Wyświetlono wiadomości znalezione dla słów: przedwstępnej umowie o pracę
·
No-support i przedwstępna umowa określająca dokładnie zakres obowiązków - ani grama konfiguracji poza tą listą wtedy można się pokusić o "obniżki" ale zrobiłem kilkadziesiąt konfiguracji platnych i kilkastet darmowych i ZAWSZE apetyt urastał klientom w miare dodawania kolejnych funkcjonalnosći. W 99% wypadków trzeba było siedzieć na słuchawce, był okres czasu że w miesiącu 2 razy przekręcal mi się licznik w telefonie 99h... Co więcej, niektórzy nie mający podstawowej wiedzy oczekiwali by zrobić im coś awykonalnego. A najwięcej marudzą Ci co się im obniży cene, bo z doświadczenia wiem że Ci co zapłacili najwięcej za konfiguracje najbardziej szanują ją, prace i człowieka który ja wykonywał.
|
Na dniach będę podpisywał z ekipą umowę i mam w związku z tym kilka pytań, które mi się nasunęły po lekturze kilkunastu wygóglanych wzorów umów. 1) czy praktykuje się coś takiego, jak umowa przedwstępna? W umowach, które ściągnąłem zawsze jest mowa o harmonogramie prac, a czegoś takiego jeszcze nie mam, z drugiej strony chciałbym sobie tą ekipę jakoś zaklepać (bo dobra), a przecież nie dam im zaliczki na gębę. 2) a swoją drogą - skąd taki harmonogram się bierze? Czy mam usiąść z kierbudem przy piwie i ustalić, że jak chłopaki zaczną w kwietniu, to w dwa tygodnie fundamenty wyleją, w maju postawią ściany i tak dalej, czy robi się to jakoś bardziej formalnie? 3) ile wynosi typowo gwarancja na prace wykonawcze? Trzy lata? 4) na muratorze rekordy popularności bije "umowa Fugas" (czy jakoś tak). Jest to potężny dokument zawierający wszystkie "ale", szczegółowy momentami aż do przesady. Tak, wiem, że taki dokument jest najbezpieczniejszy, bo minimalizuje ryzyko konfliktów na tle rzeczy, o których umowa nie wspominała, ale z drugiej strony boję się, że ten mój wykonawca, jak zobaczy
odmówi podpisania, a jak wspominałem ekipa jest dobra i mi na nich zależy. Czy prosta umowa wspominająca jedynie o terminach, karach za ich przekroczenie, budowaniu zgodnie ze sztuką budowlaną a w kwestii szczegółów odsyłająca do załączników, którymi są szczegółowy wykaz robót wraz z harmonogramem nie wystarczy?
J.
|
Co do szukania dzialki na odleglosc to chyba bedzie troche trudno, ale bede probowal, sprobuje nawiazac kontakt z jakimis posrednikami (jest sens? czy lepiej na wlasna reke? - jakie sa zalety tego ze dzialke wyszuka posrednik ? - wady domyslam sie... cena) Nawiązać wspólprace jest zawsze sens,pod warunkiem ze trafisz na profesjonalne biuro,a o takich mozesz sie dowiedziec w Polskiej Federacji Pośredników w W-wie.
Czy na własną rekę?-hmmm bedac na miejscu mogłbys szukac sam i z posrednikiem a skoro jestes daleko to obawiam sie ze moze byc to problem.NIE UFAJ OGŁOSZENIOM!!! To tak jak z kupnem samochodu,pisze ze jest bezwypadkowy a na miejscu stwierdzasz zupełnie cos innego.
Jakie zalety?- wszystko zalezy od pośrednika,jezeli profesjonalnie zabierze sie do pracy to Ty tylko odbierasz meile z ofertami i oglądasz fotki,od strony prawnej tez Tobie sprawdzi ,wynegocjuje cene ,sporzadzi umowe przedwstepna itp. i za to oczywiscie pobiera prowizję!!!! a czy to jest wada???? przeciez Ty tez nie pracujesz za darmo!!!
Jezeli bedziesz miał upatrzona ziemie wyszukana przez pośrednika to przeciez i tak chociazby dla świetego spokoju sprawdzisz (razem z posrednikiem) wszystko sam w urzedach. Jezeli wprowadzi Ciebie posrednik w bład to moze go to kosztowac nawet utrate licencji (a uwierz mi zdobycie jej to jest niemaly wyczyn no i kasa).Tyle ode mnie.Ale jak zwykle decyzja nalezy do Ciebie:). Jak bedziesz chciał więcej info.odnośnie zasad pośrednictwa to pytaj smiało.Pozdrawiam
|
,a o takich mozesz sie dowiedziec w Polskiej Federacji Pośredników w W-wie.
Wyglada na to ze teraz jest to Polska Federacja Rynku Nieruchomosci : http://www.pfrn.pl/onas.php Czy na własną rekę?-hmmm bedac na miejscu mogłbys szukac sam i z posrednikiem a skoro jestes daleko to obawiam sie ze moze byc to problem.
Tu sie w pelni zgadzam... i przy okazji zapytam czy dzialki sprzedaja sie tak szybko tzn. dzis ogloszenie jutro juz ktos zarezerwowal i zalatwia formalnosci ? Pytam bo mysle o takiej opcji ze posrednik przysyla mi zdjecia, opis , lokalizacjie np. 2 - 3 dzialek a ja umawial sie na ich ogladanie w w przeciagu tygodnia - dwoch. Jakie zalety?- wszystko zalezy od pośrednika,jezeli profesjonalnie zabierze sie do pracy to Ty tylko odbierasz meile z ofertami i oglądasz fotki,od strony prawnej tez Tobie sprawdzi ,wynegocjuje cene ,sporzadzi umowe przedwstepna itp. i za to oczywiscie pobiera prowizję!!!! a czy to jest wada???? przeciez Ty tez nie pracujesz za darmo!!!
Ile wynosi prowizja od zakupu dzialki, a ile od zakupu np. dzialki z domem czy to jest to samo? Czy sa jakies inne "ukryte" oplaty o ktorych powinienem wiedziec ? Dzieki
Pozdrawiam
Marcin
|
Jak kto frajer to niech nie jojczy. NIe wplaca sie sprzeddajacemu nieruchomosc zaliczki,
Dziwne... Ciekawe, ile nieruchomości w życiu sprzedałeś lub kupiłeś? nie daje sie gotowki ani nie przelewa na koto sprzedajacego przed zlozeniem przesz niego podpisu na akcie notarialnym
Tu wszystko odbyło się jak najbardziej u notariusza. Tyle, że umowa przedwstępna nie może być warunkowa, więc była umowaprzyżeczona. Powszechna praktyka, zwłąszcza kiedy się okazało, że PZG nie ma, więc z każdą pierdołą trzeba do Agencji pisać. - forse wplaca sie (lub przekazuje w gotowce) notariuszowi. Utarta praktyka, notariusz ma z tego odsertki za pare dni przynajmniej, kupujacy ma gwarancje ze sprzedajacy z kasa nie zniknie, sprzedajacy - ze kupujacy kwitow nie zabierze i bez kasy go zostawi...
Niestey, ale kompletnie nie masz pojęcia, o czym piszesz :-) pozdrawiam serdecznie Andrzej Garapich
|
zakodował: Czy w przypadku rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron z powodu likwidacji stanowisk z przyczyn ekonomicznych (właściciel sprzedaje nieruchomości firmy) pracownik, który ma zagwarantowaną pracę u nowego właściciela nieruchomości na takim samym stanowisku, na czas nieokreślony, będzie miał prawo do zasiłku dla bezrobotnych gdyby nowy pracodawca zwolnił go np. po 2 miesiącach?
Porozumienie stron nie pozbawia prawa do odprawy (Ustawa o szczegolnych zasadach rozwiazywania z pracownikami stosunkow pracy z przyczyn dotyczacych zakladu pracy): Art. 11. Przepisy ustawy stosuje się odpowiednio w razie rozwi?zania stosunku pracy z przyczyn okre?lonych w art. 1 ust. 1 i 2 na mocy porozumienia stron. Ale: Art. 8. 3. Odprawa pieniężna nie przysługuje jednak pracownikowi: 2) który do dnia rozwi?zania stosunku pracy przyj?ł propozycję zatrudnienia w zakładzie pracy przejmuj?cym w cało?ci lub w czę?ci mienie dotychczas zatrudniaj?cego go zakładu albo w zakładzie pracy powstałym w wyniku takiego przejęcia,
Czyli odprawa Ci się nie należy. Do tego od wtorku odpraw nie wypłacają pracodawcy zatrudniający poniżej 20 pracowników.
|
sprawa wyglada tak: istniejaca firma GmbH (czyli sp. z o.o. z tym ze kodeksu handlowego niemieckiego) chce prowadzić w Polsce interesy. Na chwile obecna nie jest w stanie owa firma stwierdzic ze planowany bisnes wypali na 100%. W zwiazku z tym ewentualne umowy przedwstepne np dzierzawy lokali, zlecenia wykonania pewnych prac przez firmy polskie itd itp chcialaby zawierac jako podmiot niemiecki z firmami polskimi. czy na mocy obowiazujacych polskich przepisow jest to mozliwe i legalne??????
Czy ja prowadzac dzialalnosc moge wystawic fakture VAT firmie niemieckiej wpisujac zamiast polskiego NIPu niemiecki numer identyfikacji podatkowej nawiasem mowiac owa firma zjawila sie w siedzibie mojej zamowila pewne prace i teraz co zrozumiale zyczy sobie faktury, ale czy US nie powiesi mnie za... za cos takiego???
licze na szybka i rzeczowa odpwiedz
pozdr przem
|
Umowa nie zostala zawarta, bo gosc nie mial kasy. Co innego, gdyby np. z nieba spadl meteor i zniszczyl samochod, albo byla powodz lub trzesienie ziemi. To ze kupujacy spisal umowe przedwstepna pomimo, braku posiadania zdolnosci kredytowej jest jego ewidentna wina.
Pomimo iż wlasciciel komisu zglosil go do tego banku i wiedzial o co chodzi?? No wlasnie musze zapytac dokladnie profesora, bo w tym wypadku cos mi sie nie wydaje. A jesli bank da pismo, ze odmowil kredytu z takich i takich przyczyn dla tego i tego komisu? Pozdrawiam SDD -- Rozwiązywanie zadań, pisanie prac. www.wszechwiedza.pl
|
| Nasza-mieszkancow sytuacja jest niewesola, nie jestesmy czlonkami sp-ni | ani wspolnota mieszkaniowa ale za wszelka cene chcemy sie pozbyc obecnego | zarzadu. Dla mnie na oko cos jest nie tak.... albo jest mieszkanie spoldzielcze i wtedy jestescie czlonkami spoldzielni albo jest wlasnosciowe i nie jestescie czlonkami spoldzielni (ale co Was wtedy jakas sp-nia obchodzi?). Na jakiej podstawie zajmujecie lokal?
Teraz jest to ciagle urzyczenie na czas wykonczenia i dostosowania do zamieszkania. My wplacilismy do sp-ni wklad budowlany i w umowie przedwstepnejwpisalismy przyzeczenie ze oni bloki wybuduja i przewlaszcza na nas finansujacych. Od 18 wrzzesnia 2002 mamy pismo z UG Ursynow na dopuszczenie do zasiedlenia. Niestey wlascicielami jescze nie jestesmy bo sp-ni nie chce nam lokali przekazac. | Ich praca polega na podliczaniu ile i komu zabrac lub nie dac. Nooo jesli spoldzielcze to na tym ich praca polega. Jesli wlasnosciowe a ta firma jest zarzadza nieruchomoscia to tez na tym ich praca polega...
No wlasnie gdyby to byla praca.... a oni nic nie robia: nie odpowiadaja na pisma/skargi/wnioski, nie zarzadaja budynkami tak abysmy to widzieli...
Prosze o pomoc. Jak pozbyc sie tych panow.... -Witek -----------------------------------------------------------------------
|
Nie i nigdy nie mozna by³o. - Mo¿na kogoœ przyj¹Ì do pracy - Mo¿na komus zleciÌ wykonanie czynnoœci w postaci umowy zlecenia - Mo¿na komuœ zleciÌ wykonanie dzie³a w postaci umowy o dzie³o.
no dobra wyraziłem się zbyt potocznie. Piotr
|
Dora piszac na pl.regionalne.wroclaw wymodzil(a) takiego oto niuuuwsa: Jak w temacie. Mam zarezerwowane mieszkanie na Chabrowej-budynki budowane beda przez Integer-lada dzien trzeba bedzie wplacac developerowi zadatki, podpisywac umowy przedwstepne, a ja sie po katach dowiduje ze byly jakies dwa lata temu z nimi problemy z wlasnoscia gruntu pod Osiedlem Zielonym (tez przy Chabrowej). Czy ktos zna szczegoly? Na jakim to jest etapie? Czy juz sprawy sie wyjasnily? Napiszcie cos co moze byc wazne bo nikt nie
mieszkam niedaleko - tez wysoka - domki integer sa juz wykanczane, a na podworku trwaja prace porzadkowe - wywoza gruz, powoli przymierzaja sie do drog - czyli za jakies 2-4 miesiace bedzie szystko gotowe
|
| Whattafak? Wiesz, co to jest przetarg? :) to jak sie nazywa to TomT zrobil? przetarg na wykonanie pewnej uslugi ktora jest praca jako informatyk bo umowa przedwstepna to to nie jest
Poszukiwanie pracownika to nie jest przetarg i nie podlega uregulowaniom prawnym dotyczącym przetargu. No chyba, że nie zrozumiałem jakiegoś żartu...
|
Czesc,
formalnosci kredytowych w waszych bankach? interesuja mnie glownie kredyty budowlane i na zakup nieruchomosci oraz podajcie konkretne banki i miasta chce wziasc szybko kredyt a mam mozliwosc wyboru - takze miasta natomiast nie bardzo ufam deklaracjom z materialow reklamowych
Multibank, Warszawa ul. Senatorska, poltora miesiaca temu teoria: decyzja o przyznaniu kredytu do 7 dni roboczych od zlozenia kompletu dokumentow oraz przelanie pieniedzy do 7 dni roboczych od dnia przyznania kredytu praktyka: osiem dni roboczych od dnia _obejrzenia_ mieszkania przez pracownika banku (co mialo miejsce 4 dni po zlozeniu kompletu dokumentow, bo pan mial zajete terminy przez kilka kolejnych dni) a przelanie pieniedzy na konto sprzedajacego na trzeci dzien po przyznaniu kredytu; jednak chce przy okazji odradzic korzystanie z uslug odzialu banku przy senatorskiej, bylam obslugiwana przez dwoch zupelnie niekompetentnych pracownikow, dzieki ktorym stracilismy mnostwo czasu i nerwow, tak zwany komplet dokumentow skladalismy bodajze cztery razy, bo za kazdym razem okazywalo sie ze pracownik banku zapomnial nam powiedziec ze brakuje jakiegos papierka czy zaswiadczenia, dwa razy okazalo sie nawet ze z trudem zdobyte (oczywiscie w godzinach pracy urzedow) zaswiadczenie okazywalo byc zupelnie niepotrzebne itepe.; w kazdym razie szlag nas trafial, bo terminy zapisane w umowie przedwstepnej gonily a pracownicy Multibanku nie poczuwali sie do winy
|
| Mam wątpliwości, co do takich ofert pracy, promes itd.... Nie no, sa czasem roznego rodzaju procedury kwalifikacyjne, gdzie wynik calego konkursu jest wiazacy dla pracodawcy (np. w sluzbie cywilnej). Jesli pracodawca chcialby zrezygnowac z danej osoby to musi uniewaznic cala procedure (a ze trwa ona czasem dlugo to jest to bezsensu).
Ale np. moja małżonka - przed rozstaniem się z jednym pracodawcą otrzymała promesę zatrudnienia u drugiego pracodawcy (czyli takie coś jak ta " umowa przedwstępna"), jako że przyszły pracodawca uznał że nie można podpisać umowy o pracę z datą przyszłą (nie wiem czemu, IMHO nie ma przeciwwskazań). Tyle że IMHO w razie czego taką promesą można sobie wytapetować ścianę w kiblu, ewentualnie proces cywilny .... tak czy inaczej znacznie mniej toto chroni niż umowa o pracę, i bank pewnie wziąłby to pod uwagę.
p. m.
|
Witam Chcę kupić mieszkanie, które wynajmuję jednak właściciel musi poczekać jeszcze 2,5 roku do czasu kiedy minie 5 lat od kiedy on kupił je od spółdzielni. Właściciel chce sprzedać jak najszybciej, ja chętnie bym je kupił... Czy dało by się spisać umowę przedwstępną na mocy której wypłaciłbym właścicielowi powiedzmy 70% ostatecznej kwoty i jakiś bank byłby skłonny mi to skredytować?? Chodzi o raczej małą kwotę, ok 40kzł. Dodatkowym problemem może być to że moja żona szuka pracy (a ja znowu jakichś kokosów nie zarabiam). Pozdrawiam Marcin Lubojański
|
Witam, czy jest mozliwosc jakas odwolania sie od odmownej decyzji analityka bankowego. Umowa kredytowa miala byc rozpatrzona na podstawie mojej umowy o prace na czas nie okreslony, a powod odmowy byl taki ze mialem nie systematyczne wplaty do ZUS (mam tez swoja dzialalnosc).
Prosze Was o pomoc, bo wladowalem juz troche pieniazkow na umowe przedwstepna i teraz zostalem bez kasy i kredytu a zostalo nie wiele czasu.
Pozdrawiam, Cabra
|
czy jest mozliwosc jakas odwolania sie od odmownej decyzji analityka bankowego. Umowa kredytowa miala byc rozpatrzona na podstawie mojej umowy o prace na czas nie okreslony, a powod odmowy byl taki ze mialem nie systematyczne wplaty do ZUS (mam tez swoja dzialalnosc). Prosze Was o pomoc, bo wladowalem juz troche pieniazkow na umowe przedwstepna i teraz zostalem bez kasy i kredytu a zostalo nie wiele czasu.
I składałeś przy zadatkowaniu wniosek tylko do jednego banku? Szczyt nieroztropności. Ten bank raczej nie udzieli kredytu, ale może postarasz się złożyć do 3-5 innych?
|
Dla rozjasnienia w glowach wszystkim prorokom i jasnowidzom ktorzy raczyli sie autorytatywnie wypowiedziec w sprawie mojej oferty (choc i tak pewnie sami nie sa w stanie podejsc do tej inwestycji)
Kamienice kupuje sie bezposrednio od zakladu pracy ktory sprzedaje caly zasob mieszkaniowy w wiekszej calosci - ponad 5000 m2. Sam wraz z kilkoma wspolnabywcami tego nie ugryze. Przedwstepne umowy zostaly zawarte. Hipoteki czyste - do wgladu. Podana cena rynkowa dotyczy _pustych_ mieszkan na rynku. Te jak mowi o tym sama nazwa (choc nie kazdemu) sa _czynszowe_, a wiec z lokatorami na czynszu regulowanym. Czynsz regulowany od lipca moze wynosic rocznie do 3% stawki odtworzeniowej lokalu. We Wroclawiu akt. ok. 6 zl za m2 m-cznie. Poza tym po przejsciu wlasnosci w rece prywatne ok. 50% lokatorow gotowa jest wykupic zajmowane przez siebie lokale za kwote ok. 700zl za m2 (sprawdzone przeze mnie kilkakrotnie empirycznie). Do wyboru jest kilka kamienic w dobrym stanie technicznym w roznych lokalizacjach. W rachube wchodza rowniez bloki mieszkalne z lat '70 z lokaltorami m. in. na Krzykach, a to chyba niezbyt peryferyjna dzielnica.
pozdrawiam Gemin P.S. Pytanie do prorokow i jasnowidzow: Gdzie sie podlacza szklana kule do peceta?
|
Po urlopie uzgodniłem wszystkie szczegóły z moim pracodawcą, złożyłem wymówienie i ....
hehe, tez kiedys mialem podobna sytuacje. tez juz wszystko bylo obiecane, dogadane i "dopiete na ostatni guzik". na szczescie gdy poszedlem do szefa z wypowiedzeniem okazalo sie, ze tego dnia akurat go nie ma i musze poczekac do jutra. jednak jeszcze tego samego dnia zadzwonil pan z nowej firmy i powiedzial, ze jednak dupa, ze obcieli etaty i cos tam jeszcze. Ręce mi opadły, ani grama przepraszam za to że nie zostałem poinformowany wcześniej o tym że nasze uzgodnienia są już nie ważne i że przez Panią Monikę straciłem pracę.
zlozone wypowiedzenie mozesz wycofac, o ile oczywiscie zdolasz sie dogadac z dotychczasowym pracodawca. no chyba, ze juz zakonczyl sie okres wypowiedzenia (moze przyjma Cie od nowa? :) albo nie chcesz. Puenta. Następnym razem gdy będę zmieniał pracę, najpierw z moją przyszłą firmą podpiszę umowę przedwstępną, dopiero później złoże wymówienie w mojej bieżącej.
zawsze mozna podpisac umowe o prace z wyprzedzeniem. tzn. podpisujesz dzis, prace rozpoczynasz od przyszlego miesiaca czy jak ustalisz z pracodawca. pzdr szeryf
|
Puenta. Następnym razem gdy będę zmieniał pracę, najpierw z moją przyszłą firmą podpiszę umowę przedwstępną, dopiero później złoże wymówienie w mojej bieżącej. Mam nadzieję że ktoś oprócz mnie wyciągnie z tej opowieści wnioski i nie popełni takich błędów jak ja.
Niestety takie życie. Osobiście to nie bardzo wierzę że jakaś umowaprzedwstępna coś by dała - z moich doświadczeń wynika że firma , jak jej się coś odmieni, to zawsze może się ciebie wyprzeć. Rada na to jest mieć spore rezerwy w banku i wyluzowane podejście do życia ;-) Tak nawiasem to czy jest jakiś portal gdzie można znaleźć opinie pracowników o firmach ? Żeby można było sprawdzić czy firma nie kantuje.
ps. Wyślij swoją historię na pl.praca.dyskusje
|
Kara umowna może być wysoka, ale bez przesady Chcielibyśmy w przedwstępnej umowie o pracę umieścić zapis o karze umownej (dla strony, która uchyla się od zawarcia przyrzeczonej umowy o pracę). Czy są jakieś ograniczenia co do wysokości tej kary? W jakich przepisach należy szukać podstawy prawnej jeśli chodzi o tę kwestię? Odpowiedź na powyższe pytanie znajdziesz tutaj: Kara umowna może być wysoka, ale bez przesady
|
Witam
Zapraszam wszystkie osoby zainteresowane zorganizowaniem zawodow w 2006 roku o zgloszenie aplikacji do PSFu.
Warunkiem otrzymania patronatu PSF nad impreza jest przyj??cie standard?lw ustalonych przez Rade S??dzi?lw [ sedziowie@ifpa.footbag.org ] Prosz?? pisa?? maile o wysÂlanie aplikacji na ww mail.
Gwarantujemy : - nadanie rangi zawodom i wpisanie do rankingu graczy. - wsparcie podczas prac promujacych impreze. - wsparcie finansowe (rozmowy ze sponsorami juz trwaja kto pierwszy ten lepszy) - pomoc merytorycznÂa przy przeprowadzeniu zawod?lw przez Rade S??dziow.
Termin skÂladania aplikacji do 1 lutego 2006. Âspieszymy si?? bo trzeba pozamyka?? umowy sponsorskie do konca I kwartaÂlu roku.
Pozdrawiam Zarzad.
|
W ogłoszeniu o pracy znalazłem ofertę pracy w charakterze kierowcy taksówki w korporacji taksówkarskiej,warunkiem było posiadanie stosownego kursu uprawniającego do bycia Przewoźnikiem TAXI.W ogłoszeniu "Pracodawca oferuje pomoc przy zdobyciu takiego uprawnienia".Podczas pierwszego i jedynego spotkania z przyszłym pracodawcą przedstawiono mi ogólne warunki pracy i płacy,które mi odpowiadały,ja natomiast zapytałem na czym miała by polegać rzeczona pomoc przy zdobyciu odpowiedniego uprawnienia czyli tzw. kursu taksówkarskiego.Pracodawca odpowiedział,że może mi ten kurs sfinansować a później będzie mi z wynagrodzenia potrącał umówione kwoty aż do wysokości kosztów kursu.Ja zgodziłem się na to.Ale zapytałem jak to będzie gdy na przykład w czasie trwania kursu znajdę lepiej płatną pracę czy tez nie przede badań lekarskich(na które to przyszły pracodawca nie skierował mnie przed rozpoczęciem kursu) odpowiedź padła "bądźmy dobrej myśli, że wszystko będzie ok". Rozpocząłem kurs i pod koniec kursu rzeczywiście dostałem dużo lepszą ofertę pracy, kursu nie ukończyłem, egzaminu końcowego nie zdawałem. I teraz właściciele firmy mnie nachodzą ,wydzwaniają żądając zwrotu pieniędzy za kurs za ,który musieli zapłacić.Jak powinienem się zachować jest to kwestia 600 zł.Dla mnie logicznym jest ,że wybieram pracę lepiej płatną chyba ,że miałbym podpisaną umowę przedwstępną ,która to obligowały by mnie to zwrotu kosztów kursu w przypadku jego nieukończenia czy też nie podjęcia pracy po ukończonym kursie.Jak to wygląda prawnie.Dziękuję za odpowiedź.
|
Tak - opoznienie podobno wynikalo z formalnych opoznien w wydaniu pozwolen na budowe reszty bloku 82. Teraz juz to wszystko maja, wiec ten powod odpada.
Ale... nie liczylbym na powiadomienie prze Budnex o opoznieniu, jezeli jakies bedzie w waszym przypadku. U nas wszystko sie rozeszlo "poczta pantoflowa" a Budnex zamierzal wyslac informacje o opoznieniu na kilka(nascie) dni przed ostatecznym wynikacjaym z umowy przedwstepnej terminem podpisania aktu, mimo ze wiedzieli o problemach duuzo wczesniej.
Tak wiec radze chodzic za swoja sprawa. Mi sie udalo podpisac akt i uzyskac zwrot kosztow jakie ponioslem pod sam koniec lipca (pierwszy termin to marzec, potem info ze zamiast marca bedzie maksymalnie koniec lipca) - ale gdybym mniej dzwonil do biurza sprzedazy to bylby to sierpien i kolejny nakes do umowy kredytowej w banku...
|
Ale mi sie wszystko dzisiaj zwaliło na głowe i to przy takim upale zaraz m wróci z pracy i jedziemy do banku potem na zakupy potem ogladamy 2 mieszkania i jeszcze dzwonili z doradztwa kredytowego że dzisiaj spotkanie pozatym musimy isc dogadac szczegóły tego mieszanka i umówic sie na podpisanie umowy przedwstepnej rany wszystko dzisiaj
|
ŚWILCZA. Szewdzka firma nie dogadała się z właścicielem działki Ikei nie będzie w Świlczy
W podrzeszowskiej Świlczy nie będzie budowane centrum handlowe ze sklepem meblowym Ikei. Szwedzka firma wycofała się w poniedziałek z tej inwestycji, bo nie udało jej się zakupić 27-hektarowej działki, która miała być przeznaczona na ten cel. Informację o tym, że nie będzie takiej inwestycji przekazał nam wczoraj Wojciech Wdowik, wójt gminy Świlcza. - Szkoda, że szewedzka firma nie będzie budować swojego sklepu - stwierdził. - Dzięki takiemu przedsięwzięciu, na tym terenie znalazłoby się wiele miejsc pracy dla mieszkańców gminy. Również i przedstawicielka Grupy Ikea potwierdziła, że firma rezygnuje z zakupu działki pod budowę sklepu. - Nie będziemy budować, bo nie udało nam się dojść do porozumienia z właścicielem 27-hektarowej działki - powiedziała Karolina Horoszczak, rzecznik Grupy Ikei w Warszawie. - Powodów jest kilka, ale nie mogę ich zdradzić. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że właściciel działki chciał ją sprzedać za wygórowaną kwotę, sięgającą wielu milionów złotych. Na to nie chciała się zgodzić szwedzka firma. Grupa Ikea była zainteresowana zakupem 27-hektarowej działki zlokalizowanej między Świlczą, a Woliczką przy drodze E-40. Już we wrześniu 2008 roku Ikea popisała przedwstępną umowę na jej kupno z jednym z rzeszowskich przedsiębiorców. Jednak zdaniem biznesmena, skandynawska firma nie wywiązała się z umowy. Dlatego na początku marca właściciel gruntu złożył do Sądu Okręgowego w Rzeszowie pozew przeciw Ikei.
Żródło: Super Nowości
|
Anik, mnie tez to zbytnio nie zachwyca Dlatego szukamy pod Warszawą, w Ząbkach, skąd oboje mamy w miarę blisko do pracy, ceny mieszkań są w granicach 3,2 tys. (za stan surowy) do 4-4,5 tys. Paranoja Ale chyba w końcu znaleźliśmy Oto mieszkanie:  z tym, że nie ma jeszcze żadnych ścianek działowych, możemy ustalić je w dowolnej konfiguracji. Pierwsze piętro, z garażem, w atrakcyjnej cenie. I wizualizacja osiedla:   Jutro jedziemy podpisywać umowę przedwstępną
|
Witam wszystkich słuchaczy.' Dzisaj dostalem dokumęty a zarazem,, PRZEDWSTĘPNA UMOWA O PRACĘ" Tu pisze miejsce wykonywania pracycytuje-_siedziba firmy ( może zostane gryzipiurkiem) COFRUSES PRODUCTS S.A. wynagrodzenie 19.21/h brutto Jest tu pieczec nawet trzy i dyrektora mgr.ROMAN ORMIANiN <chyba to Azyr> Tu pisze stek bzdur,Cofruses Products sa nipobiera oplat za przejazd ale odmowa wpłaty jest równoznaczna z nieprzyjeciem warunków zatrudnienia. Jest blankiet do wpłat kwota 511 zl. Wszystkie papiery są A4.blankiet ksero.pieczatka Hiszpanii odpustowa Chyba ide i posadze grzybka.POLICJA POWINNA ZAJĄĆ SIĘ TYM. Pracuje już ponad dwadziescia lat i kiedys dalem sie nato nabrac do kanady na platformę. Ale to kicha.
|
na tylu gości ,co otrzymali umowy przedwstępne i wogóle wszyscy zainteresowani tą jakże intratną pracą, na pewno dużo jest z Gdańska , więc chyba nie problem Trakt Św.Wojciecha to chyba dość znana , a może i najbardziej w Gdańsku , łatwo sprawdzić i dać cynk w necie, albo ktoś sprawdzi firmę Wroblewsky tez z Gdańska ale z Wałów Jagielońskich , była taka grupa wokalna ,może oni to organizują, i z Wawy na pewno sporo gości zainteresowanych - sprawdzić na Zachodnim u dyspozytora czy kier. dworca , jeśli jest taki transport na 14 kwiet o 12.30 to oni muszą to wiedzieć i koniec w temacie , ja gdybym był gdzieś Gdańsk czy okolo lub wawa , na pewno bym już to zrobił i Was poinformował . Ludzie ruszcie dupska. Jak tego nie sprawdzimy to nikt na 100% nie może powiedzieć że to kicha . Sam nie wierzę chyba , choć to wydaje się pewna kicha , ale tak brak mi kaski , że chyba w każdą bzdurę bym uwierzył
|
Witam! Ze względu na to, że goniły nas terminy w banku my już podpisalismy umowe przedwstepną --- niestety prawie nic nie dało sie wynegocjować , MakDom godzi sie jedynie na maciupkie zmiany typu: odbiór mieszkania w świetle dziennym, czy powiadomienie listem poleconym, da sie też uzależnić wpłaty transz od postepów prac na budowie . Nasza transza poszła już dzisiaj ... czyli jest już za co zatankowac te ciężarówki :]]
Bye!
|
Witam,
Tak tylko dla informacji to Rafin wywiesił notatkę, że cała procedura prowadząca do podpisania właściwych aktów notarialnych już została rozpoczęta. Problem w tym, że wg info od developera dopiero 28 na 64 mieszkań zostało zgłoszonych jako te, w których minimalne prace wykończeniowe (opisane w umowie przedwstępnej) zostały zakończone. Pytanie tylko czy naprawdę jeszcze tyle mieszkań nie jest wykończonych (i jak to się ma do 100 dni z umowy) czy to tylko kwestia lenistwa i problemu z napisaniem 2 zdań, podpisaniem się i dostarczeniem do biura Rafina???
Dziwi mnie ta „nasza” opieszałość – przecież sami ponosimy tego koszty (chociażby dodatkowe ubezpieczanie kredytu od braku wpisu do hipoteki, nie mówiąc już o czarnym scenariuszu w poście powyżej).
pozdrawiam Krystian
|
Mam pytanko dot. oświadczenia o ukończeniu prac wykończeniowych - czy ktoś z Was zgłaszał to na piśmie Rafinowi? Jeśli tak - czy zgłaszaliście to, mimo że rafinowski podwykonawca nie wykonał jeszcze naprawy niektórych usterek? I ostatnie - w umowie przedwstępnej termin podpisania końcowego aktu notarialnego przypada na dzisiaj. Czy Rafin w jakikolwiek sposób tłumaczył się z opóźnienia (i teraz śmieszne pytanie - czy jakoś zadośćuczynił, hehehe) w budynku D? Tak nawiasem mówiąc - czy podpisanie tzw. końcowego aktu notarialnego nie powinno odbyć się już po uzyskaniu zgody na użytkowanie budynku?
Pytam dlatego, że opóźnienie odbioru, podpisania aktu notarialnego, wpisania do księgi wieczystej (wiem, wiem, to ostatnie to teoretycznie 3-6 miesięcy od podpisania aktu, ale... niekoniecznie) powoduje konkretne straty finansowe. Chodzi mianowicie o 0,9% wartości kredytu stanowiących jego ubezpieczenie - na kolejny rok.
|
Macieju masz "słuszną rację", ale też nie budzi mojego zdziwienia fakt tak stanowczego podejścia do tematu michaswro22, przecież każdy z nas podpisując przedwstępną umowę (niektórzy uczynili to już w 2007 roku) liczyli, że mimo już 4 miesięcznego spóźnienia podane terminy odbiorów skutkowały będą odbiorem mieszkania, mieszkania nadającego się z chwilą odbioru do prac wykończeniowych dostajemy jednak tylko "cząstkowy" przedmiot umowy (brak miejsc postojowych/garażowych, które stanowi integralną część tejże umowy), oraz mieszkanie które stan techniczny często urąga wszelkim zasadom sztuki budowlanej (bo jak nazwać mieszkanie, którego ściany nie trzymają kątów, czy przy 2 metrowej łacie wykazują odchylenia sięgające 1,5 cm...) i to jest moim zdaniem słuszny powód dochodzenia swoich praw,a z forum jednoznacznie wynika że sam odbiór i wprowadzenie się to dopiero wierzchołek czekających nas problemów (patrz akty notarialne, itp), zatem myślę że mimo wszystko warto już teraz zadbać o swoje interesy, nie dać się zwieść na manowce i dochodzić wszelkimi możliwymi sposobami swoich racji!
[ Dodano: Czw 16 Kwi, 2009 ]
|
I co na to wszystko ma do powiedzenia pan z tej firmy? Coś ucichł. Przeczytałem te całe 8 stron i myślę, że tą sprawą powinni się zająć media. Jacyś dziennikarze mogliby zrobić świetny materiał z całej tej afery. I to w odcinkach. Poza tym to nie jedyny przypadek, są ich setki. Ja też pracowałem w Holandii przez biuro pośrednictwa pracy jako pracownik sezonowy i znam realia. Polacy nie znający swoich praw są wykorzystywani i oszukiwani przez tego rodzaju pośredników. Miałem do czynienia z polsko-holenderską firmą, której właścicielami są szefowie zakładów pracy do których przyjeżdżają ludzie z Polski, przeważnie z okolic Opola. Holenderscy pracodawcy przekazują wynagrodzenia do biura, połowa wypłat zostaje odjęta (tym samym pozostając w holenderskiej kieszeni)a pozostałość, po odliczeniu opłat za mieszkanie i ubezpieczenie trafia na konta polskich pracowników. Tak w skrócie wygląda ten mechanizm. Znikoma ilość pracowników ma pojęcie o tym co podpisuje, jeszcze w Polsce (umowy przedwstępne), a następnie już na miejscu w Holandii. Ludzie cieszą się, że dostaną pracę, nie pytają o nic, niczym się nie interesują, podpisują jakieś umowy, których nie rozumieją a dopiero po czasie orientują się, że coś nie gra. Ciekaw jestem jak potoczy się całe postępowanie sądowe. Czy firma MSB zostanie oskarżona i właściwie ukarana? Czy pracownicy, którzy zdecydowali się wejść na drogę sądową nie wycofają się i wygrają sprawę? Mam nadzieję. Proszę zainteresowanych o informacje z przebiegu tej sprawy, aby każdy pokrzywdzony, który sądzi, że jest sam i bez szans mógł zobaczyć, że warto walczyć o swoje prawa.
|
Dziekuje Wam wszystkim.Za rady, wskazowki,i pomoc. Rozwiazalem moja niejasnosc.(czytaj posty wyzej).Nie podpisalem tzw.Umowy Przedwstepnej,oferowanej przez firme OTTO, ktora jest(po podpisaniu oczywiscie) podstawa do wyrobienia pozwolenia.Slynna firma OTTO nawet nie potrafila mi odpowiedziec na pytanie,na jakiej podstawie wystapila o te pozwolenie dla mnie o prace w Holandii.Chyba sie pospieszyla,myslac ze ma nastepnego z kolei jelenia do roboty. Zreszta nie wazne co myslala. Mam je juz anulowane.Dobra,dobra koncze juz. Tak na koniec tylko. Czytajcie dobrze umowy. I nie podpisujcie ich.Zawsze mozna je wznowic.
|
Dziwny gosc z ciebie Bohusz!!! Ja rozumie chlopaka pyta sie co i jak zeby sie obeznac. A ty od razu zrobiles z niego kretyna.
A wiec sam jestem w podobnej sytuacji tzn. miotam sie troche po miedzy ofertami. Tez wyslalem juz do jednej agencji skan paszportu bez podpisywania zadnej umowy przedwstepnej. Niektore firmy zaczynaja od umowy przed-wstepnej a niektore nie. Co do pozwolenia to prawda ze jak juz jakas firma ci je zalatwi to moze byc problem ze znalezieniem nowej bo nie wszyscy chca sie bawic w anulowanie i takie tam.
A co do kwesti finasowej to wyglada tak: Niektore firmy zanim wystapia o pozwolenie na prace chca zebys podpisal umowe przed-wstepna ktora zabezpiecza ich na wypadek twojego rozmyslenia sie i wtedy jak chcesz zrezygnowac to w tej umowie-przedwstepnej jest taki punkt ze musisz im iles kasy wybulic.
Tak poz tym wszystkim to zycze powodzenia:))
|
Tydziń temu byłem w Kedziezynie-Kozlu aby podpisac umowe przedwstepna na wyjazd z firma Aldora. Warunki wydaja mi sie dobre. Co do wcześniejszego rozwiazania umowy, bo o to tez pytałem, to firma moze nie wypłacic dodatku wakacyjnego, płatne przy rozwiazaniu umowy ale chyba nie przy jej zerwaniu oraz moze nie wypłacic ostatniej tygodniówki. Były podobno takie sytuacje ze kilka osób zrywało umowę za pomoca smsów i porzucali swoje stanowisko pracy. Trudno w takiej sytuacji wypłacic wszystkie świadczenia. Mysle ze w kulturalny sposób i odpowiednio wczesniej o tym informując mozna rozwiazac umowę bez nadmiernych strat finansowych. Ja mam wyjazd na druga połowe lutego.
|
Witam, oj szanowny Adamie nie ukrywam, ze wlales tymi doniesieniami o pracach pana Kazia na budowie krople dziechciu do naszej beczki miodu. Znaczy sie musimy sie sasiedzi 3mac razem i sie non stop informowac o wszystkim, co sie z Polna Street dzieje.
Swoja droga pytanie mam do "Miskow". Nie bardzo rozumiem, ze macie harmonogram budowy jakis ustalony -Wasz bank. Jak to dziala, jesli takowy jest? Ktos z banku bedzie sprawdzal (jezdzil do Katarzyny) by zobaczyc jak prace ida, czy zgodnie z umowa? W umowie przedwstepnej nie zauwazylam zadnych harmonogramow budowy. Sa tylko harmonogramy platnosci, dlatego pytam. Jest to dla mnie conajmniej dziwne. Bylby to pierwszy bank (z mi znanych), ktory takie praktyki stosuje. Jesli mozecie, to skreslcie nt temat kilka zdanek (dzieki z gory).
No nic, moim skromnym zdaniem na razie nie ma sie co nakrecac na "NIE". Poczekajmy miesiac, dwa i zobaczymy, czy cos sie dzieje z naszym domem. A moze jakos uda sie nam spotkac drodzy sasiedzi "face to face" a nie tylko wirtualnie, hmmmmm? Pomyslcie o tym. Pozdrowka
monia i barman
|
Cześć wszystkim sąsiadom, Moniu, sprawa z tym harmonogramem wygląda następująco: przy kompletowniu dokumentów do kredytu bank zażyczył sobie od pana Kubiesy harmonogram prac (postępu budowy), przed przelaniem każdej transzy pracowinik banku jedzie na miejsce budowy i sprawdza czy dany etap określony w harmonogramie jest zakończony, dopiero wtedy ja przedstawiam w banku pismo o przelanie kolejnej transzy. No i tak to wygląda
P.S. w umowie przedwstępnej też nic nie mieliśmy o tym jak ma przebiegać postęp budowy, tylko harmonogram kolejnych transz.
|
No wlasnie fajnie, ze jedni sa uczciwi i placa inni mieszkaja za darmo I co bedzie zalezalo od tego kto bedzie administrowal budynkiem? ze beda musieli zaplacic albo nie?? zyc nie umierac Wiesz co, to nie jest tak jak napisałaś... To co tu jest najbardziej nieuczciwe, to że spółdzielnia nie ma prawa pobierać od nas żadnych opłat administracyjnych do czasu kiedy nie przekaże mieszkańcom budynku, a je pobiera. A tak się składa, że te protokoły które podpisywaliśmy to były protokoły warunkowe (nawet sama nazwa o tym mówi), potrzebne tylko w celu umożliwienia prac wykończeniowych w mieszkaniu i w sensie formalnym nie stanowią końcowego protokołu odbioru. Opłaty za administrowanie budynku może pobierać od nas Administrator tylko w przypadku zawiązania wspólnoty i zatwierdzenia wysokości opłat przez wspólnotę, po wcześniejszym wyborze administratora przez wspólnotę. Po drugie, dlaczego część mieszkańców ma płacić 1,75 a część 2,95 za m2. Z jakiego powodu ta druga grupa ma być dyskryminowana? Po trzecie skoro teren naszego budynku to wciąż budowa i wciąż prowadzone są prace wykończeniowe (przynajmniej teoretycznie) to dlaczego my mamy ponosić koszta z tym związane. Budynek miał nam wybudować deweloper za kwotę ustaloną w umowie przedwstępnej i nigdzie nie było napisane, że kupujący dodatkowo ponosi opłaty za energie elektryczna oraz wodę potrzebne przy budowie. Te opłaty, które chce pobierać od nas spółdzielnia są w chwili obecnej całkowicie bezprawne, szczególnie w takiej formie jak obecnie.
|
Heskey: Przekona? mnie O'Neill Drukuj Email
Napastnik Emile Heskey przyzna?, ?e szansa wspó?pracy z mened?erem Martinem O'Neillem przekona?a go do przej?cia z Wigan do Aston Villa. Reprezentant Anglii zna metody szkoleniowe tego trenera, bowiem wyst?powa? ju? pod jego wodz? w Leicester City. Heskey wierzy, ?e jego przyj?cie do klubu z Birmingham wyjdzie na dobre obu stronom, a szkoleniowiec b?dzie zadowolony z jego gry. - Mam nadziej?, ?e razem wiele tu osi?gniemy. Aston Villa to wspania?y klub i chc? by? jego cz??ci?. Nie ukrywam, ?e osoba Martina przekona?a mnie do transferu. Znam go bardzo dobrze i jestem przekonany, ?e b?dzie nam si? wspaniale wspó?pracowa? - o?wiadczy?. - Mam bardzo dobre wspomnienia z Leicester City i teraz chc? je kontynuowa?. Zawsze udawa?o nam si? zako?czy? rozgrywki w górnej po?owie tabeli, a przecie? byli?my niewielkim klubem. O'Neill doprowadzi? nas do gry w europejskich pucharach, to wspania?y szkoleniowiec - doda?. Umowa Heskeya z Wigan wygasa?a na koniec obecnego sezonu. Pi?karz przeszed? do Aston Villi za 3,5 miliona funtów.
?ród?o: ASInfo
|
Nie nie p?acimy 10 z?. , w umowie jest punk, który mówi aby byli to pracownicy w pe?ni sprawni fizycznie. Specyfikacja obiekty - jest to centrum-sanitarno-instalacyjno-budowlane, które znajduje sie na powierzchni 3 ha. Nadmieniam ?e jest to jeden budynek, do którego PO nie wchodzi . PO ochrania place magazynowe znajduj?ce sie przy budynku. wi?c aby ich znale?? by im przekazac jakies informacje to biegam w poszukiwaniu ich dooko?a budynku.
A ksia?ka obiektu jest prowadzona , tylko ?e oni nic tam szczególnego nie pisz?.
Czyli PO ma przyj?? 20 min wcze?niej??? Ale oni potem si? t?umacza ?e zaczynaj? prace o 18 i przychodzi? wcze?niej nie b?d? . jak to od nich wyegzekwowa?. dodam ?e mam strasznie nie kompetentnego komendanta .
|
Witam! Potrzebuję rady kogoś doświadczonego. Mam wyjechać do pracy w Holandii z firmą Future Job Center ( FJC ) z Opola w niedzielę 17.02.08, tymczasem dzisiaj 13.02-go jeszcze nie mam umowy przedwstępnej. Kolega, który ma ze mną jechać, i który całą sprawę "pilotuje" ma już taką umowę ( widziałem ją: dokument utworzony w wordzie, bez logo firmy, z kilkoma błędami i jedną z klauzul, o której czytałem w dziale "porady", by jej unikać ). Ale rzecz w tym, iż ten kolega czekał na wyjazd ok. 2 tygodnie, gdyż firma załatwiała SOFI, tymczasem moje dane trafiły tam dopiero przedwczoraj, czy w związku z tym są w stanie załatwić mi to w tak krótkim czasie? I kiedy w ogóle powinni takie coś załatwiać? Bardzo proszę o pomoc i radę: jechać czy nie jechać. A może ktoś ostatnio był w Holandii z tej firmy, wówczas proszę o opinie. Z góry dziękuję!
|
Miasto Katowice stanie się właścicielem działek, na których położony jest stadion drugoligowego klubu piłkarskiego - GKS. Otworzy to drogę do modernizacji obiektu, na którą samorząd przeznaczy w ciągu kilku lat 30-40 mln złotych. Przedwstępną umowę notarialną dotycząca sprzedaży działek podpisali prezydent Katowic Piotr Uszok i prezes Wojewódzkiego Parku Kultury i Wypoczynku w Chorzowie Cezary Dominiak.
"To efekt wielomiesięcznych prac. Sprawa była bardzo skomplikowana, w związku z nieuregulowanym statusem gruntów. Teraz możemy myśleć o modernizacji. Są już opracowane jej koncepcje, które należy dokładnie przejrzeć, przed uzyskaniem pozwoleń budowlanych" - powiedział Uszok podczas środowej konferencji prasowej. Miasto zapłaci za działki ok. 5,5 mln złotych. Sprawa przejęcia stadionu "wlokła" się długo, ponieważ miasto nie miało od kogo kupić działek. Najpierw prawo do nich musiał uzyskać WPKiW. Do załatwienia pozostało jeszcze kilka spraw dotyczących działek prywatnych, których właściciele nie żyją. Dodatkową komplikacją jest fakt, iż stadion GKS leży w granicach administracyjnych Chorzowa, toteż wszelkie pozwolenia budowlane będzie wydawał samorząd chorzowski.
"Cieszymy się ogromnie, że w dwa lata po powstaniu naszego klubu (nowego GKS stworzonego przez stowarzyszenie kibiców) sprawa własności i modernizacji stadionu się wyjaśnia. To dobra wiadomość, którą niezwłocznie przekażę drużynie, przygotowującej się do dzisiejszego ważnego meczu ligowego (ze Zniczem Pruszków)"
Czy nasz stadion takze lezy na dzialkach jakis osob?W GKS-ie wszystko zaczynaja od nowa, czy u nas nie mozna... [/u]
|
Cześć Sąsiad, Znajdź zadowolonego klienta, ale tak naprawdę - od zawarcia umowy przedwstępnej do odbioru- to ja stawiam flachę. U mnie mają się ku końcowi (mam nadzieję) prace poprawkowe. Chciałbym zacząć od przyszłego tygodnia wykańczanie, ale już nie wiem czy siebie czy mieszkania :lol: pozdr
|
Witam, kupiłam mieszkanie w G1 i dostałam informację o odbiorze na 29 gr, przelozyłam o miesiąc więc jestem jeszcze przed. Pani Irmina poinformowała mnie o tym, że kotlownia w G dziala, jest kanalizacja, kafle na klatkach kladą, prąd budowlany ale czekaja na jekieś zezwolenie by podłączyć budynek do normalnego. Jeśli oddają mieszkania i mamy 100 dni na wykonanie pewnych prac to muszą nam t umożliwić - nie widzę innego wyjścia, przecież nie sa glupi. A na infrastrukturę mają 100 dni od odbioru, pisze w umowie. Mi osobiście zależy na szybkim odbiorze i wykończeniu i poinformowano mnie, że to jak najbardziej będzie możliwe. Jeśli chodzi o zerwanie umowy przedwstępnej nie wydaje mi się, że to jest takie proste jak kolega wcześniej napisał - że bieże kasę + 5%. Licząc, że Rafin zakłada, że lokale są do odbioru 29 i 30 gr to nie są 3 m-ce opóźnienia, które kwalifikują do zerwania umowy. A może się mylę? Jak tak to proszę o przybliżenie jak to wygląda w rzeczywistości. Mi waloryzacji naliczono 18 tys ale w rozliczeniu z odsetkami za zwlokę i różnicami obmiarowymi jest o wiele mniej, więc nie panikuję. Nie mniej jednak podpisaliśmy, że się na waloryzację zgadzamy, i na to jak będzie liczona.Dla mnie to przesądza sprawę choc te uważam ze liczą za dużo. pozdrawiam
[ Dodano: Sob 10 Sty, 2009 ]
|
Wysyłałem pismo i nawet dostałem odpowiedź. Krótko - nie wszyscy zgłosili ukończenie prac. Przewidywany termin podpisania aktów w bud. B to III kwartał 2007 r.
Jeśli chodzi o innych deweloperów - jeśli w standardzie jest podstawowe wyposażenie (biały montaż, kuchenka, drzwi do pomieszczeń sanitarnych, itp.), spełnione są wtedy warunki do uzyskania pozwolenia na zamieszkanie. Ale to co wyżej ktoś napisał o dachbudzie jest trochę wątpliwe - znajomi kupowali mieszkanie u nich na Psim Polu i tam było 180 dni na wykończenie i dopiero wtedy podpisanie aktów. Może ktoś wprowadził Cię w błąd, mając na myśli tylko notarialne podpisanie umowy przedwstępnej - tak jak u nas.
|
Dziwne tłumaczenie Rafina, kogo to obchodzi, że nie wszyscy zgłosili zakończenie prac. Po pierwsze to ich zadanie, żeby te zgłoszenia zebrać, a po drugie w umowie zastrzegli sobie możliwość wejścia do mieszkania i wykończenia na koszt kupującego.
Jeśli chodzi o Dachbud to nigdy nie oferowali białego montażu. Nikt mnie nie wprowadził w błąd, gdyż mieszkanie tam ma 3 kolegów z pracy (jeden w dalszym ciągu nie wykończył mieszkania). A przy ostatnim budynku na Litewskiej kolejność była odwrotna niż zwykle tzn. najpierw akty, później odbiór mieszkania. W dachbudzie nie ma (nie było) notarialnej umowy przedwstępnej, a jedynie zwykła umowa cywilnoprawna. Chociaż to był raczej wyjątek dla tego jednego bloku. Pewnie chcieli zdążyć przed obniżką taks notarialnych, żeby znajomy notariusz mógł więcej zarobić.
|
Według mnie nikt nie ma. Z budynku D brakuje 4 informacji pisemnych o zakończeniu prac wykończeniowych, a z B tylko 6 zgłosiło jak się dowiedziałem. Muszą być komplety z każdego budynku żeby developer mógł złosić Prezydentowi Wrocławia (chyba On wydaje zgodę) dany budynek jako gotowy do zamieszkania (to zresztą zapis z umowy przedwstępnej). Trochę to nasze gapiostwo, bo nie sądzę żeby w D ktoś np.: nie miał kibelka czy umywalki. Myślę, że gdyby wszyscy z D zgłosili, nie mieliby takiego dużego poślizgu. Trzeba będzie chyba zrobić akcję informowania o konieczności wysłania takiego pisma Rafinowi...
|
A może Rafin powinien wysłać do osób, które jeszcze nie zgłosiły zakończenia wymaganych prac, informację że minęło 100 dni i że wobec braku zgłoszenia, powiedzmy w ciągu 14 dni firma wejdzie do mieszkań celem wykonania tych prac?
Im też powinno zależeć na tym, abyśmy szybciej od nich przejęli mieszkania. W sumie Rafin w swoich pismach do nas, często powołuje się na umowy przedwstępne. Może więc przydałoby się, żeby dokładniej je przeczytali i zdali sobie sprawę z tego,że sami do czegoś się w tych umowach zobowiązali - m.in. do podpisania aktów notarialnych nie później jak do 28.02.2007 (tak stoi w mojej umowie). Że o standardzie deweloperskim PREMIUM nie wspomnę...
|
no i sie melduje wieczorkiem
Marko zasnol o 19:30
M z pracy przyjechal o 20:00
zjadl, umyl sie, przebral i o 20:40 pojechal do Berlina, wroci jutro w nocy albo dopiero w czawartek rano, gdzie od razu pojedzie do pracy i dopiero po poludniu bedziemy sie widziec na podpisywaniu umowy przedwstepnej ....
jejku jak ja nie lubie jak go nie ma brrrrrr tesknie i jest mi zle ... szczegolnie ze mialam z nim omowic jeszcze sprawe kredytu ....
Angiee a ty w koncu w jakim banku wzielas swoj kredyt? bo w Milenium dzisiaj bylam i tam maja calkiem niezle oprocentowanie no i daja we frankach oj mam ciezka glowe od zastanowienia sie jak cholera ...
a nie kupilam sobie na dzis wieczor zadnego piwka - kto postawi??
Marlenko a jakie mialas to autko? ja tam swojego chetnie bym sie pozbyla, M pojechal a ja niestety nawet nie mam zamiaru ryzykowac jutro zeby nim gdziekolwiek pojechac, i takim oto sposobem jutro rano jedziemy autobusem do zlobka brrrr
[ Dodano: Wto 07 Lis, 2006 23:19 ]
|
no to i ja witam z kawka
Iza fajne te kaplety, i niedrogo, ja Markowi czapke kupilam za 31 zl a tu komplet za 20 brrrr mi sie podoba ten co kupilas - tylko dlaczego dla chlopakow takich ladnych kapletow nie ma a co do rzepow jak by ci sie odprol albo cos, to zawsze mozna w pasmanterii kupic i na nowo przyszyc nie widze problemu, a jaki kolorek wzielas Mani?
Asicaaa a ja sie nie boje brac we frankach, ostatnio mielismy autko na kredycie wlasnie w nich i musze przyznac ze przez 5 lat to wachania od min do max bylo gdzies w granicach 40 zl na racie, a jak bym wziela w PLN to rata wieksza by byla gdzies o 150-200 zl wiec sama widzisz roznice, a od utraty pracy to sie ubezpiecza, no ale moze nie w PBH ...
Kasiu u nas tez leje od rana - ech pogoda do bani, wole jak jest mroz i pada snieg a nie deszcz szkoda ze tej kurtki jednak nie ma, ja tez jak cos sobie upatrze a potem sie okazuje ze nie ma mojego rozmiaru to i zla jestem na caly swiat, potem zjem jakiegos batona i obiecuje ze sie zaczynam odchudzac hihihihi dobrze ze to nie trwa zbyt dlugo
moj M wrocil wczoraj po 1 - no i znalaz klucze, a ja zasnelam na wersalce przed tv hihihihi pogadalismy chwile i padlismy jak muchy ...
dzisiaj o 17 idziemy podpisywac umowe przedwstepna - trzymajcie kciukasy zeby wszystko poszlo OK
|
generalnie plan jest taki....
mam umowe przedwstepną na zakup działki i staramy sie o warunki zabudowy działka jest rolna i nie ma tam planu zagospodarowania jesli dostaniemy warunki zabudowy to kupujemy budujemy sie razem z rodzicami cała działka ma 32 ary i starzy buduja z jednej strony a my z drugiej by miec maksymalna przestrzen miedzy nami (zaoszczedzimy na plocie na jednej ze scian )
generalnie moja mamuska to stary urzednik panstwowy i ma wszedzie wtyki (cale lata pracy w urzedzie pracy i w starostwie powiatowym)
no i pobiegała z tymi papierami i za chwile wydadza nam warunki zabudowy i kupujemy działke
troche trzeba było załatwiac (nieoceniona mamuśka) ale tez dlatego ta działeczka nas kosztowała 23 zł za metr2 wiec sami widzicie ze warto było sie postarac... do tego widoczek na góry i z dala od glownej drogi... niedaleko lasek i strumyczek... a z działki do roboty bede miał 6,7 km wiec rowerem w lecie bede to robił (jest sciezka rowerowa wzdłuż rzeki )
gazowy opanowany, energetyka tez i wodociagi (mamy wszelkie zgody i inne bzdety)
generalnie miodzio by było gdybym w tym roku miał fundamenty i sciany (bez dachu) a od wiosny mozna dłubac dach i reszte
wersja max optymistyczna jest taka by byl jeszcze dach i okna i drzwi to w zimie moznaby w srodku instalacje robic
|
Dziś na drzwiach pojawiła się nowa kartka. W związku z tym Zarząd publikuje sprostowanie:
Sprostowanie
Nieprawdą jest, jakoby Zarząd Wspólnoty zezwolił spółce Locator na wydawanie kodów do domofonu wyłącznie posiadaczom aktów notarialnych. Oto cytat z pisma Zarządu do spółki Locator z dnia 19 stycznia 2006:
„Jako właściwy sposób przekazania kodów mieszkańcom Zarząd uznaje przekazanie kodu do rąk własnych właścicielowi lub współwłaścicielowi mieszkania, zarówno posiadającemu akt notarialny, jak i umowę przedwstępną wraz z protokołem odbioru mieszkania.”
Nie po raz pierwszy pracownicy spółki Locator starają się zdyskredytować pracę Zarządu i odwrócić uwagę właścicieli od nierzetelnego wywiązywania się z obowiązków nakładanych na spółkę przez umowę o zarządzanie.
Zarząd Wspólnoty Mieszkaniowej przy ul. Poleskiej 43-47b we Wrocławiu
|
Szanowni Forumowicze! mam wrażenie, że zostałam postawiona przez Makdom pod ścianą: mam umowę cywilną, według której wpłaty nie są powiązane z postępem prac, a jedynie z ustalonymi przez dewelopera terminami. Zgodnie z tą umową ostatnia płatność (10%) przypadać miała na 10 stycznia. Przed tym terminem wysłałam do Makdomu maila z informacją, że jesteśmy skłonni podpisać aneks w zamian za zamianę umowy na notarialną oraz chcieliśmy wynegocjować kilka spraw (a na pewno nie zgadzać się na 'klepnięcie' faktu, że w razie rozwiązania otrzymamy wartość NOMINALNĄ). Ponieważ deweloper nie chciał przystać na zmiany, zdecydowaliśmy się NIE PODPISYWAĆ aneksu. Dziś dostałam maila: "w nawiązaniu do naszych rozmów telefonicznych i maili informuję, że umowa zawarta z Państwem z dnia 06.12.2006 nie została rozwiązana jednak zgodnie z korespondencją z października zmieniły się warunki realizacji tejże umowy.
Zgodnie z przedstawioną propozycją aneksu /umowy przedwstępnej w formie akty oczekuję pisemnej ostatecznej decyzji odnośnie proponowanych warunków"
czy to oznacza, że muszę zaakceptować te warunki, bo przekroczyłam o 14 dni czas na wpłatę i jest ewentualność, że ro MAKDOM wypowie mi umowę z mojej winy?? A czy w ogóle mając umowę cywilną mogę wymagać ewentualnych odsetek lub zwrotu pełnej wartości mieszkania od Makdomu? Bo z dwojga złego, wolę nie podpisywać aneksu i wpłacić im nawet teraz 100% wartości..
Proszę o radę kogoś, kto zna się na krczkach prawnych
|
Rozumiem, Mars, że to interpretacja pracowników MakDomu? "dach dla budynku I,II i II" oznacza dach dla budynku I,II i III. Nigdzie nie ma słowa "jeden z I,II lub III". Ale tu nie ma o czym dyskutować, bo to jest jasno i przejrzyście napisane.
Otrzymałem też z makdomu odpowiedź na maila dotyczącego braku podstaw do wpłaty trzeciej transzy:
============= Uprzejmie informuję że wpłaty dokonam po osiągnięciu stanu "stan surowy zamknięty wraz z dachem". Z dokumentów przez państwa przesłanych wynika że dach nie jest wykonany. Proszę o informację o ukończeniu prac przy dachu w momencie kiedy będą ukończone w 100%. Do tego momentu nie ma podstaw do wpłacenia zaliczki nr III. DS ============= Witam, I stan taki został osiągnięty, o czym poinformowaliśmy wszystkich zainteresowanych klientów. Płatności zostały uruchomione. Dach w budynku nr 3 został wykonany (w załączniku pismo). Wzywamy Pana do ostatecznej zapłaty Zaliczki nr III do Umowy Przedwstępnej. Pozdrawiam, Anna P. =============
To mnie skłoniło do ponownego przejrzenia wszystkich przesłanych dokumentów i co się okazało?
Pismo wzywające do zapłaty datowane jest na 9.06.2008 i mowa w nim o ukonczeniu stanu zamknietego z dachem. Natomiast na następny dzień 10.06.2008 datowane jest pismo kierownika kontraktu o stanie zaawansowania 95% dla pokrycia dachu.
(...)
|
Jak minie termin w Twojej notarialnej umowie przedwstępnej możesz żłożyć sprawę do sądu. I mocą zarządzenia sądu zostaje przenisiona na Ciebie własność bez udziału Mak Domu. Ważne jest żeby w umowie była twarda data nie 180 dni od daty planowanego zakończenia prac budowlanych. Ci którzy tak mają wpisane w umowie mogą to zrobić ale bedzie to walka z wiatrakami. Ci ktorzy maja wpisanę kontkretną datę podpisania aktu notarialnego mają to od ręki nawet pojednej rozprawie sadowej. . A potem idziesz po tej decyzji przenosisz na siebie własnosc lokalu.
Pod warunkiem ze urzedzie gminy jest już dokument podzielenia działek pomiedzy lokale. Trzeba troche papierkowej roboty odbyć zeby przygotować się do przepisania lokalu na siebie. I posprawdzac pare spraw zwiazanych z obciazeniem działek i tak dalej. Musi być wszstko uregulowane prawnie przed zrobieniem tego.
|
witam wszystkich na forum, od wczoraj ja i mój chłopak jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami białej r5 campus 1.1 rocznik '90:) czeka nas przy niej dużo pracy, ale najważniejsze, że jest, bo bardzo chciałam mieć taki samochodzik:) jak zrobię zdjęcia, to zamieszczę, ale mogę opowiedzieć, jak stałam się właścicielką tego szczęścia...kupiłam ją od chłopaka, który mieszka dokładnie ulicę ode mnie. Miałam już podpisaną umowę przedwstępną za inną r5, taką żółtą, ale niestety nie udało mi się jej kupić. Nie wiedząc o tym, umieściłam ogłoszenie, że szukam przedniej szybki, to tamta była do wymiany. I odezwał się do mnie chłopak, gdzie taką szybę mogę kupić. Kiedy mu odpisałam, że to niestety nieaktualne, okazało się, że on ma do sprzedania r5 i takim sposobem maleństwo jest już moje:)
|
Znając tempo pracy polskich sądów to spór rozsztrzygnie się, miejmy nadzieję, na korzyść TMB, nie wcześniej niż za kilka miesięcy. Biorąc pod uwagę, że większość domków jest już sprzedana i prognozowany termin oddania osiedla to lipiec, sierpień, wrzesień, to zastanawia mnie co w takim przypadku z przeniesieniem praw własności na przyszłych właścicieli? Dopóki się sprawa nie wyjaśni sąd nie zgodzi się na wydzielenie działki z ksiąg wieczystych! (poprawcie mnie jeśli się mylę).
Aż boję się pomyśleć co może się stać jeżeli roszczenia okażą się zasadne.
@bartilop: Możesz dokładniej opisać w jakich okolicznościach zostałeś o tym poinformowany? Byli na tyle uczciwi czy samo to jakoś wyszło? Zastanawia mnie to na ile mają zamiar poinformować o tym fakcie wszystkich, którzy już zawarli z nimi umowę przedwstępną zakupu domku na osiedlu skandynawskim.
Dodam, że to forum jest czytane także przez pracowników (zarząd, inne osoby decyzycjne lub dobrze poinformowane) firmy TMB. Przypuszczam, że tak jak w przypadku Eko-Bau i ten wątk nie umknie ich uwadze i będziemi mogli publicznie usłyszeć ich komentarz (na co gorąco liczę!).
|
Witam wszystkich!! Jestem na etapie podpisywania umowy przedwstępnej ale to co dziś zobaczyłam na temat czynszu to jakaś kpina!!! Odstraszająca kpina!! Nie wiem skąd wzięły się te kwoty ale na pewno nie mogą być wiążace!! Znajoma z pracy miała podobną sytuację na Ursynoiwie , ale tam na pierwszym zebraniu Wspólnoty , większośc mieszkańców nie pozwoliła zatwierdzić wysokich opłat i nie podjęli uchwały!! ale jak dokładnie to nie wiem! Najlepiej z tym do prawnika!! Wiem, że im pomogła w walce z deweloperem (wypowiedzieli mu Zarząd Wspólnotą po roku) Kancelaria Radcowka, mają doświadczenie a nie są chyba drodzy. Dokładnie nie wiem http://www.przyjaznyprawnik.pl/index-3.html
|
2 dni temu Krzyś stanął na czworakach Tzn. nie stanął, tylko podparł się kolanami i rączkami i był na czworakach Wprawdzie nie posunął się do przodu, ale kiwał w tył i w przód - i od dwóch dni tak sobie próbuje, czy posunie się do przodu Drugi ząbek wyszedł, widać już opuchnięte obie dolne dwójki... I zaczął mnie strasznie jeść Co go wezmę na ręce, to od razu przyciąga mnie do siebie i wpycha sobie do buzi mój nos, brodę, ramię albo kępkę włosów... Śmieszny jest Aha, a pełźnie we wszystkie strony i to czasami bardzo daleko, nauczył też się już otwierać szufladę z taty skarpetkami - to ostatnio jest najlepsza zabawa
Z innych rzeczy: byłam w pracy złożyć wniosek o przerwanie wychowawczego. Z otwartymi ramionami mnie nie przyjęli (wprost przeciwnie - usłyszałam, że im tylko życie skomplikuję...), więc się wkurzyłam i stwierdziłam, że skoro tak, to wracam na miesiąc, dwa, trzy - byle kredyt załatwić - i z powrotem na wychowawczy, albo w ogóle do innej pracy... Dzisiaj jedziemy podpisywać umowę przedwstępną - znaleźliśmy mieszkanie... No i teraz zaczną się boje o kredyt - nie wiem nawet, czy go dostaniemy, ale przynajmniej coś ruszyło... Nie widać, że się cieszę, bo na razie za bardzo jestem zmartwiona kredytem i żłobkiem. No ale zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie.
|
Hej strasznie zalatana jestem , dzis jedziemy na 16 podpisać umowę przedwstępną i dogadać sie kiedy reszta pieniędzy i kiedy musimy sie przeprowadzić, jutro jedziemy na budowę obejrzeć jak idą prace i kiedy dostaniemy klucze.
Wczoraj Lena staneła koło swojej zabawki która gra , chciala jej zrobic zdjątko ale zanim wyciągnełam aparat to juz klapła na pupę
Kupiłam jej w sobotę danie z Gerbera ziemniaczki z kurczakiem i czymś tam, tak jej nie smakowało że aż miała odruch wymiotny, więc odlałam jej rosołku dodalam marchewki indyka i makaron i wcinała na całego, teraz musze parę dni zobaczyć czy nie ma uczulenia, na banan napewno ma, w tyodniu chcę jej dać jagody ze słoiczka które osobiście wlecie zbierałam - ciekawa jestem czy jej będą smakować
Spadam bo zaraz zbieram sie do domku
|
Hej
A my wczoraj spisaliśmy umowę przedwstępna na sprzedaż mieszkania, jak wszystko dobrze pójdzie to do końca marca wyprowadzamy się
Emilko my mamy dwa foteliki jeden Chicco , to po Filipie a drugi z Coneco i jestem bardzo zadowolaona, Lena w obu jeździ przodem do kierunku jazdy
MArteczka aby już wszystko było ok z maluchami
A my po szczepieniu Lenka waży 9kg , wczoraj miała zaczerwienione miejsce po szczepieniu, posmarowałam jej altacetem i dałam na noc Panadol ale i tak spała nie za ciekawie, nad ranem wziełam ją do łózka i spała spokojnie , potem przełozyłam do łóżeczka i jak wychodziłam do pracy to smacznie sobie spała.
Filip troszkę lepiej katar ma niewielki ale kaszel go męczy , siedzi od wczoraj w domu i mam nadzieję że w piatek pojedziemy w te góry.
Mam wyniki jednego z 3 egzaminów - zdałam, dziś wieczorem kolejne wyiniki a z ostatniego niedzielnego dopiero w sobotę. o dzisiejsze wyniki to sie dość mocno martwię ale zobaczymy
Na razie
|
Thursday December 21 2006 - 19:9:44
Autor: markimark
Temat: otto praca za granic¹ nie wyjezdzajcie
jesli chodzi o otto to zdecydowanie nie polecam wyjezdzac osobom na polski paszport na wlasnej skorze sie przekonalem. Wyjechalem 7 listopada 2006 od 8 mialem kontrakt do pracy poszedlem dopiero 20 listopada jak mnie przeniesli na inny osrodek, do tego czasu siedzialem na domku w lesie w parku 20 km od miasta.A zakwaterowanie zostalem umieszczony w "pokoju" 2.5 na 2.5 m2 dwuosobowym oczywiscie jak dla mnie to byla cela chociaz cele se wieksze zapomnialem lozka to istne prycze wojskowe pietrowe .Inne pokoje na domku byly 2 razy wieksze z normalnymi lozkami .Praca natomiast z nia bylo ciekawie widzialem dziesiatki osob ktore czekaly na nia za dlugo i zjezdzaly do kraju.Oplata za domek wynosi 68euro na tydzien zwazywszy ze nikt wam nie zagwarantuje ze codziennie ja bedziecie mieli. Co sie tyczy polskich biur otto to werbuja ludzi ile sie da chociaz nie maja tyle miejsc pracy . Wmawiaja im super warunki 5euro na godzine na czysto po odliczeniach tylko kto powiedzial wam ze bedziecie pracowac 40 godz na tydzien . CZYTAJCIE UMOWY UWAZNIE jak beda wystepowac o pozwolenie o prace to nie podpisujcie umowy przedwstepnej bo wiaze was ona z pozostalymi ktore musicie podpisac a uwiezcie mi ze sa niekorzystne !!!chodzi mi o holandie jak jest w innych krajach to niewiem
|
Wspólne przedsięwzięcie Agory i ATM Grupy
Agora i ATM Grupa podpisały umowę przedwstępną o utworzeniu spółki. Kapitał zakładowy spółki wyniesie 4 mln zł, a każda z firm obejmie w nim 50% udziałów.
Spółka zostanie utworzona niezwłocznie po wydaniu przez Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów decyzji zezwalającej na utworzenie tej spółki.
Działalność spółki będzie w początkowej fazie koncentrować się na produkcji i dystrybucji formatów wideo w postaci cyfrowej udostępnianych przez internet.
"Zawiązanie spółki jest efektem trzymiesięcznej owocnej współpracy obu partnerów w zakresie prac badawczych i produkcji innowacyjnych formatów wideo na potrzeby użytkowników internetu" - powiedział Tomasz Józefacki, dyrektor Pionu Internet Agory.
Wspólne przedsięwzięcie z ATM Grupą jest realizacją długoterminowej strategii rozwoju Agory w obszarze nowych mediów. Wcześniej Agora uruchomiła szereg projektów z tego obszaru, m.in. serwis Wideo.Gazeta.pl, kontent WAP dla Orange World czy Mobile.Gazeta.pl - specjalną wersję portalu Gazeta.pl na telefony komórkowe.
"Połączenie znajomości branży przez ATM Grupę, naszego doświadczenia i know-how produkcyjnego z doświadczeniem Agory w zakresie działalności internetowej, zasięgiem marki Gazeta.pl, kompetencjami redakcyjnymi, technologicznymi i marketingowymi, daje nam szansę na stworzenie udanego i unikatowego przedsięwzięcia" - powiedział Tomasz Kurzewski, prezes ATM Grupa.
Źródło: wirtualnemedia
|
Czarna Góra sprzedana! Będą nowości dla narciarzy
Jeden z największych dolnośląskich ośrodków narciarskich trafił w ręce wrocławskiej firmy deweloperskiej AS-BAU. Narciarze i turyści liczą na to, że nowy właściciel nie będzie żałował pieniędzy na inwestycje, których na Czarnej Górze brakowało od lat.
Do przetargu zorganizowanego przez państwową Agencję Rozwoju Przemysłu, oprócz firmy AS-BAU przystąpiły również Polskie Koleje Linowe. Ostatecznie jednak Czarna Góra trafiła w ręce wrocławskiego inwestora, który, jak nieoficjalnie wiadomo, zaoferował ponad 20 mln zł.
Podpisano już umowę przedwstępną. Dokumenty czekają jeszcze na podpis ministra skarbu. Tymczasem nowy właściciel już zabrał się do pracy. Dziś prezes firmy Stanisław Haczkiewicz pojawił się na Czarnej Górze, by rozpocząć gruntowną inwentaryzację i zapowiedział, że jeszcze w tym roku narciarze mogą liczyć na nowe inwestycje, a konkretnie kolej linową z sześcioosobowym krzesełkiem.
Takie zapowiedzi z pewnością ucieszą miłośników firma AS-BAU kupiła niedawno grunty w Białej Wodzie, sąsiadującej z Czarną Górą także z przeznaczeniem na wyciągi narciarskie. Niewykluczone jest, że inwestor połączy obie inwestycje tworząc w ten sposób jeden duży kompleks sportów zimowych.
Natalia Wellman 28.02.2008 18:51
RADIO RAM Wrocław
|
Odra Tower: marzenie inwestora o wieżowcu Od czwartku można kupować apartamenty w wieżowcu Odra Tower przy ul. Sikorskiego. Jednak eksperci rynku nieruchomości nie dają budynkowi wielkich szans na powstanie Budynek ma stanąć zaledwie 500 m od Rynku. Inwestor zakończył już prace przygotowawcze i jest w trakcie wyboru głównego wykonawcy. Budowa ma się rozpocząć wiosną przyszłego roku i zakończyć za trzy lata. Wieżowiec ma kosztować 200 mln zł. 35-kondygnacyjny wieżowiec będzie miał około 140 m wysokości. Na najniższych piętrach będą biura, kawiarnie, restauracje, a na wyższych około 180 apartamentów. Najmniejsze mieszkania będą miały 40 m kw., największe - zlokalizowane na najwyższych kondygnacjach - 250. Za metr kwadratowy mieszkania trzeba zapłacić od 9 do ponad 30 tys. zł. Eksperci rynku nieruchomości przyznają jednak, że będzie bardzo trudno wybudować wieżowiec. Wszystko przez umowę kredytową, którą inwestor na dniach ma podpisać z Pekao SA. Zgodnie z nią RE Investment otrzyma 75 proc. finansowania na budowę wieżowca, ale tylko pod warunkiem, że uda mu się podpisać przedwstępne umowy sprzedaży na 35 proc. powierzchni wieżowca. - W niebezpiecznych czasach klienci szukają bezpiecznych inwestycji, czyli mieszkań już gotowych, wybudowanych - mówi Jacek Wróblewski, prezes JOT-BE Nieruchomości, ekspert wrocławskiego rynku nieruchomości. Gazeta Wyborcza Wrocław
|
Witam, ja też wczoraj byłem na budowie i jak na razie wszystko jest w takim stanie jak miało być zgodnie z harmonogramem prac, który otrzymałem, poza tym zaglądam co chwilę do krzeptowa i pracownicy pracują, są dowożone nowe materiały i ciągnięte kolejne etapy prac, a co do dopłat umowa przedwstępna przewiduje indeksację o wskaźniki GUS i na to nic nie poradzimy. Przecież wiedzieliśmy o tym w momencie podpisywania umowy i należało się z dopłatą liczyć. Pozdrawiam
[ Dodano: 2007-05-17, 17:39 ]
|
o ulicy Chełmońskiego wiedziałem już przy podpisywaniu umowy przedwstępnej i bardzo się z tego cieszę. co do wspólnoty - proponuję żeby Cinello podzielił się swoimi doświadczeniami bo np ja nie bardzo orientuję się na czym taka praca polega, przy okazji mógłby określić na ile (kwotowo) taką pracę wycenia...
pozdrawiam
|
Dzisiejszy Super Express:  Gawryluk w WiadomoĂściach! Dorota Gawryluk (32 l.) w koÄącu podpisaĂła umowÄż z TVP. Od wczoraj prowadzi publicystyczny program "Forum", który "przejĿóa" po Kamilu Durczoku (34 l.). BÄżdzie teĂż wydawcĂą i prowadzĂącĂą "WiadomoĂści". Nie wiadomo jednak, czy dziennikarka zostaĂła potraktowana jak gwiazda i otrzymaĂła - podobnie jak Monika Olejnik czy Kamil Durczok - kontrakt gwiazdorski. - Z caóù pewnoĂściĂą jest to umowa o pracÄż - informuje rzecznik TVP JarosĂław SzczepaÄąski. Gawryluk mówi, Ăże praca w TVP to dla niej duĂża szansa. Pytania o powody odejĂścia z Polsatu ucina jednym zdaniem: - Nie oglĂądam siÄż za siebie. Ale tajemnicĂą poliszynela jest to, Ăże od czasu pojawienia siÄż w stacji Tomasza Lisa (38 l.) wiadomo byĂło, Ăże w "Wydarzeniach" dla Gawryluk nie bÄżdzie miejsca. Dlatego teĂż miaĂła poprowadziÄŚ wĂłasny talk-show. Rozpisano nawet konkurs na producenta. Nic z tego nie wyszĂło, bo dziennikarka postanowiĂła przyjùČ propozycjÄż TVP. - Publicystyka to jednak to, co najbardziej chcÄż robiÄŚ. Dla mnie to szansa rozwoju - powiedziaĂła nam. Czy ma tremÄż przed poprowadzeniem "Forum"? - Zawsze mam, teraz nie bardziej niĂż zwykle - przyznaĂła.
|
Nowe fakty w "Fakcie" o "Faktach" i Tomaszu Lisie:
Wg. dzisiejszego Faktu Tomasz Lis zĂłamaĂł warunki umowy z TVN, oficjalnie do 1 wrzesnia jest dziennikarzem wĂłasnie tej stacji, a proponuje dziennikarzom "Faktów" przejĂście do Polsatu. Tomasz Lis zaprzecza temu mówiĂąc "Z nikim w TVNie nie prowadziĂłem Ăżadnych rozmów. I nie mam takich planów." Jakub Sobieniowski w swojej wypowiedzi wyraĂźnie mówi, Ăże to wĂłasnie Lis proponowaĂł "Dlaczego przyjùóem propozycjÄż Lisa? Praca w Polsacie to dla mnie nowe wyzwanie" - powiedziaĂł. Inni dziennikarze nie powiedzieli czy dostali takĂą propozycjÄż od Tomasza Lisa. JednogĂłoĂśnie jednak twierzĂą, Ăże zostaja w TVN. Katarzyna Kolenda-Zalewska powiedziaĂła: "ZostajÄż w TVNie". "Ani myĂślÄż siÄż gdziekolwiek przenosiÄŚ" mówi stanowczo Grzegorz Kajdanowicz, a wydawca "Faktów" Grzegorz JÄżdrzejwski mówi: "Do nikĂąd sie nie wybieram! I myĂślÄż, Ăże Ăżadnego exodusu z TVN nie bÄżdzie." Jak pisze "Fakt" dziaĂł prawny TVN przygotowuje siÄż do oskrĂżenia Lisa o zĂłamanie warunków umowy. Nie wydaje siÄż trudnym zadaniem udowodnienie mu winy zwĂłaszcza, gdy dziennikarze TVN potwierdzĂą, Ăże otrzymali od Lisa takĂą propozycjÄż przejĂścia do stacji Solorza. JeĂśli telewizja Mariusza Waltera udowodni winÄż Tomaszowi Lisowi, straci on gigantycznĂą sumÄż pieniÄżdzy - zostanie on w tym wypadku zmuszony do oddania pensji za ostatnie piĿČ miesiÄżcy.
Na podstwie gazety codziennej "Fakt" z dnia 2 lipca; tekst by szymcio9
|
A czy to tak na prawdę ma jakieś znaczenie? Powiedzmy, że przejście Montoi zostaje ogłoszone we wrześniu 2004 - czy wówczas Juan będzie miał mniejszą wiedzę o FW26? Jeśli będzie chciał (w co wątpię) coś przekazać inżynierom McLarena, to też to zrobi nawet, gdyby odejście z Williamsa zostało ogłoszone po zakończeniu sezonu 2004. No chyba że sugerujesz przekazywanie tajemnic na bieżąco McLarenowi już od najbliższych testów... Ma znaczenie. I nie chodzi mi o szpiegostwo, ani przekazywanie tajemnic. Ma znaczenie, bo to nie jest zwyczajna sytuacja, że w czołowym zespole, przed rozpoczęciem sezonu, jeden z kierowców znajduje zatrudnienie na sezon kolejny w drugim czołowym zespole i mówi o tym głośno. To nie wpływa pozytywnie na pracę, atmosferę i motywację w zespole, wręcz przeciwnie. Jest odpowiedni czas na zawieranie kontraktów, transfery i jest to okres w drugiej połowie i na końcu sezonu. Mogli umówić się już teraz, podpisać jakąś umowę przedwstępną, ale zrobić to między sobą w tajemnicy, a podać dopiero w odpowiednim czasie. Według mnie Juan sam pozbawił się dużego wsparcia ze strony Franka w walce o tytuł w 2004. Jasne jest, że faworyzowanym kierowcą w Williamsie w 2004 będzie Ralf. Jest to na rączkę Rona i innych konkurentów, chyba, że w 2004 Ralf i tak okazałby się lepszy od Janka. Janek nie miał żadnego interesu, by podawać w tej chwili swój kontrakt do wiadomości, poza kasą Podobno dostanie ...... 40m$ za 3 lata
|
Widzę, że niektórym spieszy się jakby mieli gorącego kartofla w rękach. No cóż, oferty niektórych deweloperów są równie gorące. Ale na litość boską - Marvipol "Melody Park" tuż przy Puławskiej - są lepsze lokalizacje za 6260 zł za m2
Dobrze, w takim razie spotykamy się w niedzielę 26 kwietnia o godz. 18:00 w parku obok Berberysowych Ogrodów. Przegłosujemy kilka kwestii i ustalimy chyba już jedyną drogę działania i terminy poszczególnych wydarzeń. Nie powinno padać, spotkanie nie będzie trwało długo.
Proszę o zabranie ze sobą kserokopii pierwszej strony umowy przedwstępnej - na tej podstawie przygotujemy ostateczną listę osób należących do grupy wraz z potrzebnymi danymi i numerami umów. Ta lista przyda się także prawnikom z UOKiKa.
PS. Nie tylko ja angażowałem się w bezpośrednie rozmowy z BXN i inne działania. Nie włożyłem też najwięcej pracy więc proszę mi nie przypisywać na siłę zasług, odpowiadam w zasadzie tylko za komunikację.
|
od pewnego czasu probuje kupic dom - z drugiej reki. Kiedy juz prawie sie zdecyduje to okazuje sie, ze ma on jakis feler. W zwiazku z tym pytanie: czy dotychczasowy wlasciciel musi/powinien pokazac mi plany budynku zatwierdzone przez wydzial architektury w gminie? Chodzi mi o to, ze sa zatwierdzone przez ow wydzial czy jak go tam zwa. Co, jezeli takich planow nie ma (twierdzi, ze zaginely)?
kopia planów zawsze jest w urzędzie, jeśli przeróbek w budynku nie było od 5 lat to możesz sobie darować plany bo to staje się już zaszłością Co powinnam przeczytac (jakie ustawy, rozporzadzenia itp) zanim zdecyduje sie na kupno? Pytam bo okazuje sie, ze rozne budynki maja rozna usterki prawne, mnie samej trudno ocenic, a posrednicy mowia - jak sadze - co im
wygodniej. nigdy nie słuchaj tego co mówi pośrednik - czasem SPECJALNIE kłamią, żeby sprzedać nieruchomość a dopiero przy załatwianiu formalności wychodza kwiatki - NIGDY im nie ufaj, zawsze sprawdź sama !!!
sprawdź przede wszystkim: - księgę wieczystą (służebności, hipoteki) - wyciąg z rejestru gruntów (czy działka jest taka jak na planach) - urząd skarbowy czy nie ma zaległości z podatkami jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości (np nie zgadza się jakiś numer) to daruj sobie taką nieruchomość pamiętaj, zę jeśli właścicieli jest więcej niż 1 to każdy musi złozyć wymgane podpisy (np na umowie przedstępnej)
I jeszcze jedno na marginesie: czy przyjeta praktyka jest pobieranie przez posrednikow sprzedazy nieruchomosci pewnych kwot (50-200 zl) za to, ze jak twierdza bede ich klientem? Dla mnie nie i rezygnuje z takich agencji ale chodzi mi bardziej o zasade czy tez zwyczaje.
NIGDY nie korzystaj z takich agencji - ja raz dałem się nabić w butelkę i dopiero po awanturze oddali pieniądze, bo oferta w gazecie była nieprawdziwa a skerowana wyłącznia na zdobycie klienta za usługę płaci się po jej wykonaniu a nie przed bo wtedy jesteś na straconej pozycji
ja agencje przerabiałem prze prawie 2 lata i ostatecznie kupuję dom bez żadnego pośrednictwa, bo pośrednicy to w 99% krętacze i naciągacze, którzy tylko biorą pieniadze i ZA NIC nie odpowiadają - przeczytaj dowolną umowe z pośrednictwa - ona tylko zabezpiecza posrednika i mówi ze on nie odpowiada za nic - nawet za to, ze np umowę przedwstępną podpiszesz z kimś kto nie jest właścicielem choć Ci go wskaże pośrednik
|
| Telefon....[...] mają mało numerów więc kto | pierwszy ten lepszy, pozostali mogą poczekać trochę. To moze chociaz temin oddania mamy na marzec pora mi sie pospieszyc?
Teoretycznie tak, praktycznie chyba nie możesz podpisać podania o założenie telefonu nie dysponując prawami do lokalu. A umowa przedwstępna Ci ich nie daje IMO. BTW, pojawiła się już ochrona osiedla. | Net: Poajwiła się firma (mała, z Ząbek), chcieli robić sieć osiedlową + | łącze radiowe 1-2Mb. Ponoć jednak Unibud nie zgodził się na okablowanie | budynków (!). A to ciekawe....
Pojawiło się nowe ogłoszenie, jakaś firma bliżej mi nieznana PPI (Polska Przystań Internetowa czy jakoś tak) chce podłączać całość tel/kabel/sieć. Ceny nawet nie takie zabójcze, ale od firmy niewiele informacji da się wyciągnąć. | Komunikacja: | Autobusami nie jeżdżę ale jest 512 w okolicy (chyba najlepszy). Jest też | nocny. Za to trzeba do nich dojść Łodygową (po błocie) - masakra. Taa. AJk tam bylam pierwszyraz to zazartowalam, ze gmina planuje chodnik w 2005 i chyba to byl glupi proroczy dowcip...
Obawiam się, że nie ... | początku 2002 oświetlić Łodygową, skrzyżowania przy wyjeździe nie zrobią. | Samochodem odradzam Radzymińską, odcinek Szwedzka - Targowa to masakra, Tam wlasnie 512 bardzo fachowo sie korkuje jak mniemam... :-(((
Mniemasz dobrze. Dokładnie tak jest. A 512 przynajmniej ma dobrą trasę, znaczy jeździ do centrum. | czasem stoi się pół godziny. Zdecydowanie polecam jechać przez Targówek i | most Gdański (niecałe pół h do centrum) albo Bródno i Trasę Toruńską (35 | min ale wyjeżdża przy Zachodnim). To mi sie robi do pracy naokolo :-(
Mi też, ale 20 minut krócej. Pozdrawiam, Kuba
|
Whattafak? Wiesz, co to jest przetarg? :)
to jak sie nazywa to TomT zrobil? przetarg na wykonanie pewnej uslugi ktora jest praca jako informatyk bo umowa przedwstepna to to nie jest WORM
|
jak widzę dealerzy równają ..... w dół :( Jak ja szukałem auta 3 lata temu to się również nasłuchałem, że mogą być obsówy itp., a auto było mi koniecznie i pilnie potrzebne do pracy. Pojechałem więc do wspomnianego Fiata i kupiłem auto przywiezione właśnie na plac :), ale nie mogłem grymasić z dodatkowym wyposażeniem :( A chciałem począkowo regulację odcinka lędźwiowego w fotelu kierowcy. Ale koszt był potrzebny już w marcu, a czekać miałem min. miesiąc ;( pozdrawiam Zamówiłem Fiata (nie ważne jakiego, bo nie chcę rozpętać burzy nt. czemu akurat ten itd itd itd). Problem polega na tym, że od zamówienia (formalnego, z ceną, wyposażeniem itd itd itd) była już jedna podwyżka, a druga będzie za chwilę (1 kwietnia - i to nie jest prima aprilis). A fiata ciągle nie ma. Fiat (diler) twierdzi, że obowiązuje mnie cena z dnia odbioru. Ja twierdzę, że obowiązuje mnie cena podana na zamówieniu (przyjętym przez dilera, stanowiącym formę umowy przedwstępnej). Dzień odbioru jest już kolejny raz odsuwany w bliżej nieokreśloną przyszłość (połowa kwietnia).
Od dilera wiem, że fiat przykręcił kurek na Polskę (czyli ograniczył dostawy). Domyślam się, że odkręci kurek po podwyżce.
Zaczynam walczyć z Fiatem (stronę prawną całej sprawy już rozeznałem - nie jest źle). Teraz próbuję dotrzeć do właściwych osób we Fiacie - zobaczymy co z tego wyjdzie.
Czy jest tu ktoś z podobnymi problemami. Ale ktoś "z jajami", a nie pesymista w stylu "i tak się nie uda". Najlepiej jeszcze, żeby zgodził sie przedstawić swoją sprawę prasie!
Ech, a ja naiwny myślałem, że Fiat to już nie ten Fiat.... Ależ byłem naiwny... ;)
Pozdrawiam
|
-----Original Message----- Sent: Sunday, March 19, 2000 8:48 PM Subject: Podobno... ... maja spasc ceny samochodow.... W Niemczech nawet o 20% a w Polsce 5-8% Wie ktos z jakiego to powodu? I czy rzeczywiscie tak bedzie?
Poniewaz ceny samochodow w Polsce sa odwrotnie proporcjonalne do stawek akcyzy ;))) Wlasnie za dwa tygodnie bedziemy mieli okazje tego doswiadczyc. AŚ
Ps. Jak mozna skomentowac nastepujace postepowanie dealera samochodu SEAT: 1. 10.01.00 - podpisanie umowy przedwstepnej - termin odbioru auta "do 31.03.2000. Ustna obietnica przyznania znizki z tytulu wiernosci marce (mam juz jednego) 2. 14.03.00 - po kolejnej wizycie w salonie dealer mowi, ze jezli nie bedzie auta do 31.03 to nie bedzie tez znizki bo poniesie sie akcyza "a on z
3-miesiecznego oczekiwania na auto jest zamowienie fabrycznego autoalarmu - ZAMOWIENIE SPECJALNE (dobrze, ze nie chcialem pelnowymiaorwego kola zapasowego - wtedy czekalbym ze dwa lata) Co robic? Wiem ze najlepiej, powiedziec - niech pan sobie to auto wsadzi w..., jest jednak kilka ale: 1. Na auto juz sie troch naczekalem, a ze jest mi potrzebne w pracy dalsza zwloka nie wchodzi raczej w rachube. 2. Jezeli po 1.04.00 pojde gdzie indziej to niestety zaplace juz wyzsze ceny - tak przynajmniej mam cene ze stycznia. 3. Model, ktory wybralem naprawde mi sie podoba i inne marki raczej nie wchodza w rachube. Jedyne co mi przychodzi do glowy to zaprzestanie jakichkolwiek kontaktow z tym dealerem - serwisowanie i akcesoria u innego - da mu to troche po kieszeni (niestety ja bede mial tylko satysfakcje) Moze seat rownie pilnie sledzi te liste jak daewoo i dostane auto z podpilowanymi drazkami kierowniczymi, ale co mi tam.
|
http://www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPu... Prywatna kolej ma już 122 pracowników
mo, Sobota, 29 Września 2007
Kolej w Kujawsko-Pomorskiem gotowa do rewolucji. Firma PCC Rail jest zadowolona z rekrutacji kolejarzy, a PKP PR ma nowego dyrektora.
Po sporym zamieszaniu w środowisku państwowej kolei Mieczysław Cichosz został ostatecznie odwołany ze stanowiska szefa PKP PR w Bydgoszczy. Tego domagała się m.in. kolejowa ,,Solidarność", obwiniając Cichosza za przegrany przetarg na przewozy regionalne na najbliższe 3 lata i wpuszczenie na teren województwa prywatnego przewoźnika. - Nie chcemy komentować powodów odwołania dyrektora. Zarząd kolei miał prawo do tej decyzji - mówi krótko Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR w Warszawie.
Nowym szefem PKP PR został Robert Nowakowski, doświadczony w branży, wcześniej m.in. dyrektor PKP PR w Białymstoku. Cichoszowi natomiast zaproponowano inną pracę w PKP, ale poza województwem. PKP odmówiły informacji, jaką i gdzie.
Tymczasem prywatne konsorcjum PCC Rail/Arriva przygotowuje się do 9 grudnia. Wtedy po raz pierwszy zacznie nas wozić szynobusami po części tras regionu. - Jestesmy bardzo zadowoleni z wyników rekrutacji kolejarzy - nie kryje Radosław Gawek z PCC Rail. - Udało nam się podpisać umowy przedwstępne ze 122 osobami. To grono 52 maszynistów, 38 kierowników pociągów i 32 konduktorów.
Przypomnijmy: żeby pozyskać fachowców, firma zaproponowała im wyższe płace niż PKP. Maszynistom, na przykład, 5 tys. zł brutto, a kierownikom - 3 tys. plus prowizje ze sprzedanych biletów. Obecnie firma poszukuje jeszcze podwykonawców - chętnych do czyszczenia szynobusów. W sumie stworzy około 200 miejsc pracy w regionie.
- Cieszy nas też sfinalizowanie prac nad rozkładem jazdy, w których uczestniczyliśmy obok PKP PR i Urzędu Marszałkowskiego. Czy jest on dobry, to zweryfikują podróżni - mówi Gawek. - Są też szanse na wspólną z PKP ofertę biletową.
Teraz konsorcjum myśli już o przejmowaniu ,,floty", czyli szynobusów, którymi nas będzie wozić od grudnia. Są one własnością województwa, użytkowaną obecnie przez PKP. Chodzi o to, by tabor przejąć w dobrym stanie i na czas.
|
Rzeczpospolita, 11 lipca 2003: TP SA nie dostanie zap?aty za po??czenia 0-700 Nieudowodnione roszczenia
Wygl?da na to, ?e dobra passa Telekomunikacji Polskiej SA w wygrywaniu spraw o zap?at? rachunków za po??czenia 0-700 zosta?a przerwana. Wczoraj warszawski S?d Okr?gowy oddali? po raz pierwszy tego rodzaju pozew, na dodatek w sprawie o niebagateln? kwot? ok. 850 tys z?.
K?opoty pozwanej warszawskiej urz?dniczki zacz??y si? wkrótce po tym, jak w 1998 r. wynaj??a kawalerk?. Wszystko by?o zreszt? zgodnie z prawem. Umowa by?a na pi?mie, zg?oszona do urz?du skarbowego. Po ok. dwóch miesi?cach, gdy najemcy nie dawali znaków ?ycia, wesz?a do mieszkania. By?o zdewastowane; jej uwag? zwróci? brak aparatu telefonicznego. Dlatego zaraz posz?a do Urz?du Telekomunikacji, gdzie jej powiedziano: jest ogromny rachunek, kwoty nie podano. Nieco pó?niej dosta?a rachunek: na 369 tys. z? za ponad 6 tysi?cy wykonanych z jej telefonu rozmów.
Policja do?? szybko ustali?a, ?e wy?udzenie nast?pi?o w wyniku przest?pstwa (sprawcy maj? spraw? karn?). Niewiele jej to pomog?o. Kobieta przesz?a przez ca?e post?powanie reklamacyjne, ale to te? nic nie da?o.
Dosta?a natomiast s?dowy nakaz zap?aty w post?powaniu upominawczym. Telekomunikacja z?o?y?a bowiem standardowy pozew, z umow? abonenck?, wydrukami rozmów, fakturami. Na skutek odwo?ania (sprzeciwu) pozwanej sprawa dalej by?a rozpatrywana w normalnym trybie przez warszawski S?d Okr?gowy.
Na szcz??cie dla w?a?cicielki mieszkania jej pe?nomocnicy, mec. Artur Zawadowski i Maria Stemplowska, przyj?li niestandardow? argumentacj?. - W umowie abonenckiej zobowi?zujemy si? do p?acenia za us?ugi dostarczone zgodnie z regulaminem i taryfami TP SA. W regulaminie za? ani w taryfach nie ma wzmianki o us?ugach 0-700 ?wiadczonych przez TP SA dla abonentów, o warunkach korzystania z nich i cenie. TP SA podaje za? publicznie informacje, ?e us?ugi te s? ?wiadczone przez firmy zewn?trzne. To one ewentualnie mog?yby wyst?powa? z pozwami, a nie TP SA - wywodzili prawnicy.
S?d w zasadniczej cz??ci podzieli? t? argumentacj?. - Stosunek ??cz?cy TP SA z abonentem sk?ada si? nie tylko z umowy, ale te? regulaminu i cennika. TP SA nie wykaza?a za? tymi dokumentami, by us?ugi 0-700 nale?a?y do jej oferty - powiedzia?a s?dzia Ma?gorzata Rysz. Obserwatorzy procesu s? zgodni, ?e to pierwsza tego rodzaju sprawa, z tak? argumentacj? i takim, niekorzystnym dla TP SA, wyrokiem. Nie jest on jednak prawomocny.
Marek Domagalski
|
Jeżeli chodzi o termin przeniesienia targowiska to zapewniam wszystkich, że kwiecień odpada - koniec maja to tak. Tyle trzeba czasu na przygotowanie tarowiska i pawilonów na Łukasiewicza, a do tego czsu mamy obietnice Prezydenta - pełna nietykalność.
Jestem handlowcemi wiem, że towar w większość jest produkowany przez naszych producentów, ewentualnie sprzedawany przez naszych importerów z Tuszyna , Poznania, Warszawy, pracę mają i jedni i drudzy.
Jeżeli chodzi o ceny to Takie TESCO sprzedaje np. kurtki importowane z Chin taniej jak trzeba za nie zapłacić w Warszawie - podam przykład kurtka, która w TESCO kosztuje 59 zł. w hurcie u importera kosztuje 65 zł. Jest to spowodowane tym iż ja biorac kurtki od importera kupuje 20 kurtek, a TESCO 10tyś. na wszystkie swoje sklepy i to u producenta. Jaka to skala porównawcza.
Z innej beczki - sukienka wyprodukowana u naszego producenta u mnie będzie kosztowała 120zł. w TESCO jak się pojawi przypadkiem 170zł. , a w Galeri 210zł.
I do tego momentu jest wszystko niby ok. tylko , że TESCO chcąc przyciągnąć klienta daje takie ceny na inne produkty żeby klient kupował wszystko u nich, i w ten sposób nas niszczy. W galeriach są sami potentaci z kasą, ale są dla nas mało konkurencyjni, dlatego chcieliśmy walczyć z nimi cenami, ale na tych samych warunkach, a nie na zad... Łukasiewicza. Część zielonych terenów było tymi równymi warunkami, narazie przegraliśmy.
Teraz musimy iść na Łukasiewicza, czekamy tylko na Pana Prezydenta, który narazie zaprzestał odpowiadać na nasze pisma potwierdzające nasze chęci na negocjacje.
Pan Urbaniak ( Defil) zaprzestał rozmów z częścią handlowców ( tymi co chcieli iść na Defil ), umowy które zostały przedstawione ( przedwstępne) są bardzo jednostronne, brak jest określenia cen za dzierżawę, wszystko jest bardzo niepewne.
I to chyba wszystko.
|
Co nowego Wśród nowych rozwiązań przewidziano przykładowo osobny tytuł poświęcony czynnościom z zakresu prawa pracy, instytucję pracowniczej umowy przedwstępnej, włączenie do kodeksu materii ustawy o zwolnieniach grupowych, eliminację powołania i wyboru jako szczególnych podstaw nawiązywania stosunku pracy, ustawowe uregulowanie zasad zatrudniania w formie pracy nakładczej, uregulowanie statusu pracowników domowych, znaczne skrócenie okresów wypłaty przez pracodawców wynagrodzenia chorobowego z dodatkowym uprzywilejowaniem małych pracodawców, częściowe włączenie do kodeksu przepisów o wynagrodzeniu minimalnym, liczne zmiany w części dotyczącej czasu pracy i urlopów, zmierzające, ogólnie biorąc, do pożądanego uelastycznienia przepisów, w tym wprowadzenie rozwiązania zwanego job sharing (obsadzenie jednego stanowiska pracy przez dwóch lub więcej pracowników wzajemnie zastępujących się zależnie od potrzeb), usunięcie dyskryminacji pracowników niepełnoetatowych w zakresie wynagrodzenia za godziny nadliczbowe, likwidację urlopu na żądanie oraz wliczanie do stażu urlopowego poza okresami zatrudnienia wyłącznie okresu trwania studiów wyższych. Na szczególną uwagę zasługuje uregulowanie w kodeksie zasad zatrudniania niepracowniczego na podstawie umów cywilnoprawnych ( umowy zlecenia, o dzieło itp.). Przyznanie tej kategorii wykonawców w wymiarze minimalnym niektórych uprawnień pracowniczych uzasadnia podobieństwo tej formy zatrudnienia do zatrudnienia typu pracowniczego. Nie oznacza to bynajmniej zrównania ich statusu ze statusem prawnym pracowników. Może jednak zachęcić bezrobotnych do podejmowania pracy w ramach umów cywilnoprawnych, z drugiej zaś strony powinno ograniczyć ekspansję tych umów kosztem zatrudnienia etatowego, czyli zjawiska wypychania pracowników do niepełnowartościowego zatrudnienia niepracowniczego. http://www.rp.pl/artykul/..._zbiorowy_.html
|
 Prywatna kolej ma już 122 pracowników Kolej w Kujawsko-Pomorskiem gotowa do rewolucji. Firma PCC Rail jest zadowolona z rekrutacji kolejarzy, a PKP PR ma nowego dyrektora. Po sporym zamieszaniu w środowisku państwowej kolei Mieczysław Cichosz został ostatecznie odwołany ze stanowiska szefa PKP PR w Bydgoszczy. Tego domagała się m.in. kolejowa „Solidarność”, obwiniając Cichosza za przegrany przetarg na przewozy regionalne na najbliższe 3 lata i wpuszczenie na teren województwa prywatnego przewoźnika. - Nie chcemy komentować powodów odwołania dyrektora. Zarząd kolei miał prawo do tej decyzji - mówi krótko Łukasz Kurpiewski, rzecznik PKP PR w Warszawie. Nowym szefem PKP PR został Robert Nowakowski, doświadczony w branży, wcześniej m.in. dyrektor PKP PR w Białymstoku. Cichoszowi natomiast zaproponowano inną pracę w PKP, ale poza województwem. PKP odmówiły informacji, jaką i gdzie. Tymczasem prywatne konsorcjum PCC Rail/Arriva przygotowuje się do 9 grudnia. Wtedy po raz pierwszy zacznie nas wozić szynobusami po części tras regionu. - Jestesmy bardzo zadowoleni z wyników rekrutacji kolejarzy - nie kryje Radosław Gawek z PCC Rail. - Udało nam się podpisać umowy przedwstępne ze 122 osobami. To grono 52 maszynistów, 38 kierowników pociągów i 32 konduktorów. Przypomnijmy: żeby pozyskać fachowców, firma zaproponowała im wyższe płace niż PKP. Maszynistom, na przykład, 5 tys. zł brutto, a kierownikom - 3 tys. plus prowizje ze sprzedanych biletów. Obecnie firma poszukuje jeszcze podwykonawców - chętnych do czyszczenia szynobusów. W sumie stworzy około 200 miejsc pracy w regionie. - Cieszy nas też sfinalizowanie prac nad rozkładem jazdy, w których uczestniczyliśmy obok PKP PR i Urzędu Marszałkowskiego. Czy jest on dobry, to zweryfikują podróżni - mówi Gawek. - Są też szanse na wspólną z PKP ofertę biletową. Teraz konsorcjum myśli już o przejmowaniu „floty”, czyli szynobusów, którymi nas będzie wozić od grudnia. Są one własnością województwa, użytkowaną obecnie przez PKP. Chodzi o to, by tabor przejąć w dobrym stanie i na czas. źródło: nowosci.com
|
No wic troszke czasu minelo no i w sumie opisalam moje doswiadczenia ale na innym forum wiec chce sie podzielic i tu :) A widze ze sa tez inne troszke spoznione mamy :)
Oto nasza historia. Na 19 czerwca mialam umowione wywolanie, tylko 5 dni po terminie, z 3 cm rozwarciem (od 3 tygodni). Zglosilam sie w szpitalu na 6.00 rano. Zanim mnie przyjeli byla juz osma(wypelnianie papierow, przebrac sie, itd.), lezalam sobie w lozeczku i czekalam na lekarza, BARDZO ZDENERWOWANA i przestraszona. O 8.00 przyszedl lekarz zbadal mnie i przebil mi wody. Wcale nie bolalo, tylko DUZO plynu sie ze mnie wylalo. W tym samym czasie pielegniarka podpiela mnie pod oxcytocyne. Po 5 min juz zaczelam miec skurcze. Po nastepnych 30 min poprosilam o Epidural (zzo). Anestezjolog przyszedl 30 min pozniej i juz bolalo. Przyszla moja siostra zeby mnie wesprzec(moj malzonek byl ze mna od samego poczatku). Podali mi tlen i epidural wbili w kregoslup. Oj to bolalo! Ale po 15 min nie czulam juz prawej strony ciala. Przyszedl anestozjolog jeszcze raz i dal mi nastepna dawke, poniewaz dalej bolalo mnie z lewej strony. Podzialalo i czulam sie swietnie. Tak doszlam do 6 cm, po czym jeszcze raz podano mi epidural. W przeciagu 10 min rozwarlam sie do 10cm, i przyszedl lekarz. Zaczal mnie badac i mowi przyj! A ja co???? Nic nie czulam, zadnego parcia, nic. Patrze na siostre, na meza i zaczelam sie smiac, ze nie wiem wogole co robic. Podciagnelam nogi i pre z calych sil, bardziej nasladujac to co widzialam na filmach. W tym czasie przygotowywano pokoj, zalozono pode mna lozko,zalozono mi nogi wyzej, lekarz sie ubieral… a ja sobie parlam. Wkoncu lekarz usiadl i mowi ze jeszcze chwile, i jeszcze… w sumie to parlam 8 min jak uslyszalam krzyk dziecka i polozyli mi go na brzuchu.Wszyscy plakalismy, ja, maz, siostra. To bylo cudowne. Alex byl sliczny i jak tylko go wytarli to podali mi go spowrotem.
Alex urodzil sie o 12.38, wazyl 3040gr I mierzyl 49cm.
|
Tak w 2008 roku ma wyglądać Focus Park Gliwice.  Zaledwie kilkadziesiąt metrów będzie dzielić dwa centra handlowo-usługowe, których budowa planowana jest w centrum miasta. Oba powstaną na terenach zakładów, które nie poradziły sobie w nowych warunkach gospodarki rynkowej. Od kilkunastu miesięcy głośno jest już o Forum Gliwice i jego otwarciu w grudniu przyszłego roku. Prace na terenie Gliwickich Zakładów Materiałów Ogniotrwałych przy ulicy Lipowej już ruszyły. W tej samej dzielnicy, na terenach dawnej Huty Gliwice, powstaje z kolei Focus Park Gliwice. Na razie jedyny pozostały po GZMO budynek jest obstawiony rusztowaniami i remontowany. Na placu budowy cały czas jest nieco księ?ycowy krajobraz. Jedyny pozostały budynek raczej nie zostanie wykorzystany na potrzeby centrum rozrywkowo—handlowego. Jak się dowiedzieliśmy, najprawdopododbniej zostanie sprzedany. Za wcześnie też na razie, by mówić o rekrutacji przyszłych pracowników placówki. W dwukondygnacyjnym Forum Gliwice ma się znajdować hipermarket, 140 sklepów, kilka restauracji i multipleks z piętnastoma salami kinowymi. W podziemiach będzie mogło parkować tysiąc samochodów, a w budowanym obok hotelu znajdzie się ponad sto pokoi. Nowość to Focus Park. – Na razie mamy podpisaną przedwstępną umowę na sprzedaż ośmiu hektarów hutniczych gruntów. Zostało jeszcze 2,5 hektara do zbycia – mówi Stanisław Chmielewski z biura syndyka Huty Gliwice. Z kolei kluczowym najemcą w Focus Park Gliwice (zajmie on powierzchnię 140 tys. metrów kw) będzie Multikino. Wygląda na to, że rywalizację na butiki wygra Focus Park. Ma być ich bowiem 220! Jako dodatkowa atrakcja szykowane jest centrum fitness. Wartość inwestycji ma wynieść 100 mln euro, docelowo ma być tu stworzonych 2 tys. 200 nowych miejsc pracy. Otwarcie jest zaplanowane na 2008 rok. realizatorem tej inwestycji jest brytyjska firma deweloperska Parkridhe CE Retail. Jak podkreślają obaj inwestorzy, nowe centra mają być „spinaczem”, które połączy centrum Gliwic ze znajdującą się poza torami kolejowymi nieco zaniedbaną częścią miasta. ?ródło : http://gliwice.naszemiast...nia/518782.htmlCo Wy na to... ciekawe czy będą tak samo przekładać otwarcie tak jak Forum... W 2005 pisali ze będzie otwarcie pod koniec 2006 Mamy prawie polowe 2007 a tu dalej nic =]
|
Misztal chce do Motoru
24-letni obrońca Avii Świdnik Łukasz Misztal znalazł się na celowniku lubelskiego Motoru. – Przeprowadziłem z nim przedwstępną rozmowę. Pytałem, do kiedy obowiązuje go kontrakt i czy chciałby u nas zagrać – potwierdza trener Ryszard Kuźma.
Misztal jest zawodnikiem mogącym grać również w pomocy. Jesienią miał znaczny udział w zwycięstwie Avii nad Motorem 2:0. To on w drugiej połowie ustalił końcowy wynik spotkania. Nie wiadomo jednak, czy wzmocni wiosną klub z Alei Zygmuntowskich z dwóch powodów. Po pierwsze, piłkarz przebywa wspólnie z innym zawod-nikiem Avii Bartłomiejem Mazurkiem u brata w Anglii, gdzie podjął pracę. Po drugie, obowiązuje go jeszcze umowa z Avią, która wygasa z końcem czerwca 2007 roku. Sam piłkarz podobno zdecydowany jest na grę w Lublinie. Jeżeli tak się nie stanie, to może zawiesić buty na kołku. – Łukasz kontaktował się ze mną, ale jeszcze nic nie jest przesądzone. To nie ja jestem od decydowania o jego losach, lecz zarząd klubu. Dlatego nie chciałbym tego komentować. Na pewno nie oddamy go za darmo. Zawsze można się jednak dogadać i jeśli ktoś z Motoru do nas zadzwoni, to zasiądziemy do rozmów – mówi szkoleniowiec ze Świdnika Marek Maciejewski. Wydaje się, że to by było bardzo rozsądne rozwiązanie. Dlaczego zawodnik w tak młodym wieku ma kończyć karierę? Dlatego można poszukać jakiegoś kompromisu. Przypomnijmy, że do Avii z Motoru został wypożyczony za sześć tysięcy złotych Tomasz Lenart i za darmo Damian Rusiecki. Jeśli chodzi o najbliższe plany Motoru, to lublinianie w środę o godzinie 13 w Puławach zmierzą się z trzecioligowym Mazowszem Grójec, a w piątek o godzinie 12 zagrają w Stalowej Woli z drugoligową Stalą. Avia w tym tygodniu nie trenuje. – Dałem drużynie wolne. Dlatego nie mogliśmy przyjąć propozycji zagrania z Radomiakiem. Zagramy za to 29 listopada w Świdniku z Ładą Biłgoraj – powiedział trener świdniczan M. Maciejewski.
|
Raczej ta wiadomośc po poście wabene nie jest optymistyczna ale cóż, nikt nie mówił, że będzie łatwo Podaje za portalem interia.pl
Górnik Zabrze: Inwestor zrezygnował
Inwestor zrezygnował z kupna akcji Górnika Zabrze W czwartek z negocjacji wycofał się inwestor zainteresowany wcześniej zakupem od miasta Zabrze większościowego pakietu akcji miejscowego Górnika. Oficjalnym powodem tej decyzji jest zbytnie nagłośnienie sprawy transakcji w mediach, a co za tym idzie brak poufności rozmów.
Informacja o pojawieniu się firmy chętnej do zakupu akcji klubu pojawiła się 10 listopada - dwa dni przed wyborami samorządowymi - i od razu wywołała mnóstwo spekulacji na temat przyszłego właściciela. "Wykonano sporo pracy przy przygotowywaniu przyszłej transakcji. Powstało nawet coś na kształt deklaracji, czy umowy przedwstępnej. W odróżnieniu od innych potencjalnych nabywców ten inwestor prowadził konkretne rozmowy, a w piątek miało dojść do spotkania z prezydentem Zabrza Małgorzatą Mańką-Szulik. W tej sytuacji zamiast do spotkania z inwestorem dojdzie do rozmowy pani prezydent z prezesem Górnika Eugeniuszem Postolskim na temat alternatywnych dróg wyjścia z zaistniałej sytuacji" - powiedziała rzecznik Urzędu Miasta Zabrze Katarzyna Kuczyńska.
Samorząd Zabrza jest większościowym akcjonariuszem Górnika przez spółkę zależną - MOSiR. Ma niespełna 61 proc. udziałów. Ustępujący prezydent Jerzy Gołubowicz od dawna nie ukrywał, że gmina sama ciężaru utrzymania piłkarskiego klubu nie udźwignie. Stąd poszukiwania inwestora strategicznego.
I znowu kicha..... echhh Ciekawe ile bedzie jeszcze tych niby sponsorów
Ciekawi mnie jeszcze jeden fakt. Podano mianowicie, iz inwestor zrezygnował podobno z powodu zbyt nagłosnionej sprawy w mediach..... tiaaaa. Moim zdaniem zrezygnował gdy sie okazało że za wiele to sobie nie pohasa, że będzie kontrolowany oraz nie ma juz co zabrać z kasy tego klubu a piłkarze zbyt wielkiej wartości juz soba nie przedstawiaja więc trudno bedzie na nich zarobić.
|
Witam.Widzę,że wątek jest jeszcze żywy,więc może coś dodam.Pracowałam dla Work Support w sierpniu zeszłego roku,przy ścince papryki.Praca wyczerpująca fizycznie.Od tego czasu mogło się parę rzeczy zmienić - choć raczej głównie na niekorzyść - wiem np. że już oferują tylko półroczne kontrakty,a za przejazd z domu do pracy pobierają 15euro tygodniowo.Tego nie było jeszcze w lecie.Ja miałam kontrakt na 3 miesiące,a do pracy jeździło się za darmo,natomiast kierowcy zarabiali na tym 15euro na tydzień. Firma nie podpisywała żadnej umowy,nawet przedwstępnej,przed wyjazdem.Umowę widziało się pierwszy raz na oczy w biurze w Veenendal po przyjeździe o 6.00 rano.A mówiła ona między innymi o dobrowolnym zrzeczeniu się przysługującego ubezpieczenia emerytalnego oraz o tym,że agencja nie gwarantuje pracy na cały okres kontraktu.Tak też było ze mną - praca była przez trzy tygodnie.Później też nikt niczego nie mówił wprost,tylko codziennie dowiadywałam się od kierowcy,że nie jadę do pracy.Z opiekunem kontakt prawie żaden,nieodbieranie telefonów,chowanie głowy w piasek.W końcu pod koniec czwartego tygodnia powiedział mi,że raczej już innej pracy mi nie załatwią.Czyli tydzień siedziałam w domu. Mieszkania możecie zobaczyć na zdjęciach w galerii- to była kamienica w murzyńskiej dzielnicy Rotterdamu.Moja izolatka miała 2x2,5m2.Circa.Nieogrzewany pokój,a bywało bardzo zimno,chociaż lato.Nieremontowane od dziesięcioleci.Housemajstra nie widziałam na oczy,więc pozostaje wierzyć,że w ogóle istniał.Brak możliwości zamknięcia pokoju na klucz,więc wszystkie dokumenty i pieniądze cały czas ze sobą. Opłata za toto wynosiła 57,50 euro na tydzień.Czyli dużo.Przed wyjazdem zna się jedynie miejsce pracy,natomiast miejsce zamieszkania jest niespodzianką.No i przepełnione mieszkania,bo pod koniec sezonu agencji nie opłaca się przedłużać umów na wynajem - to wiem od jednej z opiekunek. Towarzystwo jak chyba w wielu agencjach - trochę spod ciemnej gwiazdy,wieczne imprezowanie,również w środku tygodnia,narkotyki,alkohol. Aha,plusem jest to,że Work pożycza na przejazd do Holandii.Potem można liczyć na zaliczki:50-100euro,ale to zależy kim jesteś.Mnie nikt finansowo nie próbował oszukać,ale ludziom nieznającym języków obcych i ogólnie mało zaradnym potrafili nie płacić pensji wcale przez wiele tygodni.Zależy,czy wyczuli,że dana osoba i tak sobie nie poradzi z walką o swoje.Niestety pracownicy nie są traktowani jednakowo i nie chodzi o znajomości,bo to pewnie jeszcze inna historia Ogólnie było źle,a teraz jest jeszcze gorzej. Nie polecam.Choć wiem,że bywają jeszcze gorsze agencje.
|
minusem jest to: - jak chorujesz to tracisz kase, -ze musisz miec minimum 3 pracodawcow w roku, -u jednego mozesz pracowac za 25 euro a drugi powie,ze da ci 12 i jak nie znajdziesz innej pracy to musisz za tyle pracowac, -przez 3 lata znizek musisz sobie wypracowac odpowiednia stawke bo jak znizki sie koncza to zaczyna sie cyrk(oczywiscie to zalezy od wielu czynnikow i mozna sporo o tym napisac), -jak juz znajdziesz pracodawce to musisz wymusic na nim podpisanie umowy przedwstepnej na co godza sie niechetnie(bo jak przyjdzie im do glowy ci nie zaplacic to bez umowy jestes mowiac delikatnie ugotowany), -pracujac na firme jestes swoja wizytowka i czasami praca jest ciezka a ty po prostu musisz ja wykonywac,bo ten pracodawca moze cie polecic drugiemu i mozesz miec kolejnego klienta(chodzi mi o to,ze jak ludzie pracuja przez biuro to czasami jest tak,ze jezli praca jest ciezka to ja zwyczajnie zmieniaja i biuro daje ich do innej a jak pracujesz na swoj rachunek to niestety...pracodawcy to czasto wykorzystuja do granic mozliwosci,oczywiscie nie wszyscy ale ja pracuje juz 4 rok na firmie i naprawde mialam rozne sytuacje a pisze ci obiektywnie wszystko),czasto kolejny pracodawca czy klient jak kto wili dzwoni proszac o opinie do poprzedniego, -jak sa ciezkie czasy to zazwyczaj pracodawca pozbywa sie osob na firmie w pierszej kolejnosci, -naprawde warto czasami poszukac pracy za lepsza stawke nic pracowac za najnizsza,bo uwierz mi ze czas leci bardzo szybko a jak sie konczas znizki to po oplaceniu ksiegowego,ubezpieczenia itd ,moze sie okazac ze ta firma nie jest taka oplacalna, -wcale to nie jest tak,ze jak masz firme to jestes sobie szefem,bo nawet wtedy to pracodawca ustala reguly ,wiesz co mam na mysli:ilosc godzin ,wolne,bo po prostu uslyszysz ze jak nie pasuje to jest 10 na twoje miejsce, -co roku trzeba zainwestowac w firme wedlug branzy czyli jezeli masz budowlana to kupujesz narzedzia,bo przeklada sie to takze na znizki,nie pamietam teraz jak to wyglada finansowo,ze oplaca sie,rocznie jakies 1000 euro warto zainwestowac,
plusem sa odliczenia typu benzyna,narzedzia itp
|
Mam ostatnio sporom depresje. Zastanawiałem sie z żoną nad wyjazdem z kraju w poszukiwaniu wiekszej kasy jak kazdy. Aktualnie pracuje jako kierownik zakladu który zajmuje sie obróbką stali i spawaniem wszelkiego rodzaju konstrukcji. Czyli można powiedzieć ze mam ciepłą posadke zaq biurkiem. W moim aktualnym zawodzie napewno nie dostane pracy za granicą i nawet na to nie licze a to dlatego ze mam tylko szkołe srednią i mój angielski jest za słaby zeby sprawnie operować nim w biurze. A wiec szukam pracy jako spawacz mam uprawnienia i kwalifikacje byłem kiedyś spawaczem kilka lat puzniej brygadzistą spawalni i tak dalej. Wysłalem CV i zgłosiła sie pani z ofertą z firmy: WPS TechnikalService www.wpsinfo.nldzial d/s technicznych www.Flexipool.nldzial centrala glownma - sprawy personalne 0031481372676 Zaproponowała mi 8,50eur na godzine netto. Powiem szczeze ze obiecalem sobie ze ponizej 9eur netto nie wyjade no i mam troche mieszane uczucia bo wolabym sie zatrudnic bezposrednio u jakiegos pracodawcy a nie w agencji. W rozmowie telefonicznej potwierdzilem cheć wyjazdu i troche mnie zdziwiło ze zadnej umowy przedwstepnej nie chciale zemna podpisywac. Bardzo was prosze pomuzcie mi troche i napiszcie czy znacie tą firme czy jest OK no i czy warto wyjezdzac za te pieniadze. Nie orientuje sie ile potrzebowalbym na zycie czy 200eur miesiecznie wystarcza na rzycie czy o wiele za malo a na moje oko 400euro ale to takie gdybanie. W kazdym bąc razie licze na nadgodziny. Moze ktoś z was powie jaki Holendzy maja stosunek do pracowania po 12gozin. Dotyczy przemyslu stalowego.
|
Grze? kto p?aci ten dyktuje warunki. Kole?ance Mavi prze?lemy umow? z systemem kar ?e AO po 2 miesi?cach sama zrezygnuje lub zacznie wykonywa? przyj?te obowi?zki.
|
Du?o ostatnimi czasy po??cze? ochrony z paleeniem w kot?ach CO wi?c moze sie komu? przyda:
Norma czasu pracy niepe?noetatowych palaczy Zatrudniamy dwóch palaczy (pracowników sezonowych) w niepe?nym wymiarze, tj. na 3/4 etatu. Pracuj? w sobot? i niedziel?. Do tej pory wyp?acano im za godziny nadliczbowe za prac? w ww. dniach. Prawdopodobnie nies?usznie, poniewa? nie wyrabiaj? ?redniotygodniowej normy czasu pracy, tj. 42 godzin. Wed?ug mnie ?redniotygodniowa norma czasu pracy pracowników zatrudnionych na 3/4 etatu wynosi 30 godzin. Czy mam racj??
Norma ?redniotygodniowa jest okre?lona przez art. 129 § 1 Kodeksu pracy i dla wszystkich pracowników taka sama - wynosi przeci?tnie 40 godzin tygodniowo. Jednak pracownik zatrudniony na 3/4 czasu pracy pracuje w wymiarze 3/4, tj. 3/4 x 40 godzin, a zatem ?rednio 30 godzin tygodniowo.
W przypadku pracowników niepe?noetatowych pracodawca ma obowi?zek ustali? z nimi w umowie o prac? dopuszczaln? liczb? godzin pracy ponad okre?lony w umowie wymiar czasu pracy (a zatem ponda 3/4), których przekroczenie uprawnia pracownika, oprócz normalnego wynagrodzenia, do dodatku do wynagrodzenia za prac? w godzinach nadliczbowych.
Dopiero znaj?c to ustalenie, które strony zapisa?y w umowie o prac?, b?dzie mo?na udzieli? odpowiedzi na zadane pytanie, od którego momentu, po przekroczeniu ?rednio 30 godzin pracy w tygodniu, pracodawca powinien wyp?aca? pracownikom wynagrodzenie wraz z dodatkiem za prac? nadliczbow?. Je?li przyj?to, ?e przekroczenie ?rednio 30 godzin pracy ju? uprawnia pracownika do tego wynagrodzenia i dodatku, to ka?da 31. i nast?pna godzina pracy w tygodniu powinna by? rozliczana jak godzina nadliczbowa.
Pracownicy niepe?noetatowi, tak jak wszyscy inni, musz? pracowa? przez ?rednio 5 dni w tygodniu. Musz? mie? ponadto zapewnion? co czwart? niedziel? woln? od pracy.
Podstawa prawna:
art. 129 § 1, art. 150 § 5 i art. 15112 Kodeksu pracy.
|
|