowanej przy ulicy Majkowskiej’’ o powierzchni prawie 2,5 ha. Cenę wywoławczą władze spółki ustaliły na 19 mln zł. Zarząd KLA nie chce jednak otrzymać pieniędzy w gotówce. Proponuje zapłatę wylicytowanej kwoty poprzez zaprojektowanie oraz wybudowanie zajezdni autobusowej Kaliskich Linii Autobusowych Sp. z o.o., zgodnej z programem funkcjonalno-użytkowym na gruncie na terenie Kalisza, będącym własnością oferenta w terminie nie dłuższym niż 30 miesięcy, licząc od daty podpisania umowy przedwstępnej i przeniesieniu prawa własności gruntu wraz z zabudową na rzecz spółki. Pozostała część ceny ma zostać zapłacona w gotówce lub jej ekwiwalencie. – No cóż, jak widać, według prezesa Marka Matuszewskiego nie jest to na tyle istotna informacja, by przekazać ją radnym. Radni są od tego, by ,,klepnąć’’ podwyżkę cen biletów dla kaliszan – komentuje Bogdan Nowacki.
– Ale sprzedaż obecnej siedziby KLA to naprawdę dobre wyjście – mówi jeden z pracowników, proszący o zachowanie anonimowości. – Zajmujemy 1,5 piętra 4-piętrowego budynku. Stacja benzynowa nie spełnia norm unijnych. Żeby tutaj funkcjonować należałoby sporo zainwestować. Lepiej jest więc sprzedać te obiekty, a w zamian otrzymać nową, funkcjonalną i tańszą w utrzymaniu siedzibę oraz trochę gotówki.

sprawy związane ze skutecznym sprawdzeniem mieszkania

w jakim sensie? prawnym?
jeśli tak, to przede wszystkim:
- księga wieczysta (tu znajdziesz info o ewentualnych obciążeniach leżących na nieruchomości i inne szczegóły dot. lokalu)
- zaświadczenie ze spółdzielni, że w danym lokalu nikt nie jest zameldowany
- oświadczenie sprzedającego, że nie ma zadłużeń związanych mediami (prąd, gaz, TV kablowa)- po kupnie mieszkania idziesz do dostawców mediów z aktem notarialnym i podpisujesz na siebie umowę
- dokładnie przeczytaj umowę kredytową w obecności pracownika banku lub Open Finance (każde zdanie) i czego nie rozumiesz to niech Tobie nawet narysują, bo musisz dokładnie wiedzieć co tam jest napisane

Oprócz tego na umowę przedwstępną musisz przygotować zaliczkę lub zadatek (rozliczany w ramach ceny zakupu mieszkania) - formę oraz kwotę lub % wartości ustalasz ze sprzedającym (różnica polega na tym, że zadatek w razie gdy nie zostanie podpisana umowa sprzedaży z Twojej winy, sprzedający zachowuje dla siebie, a jeśli to on się nie wywiąże i z jego winy nie zostanie zawarta umowa sprzedaży - Ty dostajesz zadatek w podwójnej wysokości; zaliczka - do rozliczenia/zwrotu, bez prawa do zachowania).
Ustal termin ostatecznego przelewu z banku na konto sprzedającego - dokładnie wypytaj o to w Open Finance.
Wiadomo, że ciężko jest znaleźć teraz mieszkanie "bezpośrednio", ale można. Nam się udało oba mieszkania kupić w ten sposób.

Jeśli chodzi o mieszkanie z rynku wtórnego: ja jestem ich zwolenniczką. Cóż, może to nie jest nowoczesne budownictwo, ale przynajmniej wiem, że budynek stoi już 30 i więcej lat i nic mu się nie dzieje, a nie tak jak znajomi - kupili mieszkanie na rynku pierwotnym i po kilku latach ściany im pękają, woda gdzieś się dostaje i wilgoć - generalnie totalna porażka, a budynek kilkuletni. Wolę "ramę H" i "wielką płytę".

Tak naprawdę sporo dokumentów będzie wymagał bank i w kwestiach prawnych myślę, że Cię w dużej mierze wyręczy (w sensie wymyślania, co by tu jeszcze sprawdzić). Nas mBank tak przeczołgał przez formalności, że już byłam bliska zawału serca, bo na dzień przed terminem uregulowania należności za zakup nieruchomości zadzwonił do nas pan z mBanku, że niestety, przelew nie może zostać zrealizowany, bo brakuje oświadczenia do oświadczenia w związku z pewnym zapisem na umowie kredytowej...

USTAWA z dnia 21 sierpnia 1997 r.
o gospodarce nieruchomościami. (Dz.U.04.261.2603)

Art. 92 do 100 regulują kwestie podziałów nieruchomości.
Co do gruntów ornych (przeznaczonych na cele orne) - nie można takich podzielić chyba, że wydano w stosunku do nich decyzję o warunkach zabudowy.

Art. 92. (73) 1. Przepisów niniejszego rozdziału nie stosuje się do nieruchomości położonych na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele rolne i leśne, a w przypadku braku planu miejscowego do nieruchomości wykorzystywanych na cele rolne i leśne, chyba że dokonanie podziału spowodowałoby konieczność wydzielenia nowych dróg niebędących niezbędnymi drogami dojazdowymi do nieruchomości wchodzących w skład gospodarstw rolnych albo spowodowałoby wydzielenie działek gruntu o powierzchni mniejszej niż 0,3000 ha.
2. Za nieruchomości wykorzystywane na cele rolne i leśne uznaje się nieruchomości wykazane w katastrze nieruchomości jako użytki rolne albo grunty leśne oraz zadrzewione i zakrzewione, a także wchodzące w skład nieruchomości rolnych użytki kopalne, nieużytki i drogi, jeżeli nie ustalono dla nich warunków zabudowy i zagospodarowania terenu.

Art.93 2a. (74) Podział nieruchomości położonych na obszarach przeznaczonych w planach miejscowych na cele rolne i leśne, a w przypadku braku planu miejscowego wykorzystywanych na cele rolne i leśne, powodujący wydzielenie działki gruntu o powierzchni mniejszej niż 0,3000 ha, jest dopuszczalny, pod warunkiem że działka ta zostanie przeznaczona na powiększenie sąsiedniej nieruchomości lub dokonana zostanie regulacja granic między sąsiadującymi nieruchomościami.


Czy z powyższego nie wynika, ze nie można wydzielić działki o powierzchni poniżej 3000 m bez wydania warunków zabudowy? Dodam, że na działce z której byłoby wydzielona nasza działeczka znajdują się już zabudowania siedliskowe, są media i wydzielona działka miałaby dostęp do drogi.

Znalezione w necie:
Znajdujemy rolnika, zainteresowanego sprzedażą małej działki rolnej, przykładowo 2000 mkw. Następnie rolnik składa wniosek o warunki zabudowy dla interesującej nas działki. Po otrzymaniu przez rolnika warunków zabudowy, podpisujemy z niż umowę przedwstępną kupna ziemi rolnej, a następnie rolnik występuje o pozwolenie na budowę oraz wylewa fundamenty. W tym momencie powinniśmy zawrzeć z rolnikiem umowę warunkową sprzedaży działki z pozwoleniem na budowę. Powinna to być umowa warunkowa, ponieważ prawo pierwokupu działki rolnej, gdy jest kupowana przez nierolnika zachowuje ANR – chociaż rzadko z niego korzysta.

Jak to powinno wyglądać w naszym przypadku?

Witam
Pewnie jak wiele innych osób próbowałem przekonać prezesa Alfaaktu do podpisania umowy aktem notarialnym i oto jaką odpowiedź otrzymałem :

Proponowane przez Pana rozwiązanie zawarcia umowy jako umowy przedwstępnej w formie Aktu Notarialnego byłoby mozliwe jedynie gdybyśmy realizowali cały obiekt ze środków zewnętrzrnych, np kredyt bankowy, a realizacja w 100 % odpowiadałaby projektowi budowlanemu zatwierdzonemu decyzją o pozwoleniu na budowę i nie dopuszczałaby jakichkolwiek zmian lub indywidualnych aranżacji oraz projektów zamiennych.

Z wypowiedzi tej wynika że developer może nie wykonać budynku w 100% zgodnie z projektem budowlanym. Jest to nieprawda ponieważ można dokonywać własnych aranżacji wnętrz. Nieprawdą też jest że zawarcie umowy w postaci aktu notarialnego możliwe jest w przypadku gdy realizują budowę ze środków zewnętrznych
Alfaakt strasznie boi się aktów notarialnych - czyżby coś kombinowali ?

Umowa którą daje Alfaakt jest typową umową przedwstępną - developer zobowiązuje się do wykonania pewnych czynności (wybudowań mieszkanie w określonym standardzie). a kupujący zobowiązuje się do terminowych wpłat pieniędzy. W wyniku zobowiązań dochodzi do zawarcia właściwej umowy przeniesienia własności. Umowa przedwstępna powinna być zawarta w postaci aktu notarialnego. Mówi o tym kodeks cywilny :

Art. 158. Umowa zobowiązująca do przeniesienia własności nieruchomości powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. To samo dotyczy umowy przenoszącej własność, która zostaje zawarta w celu wykonania istniejącego uprzednio zobowiązania do przeniesienia własności nieruchomości; zobowiązanie powinno być w akcie wymienione.

Co daje akt notarialny ?
W przypadku gdyby developer utracił płynność finansową (zbankrutował), mieszkania, które już stoją (i na które terminowo wpłacaliśmy pieniądze, a nawet w nich mieszkamy), a kupujący nie ma przeniesionej na siebie własności, mogą zostać wylicytowane na poczet innych wierzycieli. Akt notarialny daje tą gwarancję, że syndyk (po przedstawieniu mu np przedwstępnej umowy kupna sprzedaży) nie będzie licytował określonego mieszkania na poczet spłaty innych wierzycieli.
W umowie którą daje Alfaakt są zapisy, dzięki którym Alfaakt może bardzo długo odwlekać z przeniesieniem własności.

Mam nadzieję że tak nie będzie. Ja zrezygnowałem z mieszkania ponieważ uważam że umowa, którą daje Alfaakt nie jest dla mnie korzystna. Może na tym tracę sporo pieniędzy, ale gdy mam związać się z bankiem na 30 lat to wolę się zabezpieczyć w jak najlepszy sposób. Może sytuacja na rynku zmieni się w trakcie najbliższych 10 lat. Pożyjemy zobaczymy.
Pozdrawiam mieszkańców Siechnic.

Przynajmniej niech bank sprawdzi Twoją zdolność
przed umową przedwstępną, chociaż najlepiej jakbyś
już miał promesę.


i taka była moja pierwsza myśl zaraz po obudzeniu :-) PROMESA :-)
już byłem w banku, złozyłem papiery i czekam na odpowiedź, nie musze narazie
przedstawiać dokumentów nieruchomości, podpisywać umowy przedwstępnej itp.,
potrwa to kilka dni i wtedy z promesą w ręku będę mógł podpisać umowę
przedwstępną (standartową, bez zastrzeżeń o kredycie), wpłacić zadatek (nie
zaliczkę) i iść do banku już po kredyt

Co to za agenci, którzy nie wiedzą podstawowych rzeczy ?


już dawno bym sobie odpuścił, ale żona już wirtualnie ustawia meble w tym
domu :-)
wyskoczyło już kilka drobnych spraw, które mnie wkurzyły, raz cena
podskoczyła o 2 tysiące, bo agent źle zrozumiał sprzedającego, a potem
okazało się, że część wyposażenia sprzedający zabiera (i zawsze miał taki
zamiar, mimo, że agencja twierdziła wcześniej, że wszystko zostaje), nie
wiedzą za bardzo jak zabezpieczyć interesy obu stron, bo wzory umów maja
gotowe w szufladzie i nie bardzo wiedzą jak można je dopasować do konkretnej
sytuacji ale cóż, umowa z agencją jest tak lakoniczna, że zobowiązuję ją
tylko do przedstawienia mi oferty, jest podany tylko adres nieruchomości , a
reszta to zabezpieczenia agencji, w razie zakupu poza jej plecami. Umowa
zawiera też komiczne błędy wprowadzające bezsens zapisu np. "W przypadku
KUPNA w/w nieruchomości osobie wskazanej przez agencję z jej pominięciem,
zleceniodawca zobowiązuje się zapłacić karę umowną w wysokości podwojonej
prowizji".:-) zdanie ściągnięte z umowy ze sprzedającym, ale zamienione
słowo "sprzedaży" na "kupna" i robi się śmiesznie i bez sensu, a jeżeli
nawet, drążąc dalej, opierać się na tym zapisie, to co znaczy "z pominięciem
agencji", mam ją wpisać do aktu notarialnego?, bo inaczej może twierdzić, że
ją pominąłem i żądać kary umownej, czym się ma różnić "pominięcie" od kupna
przez agencję, bo formalnie raczej niczym, ale pewnie się czepiam, wyśpię
się i jutro znowu coś genialnego mi wpadnie :-)

 i wogóle marudzę
Marudzisz. Takie Twoje dobre prawo.
Może panienki z agencji szastają dziesiątkami tysięcy
na codziennych zakupach, ale dla Ciebie to poważna kwota
i plany życiowe.


tez wychodze z takiego założenia, w sumie zgarną za całą transakcję jakieś 8
tys. PLN od ubu stron, więc niech trochę popracują :-) jak niedawno
sprzedawałem mieszkanie, trafiłem na takigo agenta, gdzie wszystko było
klarowne, ustalone i czytelnie zapisane, ja i nabywca spaliśmy spokojnie :-)


Raport bieżący 85/2006
Zarząd MASTERS S.A. zgodnie z § 39 ust. 1 pkt 3 Rozporządzenia Ministra
Finansów z dnia 19.10.2005 r. w sprawie informacji bieżących i okresowych
przekazywanych przez emitentów papierów wartościowych informuje, iż MASTERS
S.A. podpisała umowę przedwstępną zakupu nieruchomości.

1. Data zawarcia umowy:
28 listopada 2006 roku

2. Oznaczenie stron umowy:
Masters S.A. - Kupujący
Sześć osób fizycznych, współwłaścicieli - Sprzedający
Masters S.A. oraz osoby zarządzające i nadzorujące oraz wiodący akcjonariusze
Masters S.A. nie są jednostkami powiązanymi w stosunku do Sprzedających.

3. Oznaczenie przedmiotu umowy:
Przedmiotem umowy jest zobowiązanie do zawarcia w terminie do dnia 31 stycznia
2007 roku, ze sobą umowy kupna-sprzedaży dwóch działek gruntu zlokalizowanych
w Lublinie przy ulicy Bluszczowej o łącznej powierzchni 8.141 m2, dla których
Sąd Rejonowy w Lublinie, X Wydział Ksiąg Wieczystych prowadzi księgę wieczystą
o numerze KW 46251.

4. Istotne warunki umowy:
Umowa została zawarta w formie aktu notarialnego. Wartość transakcji ustalono
na kwotę 1.099.035 zł tj 135 zł za 1 m2.
Umowa przedwstępna umożliwia wstąpienie w prawa i obowiązki wynikające z tej
umowy, innego wskazanego przez Masters S.A. podmiotu (spółki celowej), z
którym zostanie podpisana umowa przyrzeczona.

5. Kary umowne:
Umowa przedwstępna przewiduje możliwość naliczenia kar umownych w stosunku do
strony, która będzie uchylała się od jej zawarcia, w maksymalnej wysokości
135.000 zł lub dochodzenia w postępowaniu sądowym zawarcia umowy przyrzeczonej.

6. Zastrzeżenie warunku:
Zawarta umowa nie zawiera zastrzeżonych warunków.

7. Kryterium uznania umowy za znaczącą:
Wartość umowy przekracza 10 % kapitałów własnych.

Komentarz Zarządu:

W związku ze sprzedażą nieruchomości w Legnicy, Masters S.A. dysponuje wolnymi
środkami, które nie będą wykorzystane do działalności operacyjnej. Rozwój
działalności operacyjnej polegającej na dystrybucji obuwia będzie finansowana
środkami własnymi przejmowanej MULTISERWIS sp. z o.o.
Nabycie w/w nieruchomości przez Masters S.A. ma charakter finansowej
inwestycji długoterminowej i zostanie sfinansowane w całości z kapitału
obrotowego spółki.
Zakup wyżej wymienionych działek (ze względu na ich centralne położenie i
układ komunikacyjny) blokuje cały kwartał terenu o powierzchni około 30.000
m2. Dlatego też w najbliższym okresie należy spodziewać się kolejnych zakupów
działek gruntu w tym terenie.
Na tym terenie jest uchwalony aktualny miejscowy plan zagospodarowania
przestrzennego dla miasta Lublina (uchwała Rady Miejskiej w Lublinie nr
1641/LIII/2002 z dnia 29 sierpnia 2002 roku), zgodnie z którym opisywany teren
przeznaczony jest pod zabudowę mieszkaniową wielorodzinną, komunikację oraz
zieleń . Dzięki temu znacznie skraca się czas niezbędny do uzyskania
pozwolenia na budowę i co ważniejsze eliminuje się ryzyko związane z nie
wyrażeniem zgody na tego typu inwestycje.
Zakładana marża przy realizacji tego projektu wynosi około 1.000 zł na 1 m2
mieszkania. Na zakupionych działkach jest możliwość zrealizowania 3.600 m2
powierzchni użytkowej mieszkań (PUM) do końca przyszłego roku. Na całym
terenie istnieje możliwość wybudowania 25.000 - 30 000 m2 PUM w perspektywie
najbliższych 3 lat.
Projekt ten będzie realizowany przez spółkę celową i Masters S.A nie będzie w
niego zaangażowany operacyjnie. Wszystkie niezbędne czynności zostaną zlecone
na zewnątrz. Firma budowlana, która będzie realizowała tą inwestycję będzie
również reprezentowała nasze interesy na etapie wykonywania dokumentacji
projektowej oraz w procesie administracyjnym zmierzającym do uzyskania decyzji
pozwolenia na budowę.

kom espi asa/


ekoza - nie naginam

1) zgodnie z KC kupno nieruchomości musi być w formie aktu notarialnego pod rygorem nieważności - dopóki nie ma aktu notarialnego, nie ma umowy skutkującej przeniesieniem prawa własności - wyjątkowo umowa przedwstępna może być w formie pisemne zwykłej, jednak pewniejsza jest w formie aktu notarialnego (zwykła pisemna skutkuje ewentualnie zwrotem kosztów) - ergo, czynności prawne związane z przeniesieniem prawa własnosci nieruchomości dla pewności powinny być zawierane w formie aktu notarialnego

2) ze względu na fakt, że jest to nieruchomości,a nie n.p samochód, sąd może na podstawie art. 64 k.c.,wydać orzeczenie stwierdzające obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli zastępujące to oświadczenie, co będzie miało zastosowanie w przypadku umowy przewstępnej zawartej w formie pisemnej - teoretycznie od umowy przedwstępnej sporzadzonej pisemnie mozna odstapić bez żadnych sankcji. co innego jeżeli była zawarta w formie aktu notarialnego.

3) od każdej czynności prawnej można odstąpić powołując sie na błąd - uznanie danych okoliczności za błąd należy do sądu. można sie spierać czy tutaj był błąd (osoba z 0 liczbą komentarzy, brak obeznania z allegro...). ale nawet jeżlei nie było błędu - nie ma sprzedaży, bo nie ma aktu notarialnego Nawet przy największej dozie dobrej woli nie można uznać aukcji na allegro za akt notarialny, i że doszło do sprzedaży

Krótko mówiąc - przy wieeeeelkiej dozie dobrej woli w przypadku NIERUCHOMOŚCI można uznać aukcję allegro za jakąś formę umowy przedwstępnej - umówmy się nawet że w formie pisemnej. ale na pewno nie w formie aktu notarialnego - krtówko mówiąc masz roszczenie o zwrot przedpłaty..... której nie było.

Rozdzielcie sobie dwie sprawy :
1) sprzedaż przedmiotów co do których nie jest wymagana forma szczególna moż enastapić w formie zakupu na alegro, ponieważ wygrana aukcja jest uznana przez sąd w głośnym wyroku formą umowy kupna-sprzedazy

2) sprzedaż nieruchomości jest szczególną forma - wymaga dla swej skuteczności aktu notarialnego. Sprzedaz na allegro nieruchomości i wygrana aukcja NIE STANOWI umowy kupna - sprzedazy nierruchomości, bo ta musi być zawarta w formie aktu notarialnego

i na upartego jeszcze dwie rzeczy można dorzucić :

4) art. 5 k.c. "Nie można czynić ze swego prawa użytku, który by był sprzeczny (...) z zasadami współżycia społecznego"

5) sprzedaż nieruchomości za 1 zł - sorry, czynność prawna bezwzględnie nieważna -
Art. 58. § 1. Czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy.

dlaczego ?? - próba obejścia przepisów podatkowych

Na pytanie 1 odpowiedź brzmi: NIE. Postępowanie kasacyjne nie polega na ponownym rozpatrzeniu sprawy, a jedynie na sprawdzeniu legalności wydania zaskarżonego orzeczenia. Ono zaś zostało wydane zgodnie z obowiązującymi przepisami, czemu sam nie zaprzeczasz.

Pytanie 2 nie do końca rozumiem. Czy "niezakończone postępowanie administracyjne" to jest to samo postępowanie, w którym złożyłeś skargę kasacyjną? Jeśli tak, to patrz na odpowiedź powyżej. Jeśli zaś chodzi o jakieś inne postępowanie administracyjne, musisz podać coś więcej - czego ono dotyczy.

Odpowiedź na pytanie 3 nie jest prosta. Pozornie bowiem, stając się właścicielem (lub współwłaścicielem) domu zaczynasz spełniać warunki wymagane do nabycia uprawnień do pomocy finansowej dla funkcjonariuszy Policji. Tyle, że przepisy zawężają sposób wejścia w posiadanie lokalu mieszkalnego lub domu. W rozporządzeniu MSWiA z dnia 17 października 2001, w sprawie pomocy finansowej na uzyskanie lokalu mieszkalnego lub domu jednorodzinnego przez policjantów (Dz.U. z 2001, Nr 131, poz. 1468) napisano:
§ 3. 1. Pomoc finansową przyznaje się na wniosek policjanta. Wzór wniosku o przyznanie pomocy finansowej określa załącznik do rozporządzenia.
2 Do wniosku dołącza się dokumenty potwierdzające fakt ubiegania się przez policjanta lub jego małżonka pozostającego z nim we wspólności majątkowej o lokal mieszkalny lub dom jednorodzinny w miejscowości pełnienia służby lub w miejscowości pobliskiej, a w szczególności:
1) zaświadczenie o członkostwie ze spółdzielni mieszkaniowej albo
2) wyciąg z księgi wieczystej oraz umowę kupna lokalu (domu jednorodzinnego) sporządzoną w formie aktu notarialnego lub umowę przedwstępną, albo
3) w przypadku budowy domu jednorodzinnego - aktualny wyciąg z księgi wieczystej potwierdzający własność gruntu (prawo wieczystego użytkowania) oraz pozwolenie właściwego organu na budowę domu, albo
4) pozwolenie na budowę lokalu stanowiącego odrębną nieruchomość.

Nie bardzo widzę tu możliwość ubiegania się o pomoc finansową w przypadku innego sposobu nabycia nieruchomości niż kupno, a gdy będziesz kupował dom od własnej żony to opłaty skarbowe i notarialne mogą pochłonąć większą część tej pomocy.

Jeżeli zaś byłaby to wolna od podatku darowizna między małżonkami (pierwszy stopień pokrewieństwa) to rodzą się dwa problemy:

1. Darowizna nie została przewidziana w rozporządzeniu jako uprawniający do uzyskania pomocy sposób nabycia własności lokalu mieszkalnego lub domu.

2. W wyniku darowizny stajesz się właścicielem domu i w chwili składania wniosku masz już zaspokojone potrzeby mieszkaniowe. Podobną sprawę rozstrzygał kiedyś NSA i uchwalił (I OPS 7/08), że co prawda możliwe jest przyznanie pomocy mieszkaniowej dla osoby, która wcześniej weszła w posiadanie lokalu mieszkalnego lub domu, ale pomoc ta przysługuje wtedy gdy jest przeznaczona na spłatę zobowiązań finansowych związanych z nabycie lokalu lub domu.
Przy darowiźnie nie zaciągasz zobowiązań finansowych...

Rozwiązaniem jakie mi się nasuwa byłaby darowizna gruntu, a następnie budowa domu już w ramach wspólności majątkowej. Gdy jest to rozbudowa domu istniejącego, to wydaje mi się, że musiałaby ona być w takim rozmiarze, iż byłaby faktycznie budową nowego domu co znalazłoby odzwierciedlenie w pozwoleniu na budowę. Gdyby była to rozbudowa w niewielkim zakresie to mogłaby być uznana tylko za remont lub modernizację - a na to, jak wiesz, policjanci (ale już nie emeryci) dostają pomoc z innych przepisów.

Generalnie ta sytuacja wydaje mi się na tyle skomplikowana, że radziłbym jednak zasięgnąć płatnej porady u adwokata lub radcy prawnego.